Premier Szydło oskarża samorządy o sabotaż gospodarczy. „Jedyny błąd rządu to zła obsada spółek Skarbu Państwa”

Beata Szydlo

Beata Szydło zarzuciła niektórym samorządom kierowanym przez PO i PSL celowy brak inwestycji, w celu utrudnienia życia rządowi w myśl zasady „im gorzej tym lepiej.”

To bardzo dziwne tłumaczenie i mało przekonywujące, choćby dlatego, że opozycja w ten sposób podpiłowałaby gałąź na której siedzi. Gdyby tak było naprawdę, to PiS dostałby świetny argument do walki o samorządy w następnych wyborach. Rząd pani Szydło nie jest pierwszym, który szuka irracjonalnych wyjaśnień do swoich niepowodzeń gospodarczych. W dawniejszych czasach rządy komunistycznej PZPR miały zwyczaj zwalać niepowodzenia na pogodę, która jakoby miała być winna temu, że w sklepach mięsnych były pustki. Rządy późniejszego PRL, pod znaku tow. Jaruzelskiego winą za zły stan gospodarczy obarczały zachodnie sankcje i amerykańskich kowbojów spod znaku Reagana. Jak widać, chęć zwalania winy na innych to problem ponadczasowy i ponadpartyjny.

Błędy popełniliśmy i pewnie będziemy popełniać, bo to tak się zawsze dzieje; rzecz polega na tym, że wyciągamy wnioski i nie będziemy już powielać tych błędów – mówiła w czwartek premier Beata Szydło, pytana m.in. o kwestię obsady stanowisk w spółkach Skarbu Państwa.

Premier podczas czwartkowej porannej rozmowy w RMF FM wyraziła nadzieję, że po I kw. przyszłego roku dynamika wzrostu inwestycji będzie wyższa. Jak dodała, słyszała, że obecny niski poziom inwestycji wynikać może z „filozofii w niektórych samorządach, kierowanych przez Platformę i PSL, żeby na złość władzy nie realizować tych inwestycji”.

Po raz kolejny zapewniła też, że jeżeli nie zostanie przyjęta jednolita danina, to kwota wolna od podatku będzie podwyższona, ale nie od razu do wysokości 8 tys., zadeklarowanej w prezydenckim projekcie ustawy, tylko etapami.

W trakcie rozmowy poruszono też kwestię podwyższenia kwoty wolnej od podatku.

„Jeżeli przyjmiemy jednolity podatek, jednolitą daninę, a taka decyzja zostanie przez nas podana do publicznej wiadomości do końca roku, jeżeli zdecydujemy się na wprowadzenie tego rozwiązania, wówczas kwota wolna od podatku zostanie skonsumowana w ramach tej jednolitej daniny” – tłumaczyła premier.

„Jeżeli nie przyjmiemy tej jednolitej daniny, to kwota wolna od podatku będzie podwyższona, ale też chcę powiedzieć – nie w tej wysokości, która została zadeklarowana przez pana prezydenta w kampanii wyborczej, potem złożona w jego projekcie ustawy” – dodała.

Jak podkreśliła, kwota 8 tys. zł zaproponowana w prezydenckim projekcie ustawy ostatecznie zostanie osiągnięta. „Będziemy musieli do tej kwoty dochodzić etapami” – wskazała.

Szydło podkreśliła, że rząd bierze pod uwagę stabilność finansów publicznych, a ostateczna decyzja w kwestii jednolitej daniny zapadnie „w najbliższych tygodniach”. Zaznaczyła, że nie zgodziła się na ogłoszenie zmian w kwestii jednolitej daniny, żeby mieć pewność, że „przedsiębiorcy nie będą ponosili wyższych kosztów”.

Szefowa rządu podczas czwartkowej rozmowy była także pytana o ostatnie dane z gospodarki, wskazujące na spadek inwestycji.

„Mamy problem w tej chwili, jeśli chodzi o realizację inwestycji, wynikający m.in. z tego powodu, że nasi poprzednicy nie pozostawili gotowych projektów, które moglibyśmy od razu, kiedy przejęliśmy władzę, realizować. Chodzi mi o inwestycje publiczne” – wskazała.

„Teraz te projekty już są, są gotowe, inwestycje rozpoczęły się” – podkreśliła premier.

Zdaniem Szydło innym powodem spadku inwestycji publicznych jest „spowolnienie w samorządach”. Jak wskazała, samorządy nie realizują inwestycji w takim stopniu, jak przewidywał rząd. „Słyszałam z różnych ust, źródeł i różnych stron Polski, że jest taka filozofia w niektórych samorządach, kierowanych przez Platformę i PSL, żeby na złość władzy nie realizować tych inwestycji tak, jak powinny one przebiegać zgodnie z harmonogramem” – powiedziała.

Premier zaznaczyła też, że innym poważniejszym problemem samorządów jest to, że są one „dość mocno zadłużone, gdyż przez poprzednie lata kredytowano się, żeby realizować inwestycje”. „Poradzimy sobie z tym i ta dynamika wzrostu inwestycyjnego, myślę, że już po pierwszym kwartale 2017 r. będzie dużo wyższa” – stwierdziła.

Premier odniosła się także do informacji Głównego Urzędu Statystycznego, który podał we wtorek, że produkt krajowy brutto wzrósł w III kw. br. realnie o 2,5 proc. rdr (ekonomiści spodziewali się wzrostu PKB o 2,9 proc. rok do roku). (PAP)

1 KOMENTARZ

  1. A może przebrzydłą stonkę przywiało (tym razem dobrze wiadomo, z której storny świata). Wiadomo, odpowiedzialność od siebie jak najdalej!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here