Politycy po konferencji IPN o TW Bolku. „To nie stanowi żadnego zaskoczenia” kontra „To jest element wojny z Lechem Wałęsą”

fot. ipn.gov.pl/wikipedia

We wtorek w warszawskiej siedzibie IPN zaprezentowano opinię biegłych ws. dokumentów teczki personalnej i teczki pracy TW „Bolek”. Opinię „z zakresu badania pisma ręcznego” przygotował Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie.

Szef pionu śledczego IPN Andrzej Pozorski powiedział, że wynika z niej, iż zobowiązanie do współpracy z SB i pokwitowania odbioru pieniędzy podpisał Lech Wałęsa. Prezes IPN Jarosław Szarek powiedział, że sprawa podjęcia współpracy Lecha Wałęsy ze Służbą Bezpieczeństwa wydaje się bezdyskusyjna.

Czytaj więcej: Jest opinia grafologów: Wałęsa podpisał zobowiązanie do współpracy z SB i pokwitowanie odbioru pieniędzy [AKTUALIZACJA]

Do tej konferencji odnieśli się także politycy.

Ważne jest, że jak nawet się popełni błąd, to potrafi się z niego wyjść, przełamać, stanąć na czele ruchu związkowego, który doprowadził do wolnej Polski, wolnej Europy, zburzył Mur Berliński – powiedział prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.

To wszystko, czego dowiedzieliśmy się dzisiaj, to jest element wojny z Lechem Wałęsą, wojny z polską historią, prowadzonej przez PiS i przez prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego od lat. To symboliczny dzień. (…) Pamiętam jak bracia Kaczyńscy promowali i proponowali Lecha Wałęsę, nominowali go tak naprawdę w wyścigu prezydenckim w 1990 roku. Później pamiętam jak te drogi się rozeszły i pamiętam tę wojnę między środowiskiem Jarosława Kaczyńskiego i Lecha Wałęsy – mówił Grzegorz Schetyna, lider PO.

Trzeba pamiętać o tym jakie Lech Wałęsa miał zasługi dla Polski. Pamiętajmy Lecha Wałęsę jako tego, który przeskoczył płot i pomógł nam obalić komunizm – skomentował z kolei Ryszard Petru, szef Nowoczesnej.

Nie brakuje jednak także głosów przeciwnych.

Dla tych, którzy czytali książki historyczne było od dłuższego czasu jasne, że były niegodne epizody w życiu Lecha Wałęsy. Ubolewam nad tą sytuacją, ponieważ Lech Wałęsa mógł ją wielokrotnie zamknąć, przyznając się do tego, co robił w latach ’70 – powiedział wicemarszałek Stanisław Tyszka z klubu Kukiz’15.

Nawet jeżeli się złamał w latach 70, to mógł się przyznać i powiedzieć, że taki incydent miał miejsce. Natomiast on poszedł w zaparte – skomentował z kolei Andrzej Dera z Kancelarii Prezydenta RP.

Głos w mediach społecznościowych zabrała także opozycja pozaparlamentarna.

Dla środowiska Wolności dzisiejsze ustalenia Instytutu Pamięci Narodowej nie stanowią żadnego zaskoczenia. Prezes Janusz Korwin-Mikke od 25 lat jasno wypowiada się o TW „Bolku” i innych tajnych współpracownikach SB. (…) Wolność stoi na stanowisku, że archiwa dotyczące współpracy ze służbami bezpieczeństwa PRL powinny zostać otwarte w jak najszerszym zakresie – możemy przeczytać na profilu partii Wolność (KORWiN).

Warto przeczytać: Wałęsa brał kasę od SB za kapowanie. Jak tłumaczył skąd ma pieniądze? Oszukiwał nawet swoją rodzinę

Źródło: PAP/Wolnosc24.pl

6 KOMENTARZE

  1. Wszyscy ci, którzy bronią Wałęsę muszą zrozumieć jedną rzecz: sprawa TW Bolek to jedynie dowód na zakłamanie tego człowieka. PRAWDZIWYM problemem Wałęsy jest to, co robił jako prezydent w latach 91-94, gdy wspierał postkomunę, nie chciał dopuścić do lustracji, działał na rzecz fałszowania polskiej historii i utrwalania władzy postkomuny.

    A tego mu wybaczyć nie wolno !

    Tak samo jest z Szymborską: nie chodzi o to, co robiła w czasach stalinowskich, ale o to, że w latach 90tych ŻARLIWIE walczyła z dekomunizacją. I to paradoksalnie w wolnej Polsce sama udowodniła, że jest komunistką wrogą Polsce.

    Wybaczyć można, gdy ktoś żałuje i się zmienia. A Wałęsa i Szymborska swoje DNI HAŃBY mieli już w WOLNEJ POLSCE !!! Gdy mieli WOLNĄ WOLĘ i mogli zrobić DOBRO, a wybrali ZŁO !!!

  2. Ogłaszam Wszem i Wobec, Warszawie i całemu Światu koniec legendy „Bolesława” Wałęsy.

    „Żył jak pies, zdechł jak pies, czort z nim …” jak powiedział carski policmajster na pogrzebie konfidenta, który wydał ks. Brzóskę, bohatera Powstania Styczniowego.

  3. No to ja juz wiem wszystko, ekspertyza „instytutu sehna”. To ja poczekam na nieupolitycznionych, prawdziwych ekspertow. Ci panowie nie znalezli glosu Blasika w zapisach skrzynki z Tupolewa, oni w ogole nie zawiele tam uslyszeli. To jest smiechu warte.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here