Profesor Nowak: „Banderowskie sympatie marszałka Kuchcińskiego szkodzą Polsce”

Jerzy Robert Nowak fot Jan Bodakowski

Popularyzator historii Polski, profesor Jerzy Robert Nowak, na swoim blogu od dłuższego czasu punkt po punkcie wytyka z pozycji patriotycznych szkodliwe działania PiS. Między innymi zwrócił uwagę na niebezpieczne związki marszałka Kuchcińskiego z Ukraińcami.

Profesor Nowak nie kryje, że „wątpliwości co do działań Kuchcińskiego jako marszałka Sejmu wywołuje jego nader stronnicza, wręcz szkodliwa dla Polski, postawa proukraińska, którą rożni się od ogromnej większości posłów PiS-u i Kukiz 15”.

Na potwierdzenie swoich obaw profesor Jerzy Robert Nowak przytacza opnie mediów które znane są ze swojego kosmopolityzmu – „Oto, co pisano na portalu „naTemat” o niebywałej proukraińskości Kuchcińskiego: „Jeden z najbliższych doradców Jarosława Kaczyńskiego, poseł z Przemyśla Marek Kuchciński, od lat wspiera ukraińskich nacjonalistów, którzy czczą zbrodniarza Stepana Banderę, i to m.in. on odpowiada za dzisiejszy przyjazny stosunek PiS do antypolskiej partii Swoboda – twierdzi w rozmowie z naTemat Andrzej Zapałowski, były europoseł i historyk zajmujący się polsko-ukraińskimi stosunkami.

Jego hipotezę potwierdza ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, który mówi o „umizgach” Kuchcińskiego i PiS do pogrobowców UPA. (…) Publicznie się o tym nie mówi, ale w środowiskach kresowych od dawna panuje przekonanie, że sympatyzuje z „banderowcami”.

Jeszcze gdy nie był w PiS, dawał temu wyraz i według takiej linii kontynuuje swoją karierę polityczną – przekonuje były parlamentarzysta. (…) Gdzie w życiorysie Kuchcińskiego szukać potwierdzenia tych słów? Zapałowski sięga pamięcią do końcówki lat 90, kiedy dzisiejszy poseł PiS pełnił funkcję drugiego wojewody podkarpackiego. Jak mówi, Kuchciński bardzo angażował się w opracowywanie programów na rzecz wsparcia mniejszości ukraińskiej, ale przy tym dawał sygnały, które budziły wątpliwości względem jego postawy wobec UPA.

– W 2000 roku, odbyły się uroczystości ku czci pomordowanych przez UPA w Birczy na Podkarpaciu. Okazało się, że Marek Kuchciński zabronił kompanii honorowej Wojska Polskiego uczestnictwa w tych obchodach. Jako poseł interpelowałem wtedy do ministra obrony i dostałem potwierdzenie, że to on podjął właśnie taką decyzję (…) wspomina.

Jak twierdzi, to wtedy część działaczy z Przemyśla zaczęła patrzeć na Kuchcińskiego podejrzliwie. Zaczęły padać zarzuty, że to za jego kadencji na stanowisku wicewojewody powstało wiele pomników UPA (…)

–Za to niepodważalne jest co innego. Kuchciński przyjaźni się z merem Lwowa, który nie tak dawno mówił, że Szuchewycz i Bandera, dowódcy OUN i UPA, są bohaterami. Często do niego jeździł – dodaje.

Inny podkarpacki działacz środowisk kresowych, którego zapytałem o Kuchcińskiego, odsyła z kolei do publikacji dr Leszka Jazownika, profesora Uniwersytetu Zielonogórskiego, który działa w Instytucie Kresów Rzeczypospolitej. Napisał on w jednym z artykułów, że Kuchciński „załatwił pochówek na cmentarzu wojennym strzelców siczowych w Przemyślu dla ludobójców z UPA zabitych podczas napadu na Birczę””.

Zdaniem profesora Jerzego Roberta Nowaka „koronnym dowodem na upowsko-banderowskie sympatie Kuchcińskiego jest jednak co innego. W 2010 roku poseł PiS otrzymał order za „osobisty wkład na rzecz rozwoju stosunków polsko-ukraińskich” od prezydenta Ukrainy Wiktora Juszczenki, który nadał tytuł bohatera tego kraju Stepanowi Banderze. Wtedy nie było już mowy o cichych spekulacjach – Stowarzyszenie Obrońców Pamięci Orląt Przemyskich głośno zaapelowało do Kuchcińskiego, by oddał odznaczenie, bo nie godzi się przyjmować nagród od tych, którzy gloryfikują mordercę Polaków.

– To był dla mnie sygnał, że jest nić porozumienia między ukraińskimi nacjonalistami a niektórymi politykami PiS – mówi naTemat ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski, duchowny i publicysta związany z Kresami. – To nie był tylko Kuchciński, ale też np. Paweł Kowal i Adam Lipiński. Oni byli w tamtym czasie ogromnymi entuzjastami Juszczenki –zaznacza. Ks. Isakowicz – Zaleski głośno mówi o swoich zastrzeżeniach co do postawy Kuchcińskiego przede wszystkim dlatego, że Kuchciński, mimo protestów ze strony Kresowian, orderu nie oddał. – Był szum, były apele, by jednak go zwrócił. Ja też z nim o tym rozmawiałem. Ale nie, w końcu uznał, że się nie ugnie. I tak sprawa po prostu ucichła – wspomina”.

Wypowiedzi profesora Jerzego ROberta Nowaka przytaczaliśmy w
Demonstracja narodowców pod warszawską siedzibą Facebooka [VIDEO i FOTORELACJA]