Ziemkiewicz: „Dla Kaczyńskiego hucpiarska rewolucja Petru i Schetyny to doskonała okazja do grillowania przeciwnika i maksymalnego zniszczenia jego wizerunku”

Rafał Ziemkiewicz fot Jan Bodakowski
REKLAMA ARTICLE TOP

W swoim najnowszym felietonie „Farsa na rykowisku” opublikowanym na stronie tygodnika do „Do Rzeczy” Rafał Ziemkiewicz niezwykle trafnie ukazał jak dla Jarosława Kaczyńskiego hucpiarska rewolucja Petru i Schetyny stała się doskonałą okazja do grillowania opozycji i maksymalnego zniszczenia jej wizerunku politycznego.

Zdaniem Ziemkiewicz marszałek Kuchciński i liderzy groteskowej opozycji (PO i Nowoczesnej), których trudno uznać za orły intelektu, doprowadzili ulegając swoim emocjom do bezsensownego kryzysu parlamentarnego.

REKLAMA ARTICLE INLINE

Według Ziemkiewicza konflikt PiS z antyPisem to histeryczna improwizacja, pozbawione sensu akty wzajemnej agresji, wiary we własne urojenia i kłamstwa, których ukoronowaniem była błazeńska okupacja przez posłów opozycji Sali Plenarnej Sejmu, brednie o puczu lub o faszyzmie.

W opinii Ziemkiewicza emocjonalne szaleństwo „posłów PO latających po sejmowych korytarzach, atakujących fizycznie kolegów z PiS i wymachujących kamerkami” doskonale ukazuje jak oni „wierzą w tę swoją rewolucję”. Podobnie o gigantycznym emocjonalnym zaangażowaniu antyPiSu świadczą „głupie słowa Komorowskiego, jaką to satysfakcję czuł, widząc tłumek swoich zwolenników atakujących posłankę Pawłowicz i kamerzystów TVP, banda blokującą Kaczyńskiemu dostęp do Wawelu” czy „tweety oszalałego Lisa tchnące pewnością, że do Sylwestra wszyscy przyjaciele Sowy będą z powrotem u władzy”.

Wbrew nadziejom antyPiSu, zdaniem Ziemkiewicza, okazało się, że miliony wyborców PO nie wyszły na ulice, choć „zachodnie media pod dyktando Czerskiej i Augustówki podały, że Polska płonie, tłumy walczące o wolność ścierają się z ostatnimi obrońcami krwawego reżimu”.

W opinii Ziemkiewicza „gdyby lewicowo-liberalna opozycja nie żyła we własnym dusznym światku, podkręcając się nawzajem niestworzonymi opowieściami, od razu wiedziałaby, że na żadne uliczne draki nie ma w Polsce za grosz potencjału. Ale jej kontakt z rzeczywistością urwał się już dawno temu i nie zanosi się na jego ponowne nawiązania”.

Zdaniem Zimekiewicza „Jarosław Kaczyński, który przecież w polityce jest nie od wczoraj i nawykł do myślenia nieco dłuższymi okresami, dostrzegł, że rewolucja Petru i Schetyny ma bardzo, bardzo krótkie nóżki i jest dla PiS darem losu. Lepsze okazja do grillowania przeciwnika i maksymalnego zniszczenia jego wizerunku długo się nie trafi”.

O opiniach Ziemkiewicza pisaliśmy w
Zdaniem Ziemkiewicza feministki podświadomie pragną patriarchatu a nie „glutków w rureczkach”

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here