Pierwsze polskie boje z Realem Madryt

Cracovia,lata dwudzieste Foto Wikipedia

Legia Warszawa nie jest pierwszym polskim klubem, który gra w Lidze Mistrzów z Realem Madryt. Przedtem w pucharach były jeszcze aż 3 polskie kluby: Stal Mielec, Górnik Zabrze i Wisła Kraków.

Pierwszeństwo jednak należy do Cracovii. Krakowski klub udał się w 1923 r. do Madrytu, gdzie rozegrał towarzyskie spotkanie. Przegrał 2:4, ale jak pisze Przegląd Sportowy, powinien ten mecz bez problemu wygrać. Zawiniło „hiszpańskie” sędziowanie, które było ponoć skandaliczne.

Pierwszym „pucharowym” klubem była Stal Mielec. Wtedy te rozgrywki nie nazywały się Ligą Mistrzów, ale Klubowym Pucharem Mistrzów Europy i ta nazwa bardziej odpowiadała prawdzie ponieważ grały w nim tylko te zespoły, które zdobyły mistrzostwo swojego kraju. Real był oczywiście lepszym klubem niż Stal, ale wtedy różnica pomiędzy nimi była o wiele mniejsza niż obecnie pomiędzy mistrzem Polski Legią, a aktualnym zwycięzcą LM Realem. Stal rok wcześniej dotarła aż do ćwierćfinału Pucharu UEFA, gdzie przegrała w dwumeczu z Hamburgiem SV tylko jedną bramka. Mecz w Mielcu 15 września 1976 r. był największym sportowym wydarzeniem dla klubu. Na stadionie i pod stadionem było aż 40 tysięcy widzów. Nad miastem przeszła wtedy ciężka ulewa i mecz z braku oświetlenia na stadionie kończył się w ciemnościach. W Stali grali wtedy Lato (aktualny król strzelców mistrzostw świata w 1974 r.) i Kasperczak. Nie zagrał natomiast słynny snajper Andrzej Szarmach, który przechodził wówczas z Górnika Zabrze do Stali i polskie piekiełko zablokowało jego potwierdzenie do nowego klubu. Stal przegrała 1:2, a drugą bramkę dla królewskich zdobył Vincente del Bosque, późniejszy wielki trener (zdobywca Mistrzostwa Świata i Europy dla Hiszpanii i LM dla Realu). W rewanżu, który został rozegrany w Walencji a nie w Madrycie, Real wygrał 1:0.

Drugim klubem był słynny w dawnych czasach Górnik Zabrze. Oba mecze zostały rozegrane na jesieni 1988 r. Górnik miał wtedy bardzo dobry skład. Mówiono ze jest to druga wielka drużyna Górnika, po tej słynnej z przełomu lat 60-tych i 70-tych XX w. Najbardziej znanym piłkarzem był Jan Urban, późniejszy trener kilku hiszpańskich i polskich drużyn. Mówiono o nim, że w kwadracie 2m x 2m potrafi przedrylować trzech zawodników. Potem wsławił się tym grając już w hiszpańskiej drużynie Osasuna Pampeluna, w meczu ligowym z Realem strzelił mu w Madrycie 3 bramki. W Realu dominowali znakomici napastnicy: Hugo Sanchez i Emilio Butragueno. Ten drugi zasłynął ze strzelenia 4 goli Duńczykom podczas mistrzostw świata w 1986 r. Doprowadzeni tym do ekstazy kibice na jednym z placów Madrytu krzyczeli: Butragueno na premiera. Trenerem Realu był wtedy późniejszy trener reprezentacji Polski, Leon Beenhakker. Mecz w Zabrzu zakończył się zwycięstwem Realu 1:0, ale Górnik grał bardzo dobrze. W pierwszej Polowie był równorzędnym partnerem dla mistrza Hiszpanii. Po meczu trener Górnika powiedział nawet: byliśmy lepsi. W rewanżu w Madrycie początkowo wszystko przebiegało tak jak powszechnie przewidywano. Real zdobył bramkę, ale przed przerwą obrońca Górnika, Jegor wyrównał potężnym strzałem . Po przerwie zrobiło się jeszcze ciekawiej kiedy z kontrataku Krzysztof Baran zdobył prowadzenie dla Górnika. W tym momencie Real był wyeliminowany. Hiszpanie jednak pokazali klasę. Wzięli się do roboty i strzelili 2 bramki wygrywając ostatecznie 3:2. Górnik zasłużył na wielkie brawa i był jedyną polska drużyną, która realnie zagroziła Realowi.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here