Galacticos w Krakowie. Z Zidanem w składzie.

epa000261417 Real Madrid's French midfielder Zinedine Zidane (L) fights for the ball with Wisla Krakow´s Kukielka (C), in presence of Brittish David Beckham (R) during their UEFA Champions League third qualifying round secondnd leg soccer match in Real's Santiago Bernabeu stadium in Madrid Wednesday 25 August 2004. EPA/Ballesteros

W poprzednim artykule ,,Pierwsze boje z Realem Madryt przypomniałem o przedwojennym meczu Cracovii w Madrycie oraz Stali Mielec i Górnika Zabrze w czasach PRL.

Następny mecz polskiego mistrza w rozgrywkach pucharowych z Realem miał miejsce w 2004 r. Od 1992 r. rozgrywki zmieniły nazwę. Nie był to już PKME a Liga Mistrzów, co o tyle nie było prawdziwe, że w rozgrywkach uczestniczyli nie tylko mistrzowie swoich krajów, ale także drugie, trzecie a nawet czwarte zespoły z najsilniejszych europejskich lig. Można powiedzieć, że właściwą nazwą byłaby Liga Potentatów.

Los mistrza Polski, Wisłę Kraków skojarzył własnie z Realem. Wisła miała wtedy jak na polskie warunki znakomity zespół. Przede wszystkim parę b.dobrych napastników: Żurawski i Frankowski. O tym pierwszym jeden z piłkarzy Realu powiedział po meczu, że dziwi się, ze taki gracz gra jeszcze w Wiśle a nie w klubie zachodnim. Wisła miała bardzo dobą pomoc. Szymkowiak to jeden z największych talentów jako rozgrywający, który występował w Polsce w ciągu ostatnich 30 lat. Obok niego grał bardzo dobry Kalu Uche. Obrona składała się niemal wyłącznie z reprezentantów Polski a w bramce grał nie kto inny jak Radosław Majda, późniejszy celebryta, który rok później ożenił się ze znaną piosenkarką Doda (Dorota Rabczewska), a i obecnie nie schodzi z czołówek kolorowych pism. Warto dodać,że trenerem Wisły był wówczas Henryk Kasperczak, ten sam, który prawie 30 lat wcześniej grał przeciwko Realowi w barwach Stali Mielec.

Pod względem marketingowym to było jednak nic w porównaniu ze składem Realu. Klub z Madrytu dysponował wtedy swoim najsłynniejszym składem w historii, co nie oznacza, że najlepszym. Prezydent Flotentino Perez sprowadził na stadion Bernabeau największe gwiazdy światowego futbolu. Wszystkie ówczesne zagraniczne gwiazdy Realu zagrały w Krakowie: Luis Figo, Zinedine Zidane (obecny trener Realu), David Beckham, Ronaldo (nie Cristiano, tylko ten lepszy Brazylijczyk) i Roberto Carlos. W Krakowie też wystąpiły rodzime hiszpańskie gwiazd, gracze najwyższej światowej klasy: bramkarz Iker Casililas i napastnik RauL. Tą drużynę hiszpańskie media nazwały na wyrost Galacticos czyli piłkarzami galaktycznymi.

Oba mecze z taką potęga mimo starań pil;karzy Wisły były bez historii. W Krakowie Real wygrał 2:0, a u siebie 3:1. Jedyną bramkę dla krakowian zdobył pod koniec meczu Damian Gorawski.

Oba zespoły, jak pokazała przyszłość nie spełniły oczekiwań swoich właścicieli, prezesów i kibiców. Wisła nigdy nie dostała się do grupowej fazy Ligi Mistrzów, a Real Madryt w pełnym składzie galacticos nigdy nie zwyciężył w tej lidze. Prawdziwymi galacticos był zespól Realu z lat 50-tych, który 5 razy pod rząd wygrywał PKME czyli odpowiednich obecnej LM.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here