German Death Camps to nie tylko niemieccy naziści. Zobacz, które firmy zbiły fortunę na współpracy z hitlerowcami

Niektóre światowe koncerny, które dzisiaj zaliczają się do rynkowych gigantów, mają za sobą niechlubną przeszłość współpracy z niemieckim nazizmem. Wiadomo o tym od dawna ale wiele z tych przedsiębiorstw próbuje zmazać swoją niechlubną historię. Dlatego warto o niej przypominać.

Lista alfabetyczna.

AGFA

Niegdyś jeden z czołowych dostawców materiałów wykorzystywanych w fotografii analogowej, dziś znana firma wytwarzająca urządzenia stosowane w branży poligraficznej i medycznej. AGFA w ramach przeprowadzonej w 1925 r. konsolidacji firm działających w branży chemicznej, stała się częścią koncernu IG Farben, który zatrudniał więźniów obozów koncentracyjnych. W samych tylko Niemczech zatrudnienie znalazło w nim ponad 100 tysięcy pracowników przymusowych.

AEG

Od 1935 r. koncern systematycznie dostarczał niemieckiej armii, lotnictwu i marynarce wojennej urządzenia i materiały elektrotechniczne. W 1940 r. zamówienia dla Wehrmachtu sięgały 51% całkowitej produkcji AEG, i wzrastały w latach następnych. W czasie II wojny światowej koncern uczestniczył w zagrabianiu przedsiębiorstw państwowych i prywatnych na terenach okupowanej Polski i ZSRR.

Allianz

Niemieckie przedsiębiorstwo ubezpieczeniowe, działające na całym świecie w tym w Polsce. Jest znane z więzi z nazistowskimi Niemcami – ubezpieczali bowiem kompleks obozowy w Auschwitz, a prezes firmy był jednym z doradców Hitlera. Podczas Holocaustu zamiast wypłacać świadczenia z ubezpieczenia na życie Żydowskim klientom, wysłali te pieniądze prosto do nazistów.

Bayer

Znane dzisiaj na całym świecie przedsiębiorstwo farmaceutyczne. W 1925 r., dyrektor firmy Bayer powołał do życia koncern chemiczny IG Farben. Bayer był jednym z podmiotów wchodzących w skład IG Farben. W czasie II wojny światowej, firma zajmowała się produkcją Cyklonu B – substancji, która w obozach zagłady stosowana była do uśmiercania więźniów.

Beretlsmann

W 1939 roku wydawnictwo zatrudniało 440 osób. Podczas II wojny światowej Bertelsmann był największym wydawcą książek dla Wehrmachtu. Właściciel Heinrich Mohn i jego syn Reinhard Mohn byli członkami SS. Wśród nazistowskich autorów znaleźć można było Willa Vespera, który przemawiał podczas palenia książek w 1933 roku w Dreźnie i Hansa Grimma.

BMW

W czasie II wojny światowej, BMW zajmowało się produkcją silników dla samolotów Luftwaffe, motocykli oraz samochodów wojskowych dla niemieckiej armii. Przez długi czas, aby podołać zapotrzebowaniu nazistów na sprzęt, bawarskie zakłady zatrudniały więźniów z obozów koncentracyjnych oraz pracowników przymusowych.

Dr. Oetker

Dr. Oetker to producent dodatków do pieczenia, ciast, środków żelujących, müsli, deserów, zapiekanek, pizz mrożonych oraz jogurtów. Richard Kaselowsky, który stał na czele firmy do 1944 roku, był gorliwym wyznawcą Hitlera. Spółka Dr. Oetker otrzymywała liczne korzyści finansowe ze strony reżimu, na przykład możliwość zakupu za bezcen browaru Groterjan, odebranego wcześniej żydowskim właścicielom. W ten sposób firma powiększyła się o rozlewnię napojów, których sprzedaż do dzisiaj stanowi ważną część przychodu koncernu. Następca Kaselowsky’ego Rudolf August Oetker był członkiem Waffen-SS i na początku lat 40. trafił do szkoły oficerskiej SS w Dachau, gdzie pracował w referacie gospodarczym. Historycy twierdzą, że musiał wiedzieć, co się działo w obozie, bowiem codziennie miał chociażby kontakt z Żydami, którzy zajmowali się pracami porządkowymi w budynku, gdzie szkoleni byli oficerowie SS.

Ford

Po naszych ulicach jeździ sporo Fordów. W czasie okupacji było tu ich równie dużo. Jedna trzecia wojskowych ciężarówek wyprodukowana była w fabryce Henry’ego Forda, bardzo często przez pracujących w nieludzkich warunkach więźniów. Sam właściciel firmy był zaciekłym antysemitą, który oprócz publicznego obwiniania Żydów za całe zło świata, był również właścicielem własnej antyżydowskiej gazetki. Za swe zasługi dla III Rzeszy został w 1938 roku odznaczony Orderem Orła Niemieckiego.

Czytaj dalej ->

11 KOMENTARZE

  1. jest firma bsh , czyli siemens , bosch i gaggeanu , tak ostatnia teraz robi piekarniki kiedyś robiła piece do palenia ludzi , czyli krematoria

  2. Trzeba by znaleźć dane ilu z właścicieli tych firm było żydami. Henry Ford podobno był a na dodatek masonem…te dane były by dopiero ciekawe.

  3. firma karcher zisiejszy producent myjek ciśnieniowych podczas wojny produkował wtryski wody do silników lotniczych min w Bf-109

  4. Myślę, że warto jednak zrobić rozróżnienie pomiędzy tymi, którzy dostarczali niemieckiej armii oprzyrządowanie techniczne, itp., a takimi, którzy produkowali cyklon B, czy budowali krematoria. A więc byli świadomi zbrodniczych poczynań swej (było nie było) ówczesnej władzy. Refleksja nad jej ewentualnymi zbrodniami — łatwa wówczas nie była, więc gdy taki (dajmy na to) VW dostarczał samochody dla Wermachtu — to jednak nie jest to tym samym, co mordowanie bezbronnych.
    Inaczej jeszcze do rzeczy podejdę: alianci zrobili z Drezna swoją popisówkę. Starannie omijały je ich samoloty, i bardzo długo mieszkańcy niemal nie mieli styczności z okropieństwami wojny. Acz pewnej pogodnej nocy nad miasto nadciągnęły setki samolotów, i przeprowadziły wielogodzinne bombardowanie dywanowe, z użyciem (głównie) bardzo silnych ładunków zapalających. Na ulicach ludzie płonęli jak pochodnie!
    Po co? Ano po to, aby dać coś-tam Hitlerowi do myślenia. Obiektywnie rzecz ujmując była to czysta zbrodnia ludobójstwa, bowiem miasto ani nie miało znaczenia strategicznego, ani też żadnego istotniejszego przemysłu: nic ważnego dla wojska tam nie produkowano.
    I gdyby Naziści wygrali wojnę, to tych, którzy podpisali rozkaz bombardowania Drezna — kazali by powiesić. No cóż, nad Niemcami, którzy zapłacili tak słoną cenę za poczynania Hitlera (i pomagierów) płakał nie będę, ale też nie widzę co należałoby zrobić z firmami, które, tak jak VW — produkowały coś dla ówczesnych SS-manów. Rozwiązać? Zakazać działalności? Zakazać używania dawnej nazwy (pachnie omijaniem sedna problemu)… Przejąć pod nadzór ONZ?
    No niech mi ktoś odpowie!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here