Stanisław Michalkiewicz o plusach i minusach rządu PiS

Stanisław Michalkiewicz

O ocenę roku rządów PiS poprosiliśmy Stanisława Michalkiewicza. 

Leszek Szymowski: Jak ocenia Pan dotychczasową politykę gospodarczą rządu?

Stanisław Michalkiewicz: Polityka rządu PiS przypomina pierwszą część dekady Gierka, kiedy Polakom zafundowano iluzję dobrobytu za pożyczone pieniądze. Teraz program 500+, który finansowano z powiększania długu publicznego, zaczyna trafiać na barierę finansową. Sytuację komplikuje fakt, że mamy bardzo wysoki deficyt budżetowy, bo aż 60 miliardowy. Politycy zakładają 3%wzrost gospodarczy, a zatem sytuacja może się jeszcze pogorszyć, jeżeli wzrost będzie niższy a deficyt większy. Rząd PiS obiecuje dalsze rozdawnictwo: darmowe leki dla seniorów, rozwiązanie problemu frankowiczów. Ktoś za to będzie musiał zapłacić i zapłacą za to Polacy. Taka polityka gospodarcza, wzorowana na Gierku, zakończy się tak samo, jak zakończyła się epoka Gierka to znaczy zapaścią gospodarczą i demonstracjami „klasy robotniczej”. Efekt będzie taki sam, jak wówczas z tą różnicą, że wówczas ekonomia obaliła rząd PZPR, a teraz może obalić rząd PiS. Następna ekipa będzie musiała tą sytuację uporządkować i wprowadzić zasady zdrowej gospodarki, co będzie bolesne dla wielu ludzi. Zatęsknią więc oni za ekipą Kaczyśńkiego i jego polityką iluzji dobrobytu.

LS: A w polityce zagranicznej?

SM: Polityka zagraniczna rządu Beaty Szydło jest w części dobra a w części zła. Bezwzględnie zła jest polityka dotycząca Ukrainy, którą rząd polski wspiera bez oglądania się na własne korzyści. Rząd Ukrainy opanował do perfekcji strategię pokrzywdzonego i jako pokrzywdzony przez Rosję czerpie pomoc głównie z Polski. Kiedyś pan Andrzej Duda zdecydował o wsparciu Ukrainy kwotą 4 miliardów złotych, teraz mówi o dodatkowym wsparciu w wysokości 68 milionów złotych na ukraińskie drogi. Jak mniemam, chodzi o to, żeby pan Sławomir Nowak miał co ukraść. Dla mnie jest jasne, że te pięniadze zostaną rozkradzione przez oligarchów ukraińskich, a nie zostaną wydane na żadne drogi. Nasze relacje z Ukraina są o tyle złe, że Polska pomaga, udzielajac bezzwrotnych pożyczek, a w zamian nie potrafi wymusić nawet skończenia z kultem Bandery. Za to, gdy w Polsce dwóch młodzików spaliło ukraińską flagę, to od razu Ukraina wystąpiła z notą dyplomatyczną i nasz rząd musi się tłumaczyć.

Natomiast sens ma idea Międzymorza, którą forsuje rząd PiS, przy czym forsuje ją w sposób nieudolny. Tej idei nie da się zrealizować bez akceptacji Stanów Zjednoczonych, tymczasem pan minister Waszczykowski właśnie powiedział, że rzą Polski nie utrzymywał żadnych kontaktów z obozem Donalda Trumpa. Obowiązkiem rządu polskiego było takie kontakty utrzymywać i zabiegać, aby były one jak najlepsze i jeszcze zanim Trump zostanie prezydentem, spróbować ugrać dla siebie jak najwięcej. Jeśli rząd polski tego nie zrobił to świadczy to  o nim źle, a o panu ministrze Waszyczkowskim świadczy jak najgorzej to, że publicznie o tym powiedział.

LSZ: Za co rząd można pochwalić?

SM: Na pewno rząd PIS można pochwalić za to, że nie zgodził się na przyjmowanie imigrantów. Przy czym paradoks polega na tym, że w ten sposób rząd oszczędził problemów nie Polakom, a sam sobie. Imigranci nie chcieli osiedlać się w Polsce, gdzie są niskie zasiłki, tylko w Niemczech lub Anglii. Gdyby ich przymusowo sprowadzano do Polski, to wówczas natychmiast chcieliby stąd uciec. A przypomnijmy, że pomysł Naszej Złotej Pani był taki, aby państwo, z którego ucieknie jakiś uchodźca, musiało za tą ucieczkę płacić 250 tysięcy euro. W tej sytuacji, rząd musiałby pilnować tych uchodźców i trzymać ich w obozach koncentracyjnych, nie chcąc płacić za ich ucieczki. Ale mówiąc poważnie, oczywiście to, że do Polski nie przyjeżdżają uchodźcy, należy ocenić pozytywnie.

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here