Zatrzymani kolejni urzędnicy z warszawskiego ratusza ws. reprywatyzacji. Pali się grunt pod stopami Hanny Gronkiewicz-Waltz

Centralne Biuro Antykorupcyjne. Foto: cba.gov.pl

Trzy kolejne osoby zatrzymało Centralne Biuro Antykorupcyjne w związku ze śledztwem w sprawie reprywatyzacji warszawskich nieruchomości, które prowadzi Prokuratura Regionalna we Wrocławiu – donosi portal tvnwarszawa.pl

Wśród zatrzymanych jest dwóch obecnych urzędników stołecznego ratusza i jeden były, wicedyrektor Biura Gospodarki Nieruchomościami. Informacje potwierdziła Prokuratura Regionalna we Wrocławiu.

Bartosz Milczarczyk, rzecznik urzędu miasta Warszawy na razie nie wie o jakie osoby chodzi. CBA również nie udziela informacji, kim są zatrzymani. To kolejne zatrzymania ws. reprywatyzacji.

Tydzień temu funkcjonariusze warszawskiej Delegatury CBA zatrzymali pięć osób w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości przy reprywatyzacji w Warszawie. Wśród zatrzymanych są m.in. były urzędnik ze stołecznego ratusza i prawnik. Sąd zdecydował o aresztowaniu czterech z nich: byłego urzędnika stołecznego ratusza Jakuba R. i mecenasa Roberta N. a także rodziców Jakuba R. – Aliny D. i Wojciecha R.

Zobacz też: Aresztowania ws. „dzikiej reprywatyzacji” w Warszawie

2 KOMENTARZE

  1. Spokojnie grillują Hotel Bakteria-Tango. Mają czas. Wszystko wiedzą, przesłuchują kolejnych świadków, którzy oczywiście nie mają wyboru i idą na współpracę. Gdy przyjdzie czas, aresztują także i ją. Ale po co teraz aresztować, jak można to zrobić w przededniu wyborów samorządowych?

    Niewątpliwie nadchodzi koniec pewnej ery. Ta era kończy się między innymi dzięki NIESAMOWITEMU rozwojowi technologii, na które ludzie „starej daty” nie byli przygotowani. W głowie im się nie mieściło, że mogą zostać tak podsłuchiwani, że każde ich działanie zostawia ślady (karty bankowe,, geolokalizacja telefonów, maile, smsy, kamery uliczne i tysiące innych spraw). Mamy takie czasy, że nawet anonimowy telefon na kartę nie zapewnia anonimowości, gdyż są systemy rozpoznawania głosu, a razem z systemem geolokacji oraz nagraniami monitoringów można bardzo szybko dojść do tego, kto jest kim.

    Właściwie nawet całkowite zrezygnowanie z telefonów, internetu itp nie pozwala na anonimowość, bo wtedy jest się od razu podejrzanym: no bo człowiek, który nie ma nic do ukrycia nie musi przecież się ukrywać !

    Tak więc te „elity”, ten debilny „establishment” został całkowicie zaskoczony niczym karaluchy na środku kuchni w nocy, gdy ktoś nagle oświeci światło. Wtedy nagle wszystkie zaczynają biegać chaotycznie na wszystkie strony, zderzają się ze sobą, ze ścianami, meblami i szukają rozpaczliwie CIEMNOŚCI, żeby się UKRYĆ.

    I tak dokładnie zachowują się teraz nasze porąbane pseudo-elity, a tak naprawdę DEGENERACI, którym my, jak DEBILE oddaliśmy kiedyś władzę.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here