Ekspert: „Ukrainizacja rynku pracy zabija wzrost płac Polaków”. Import taniej siły roboczej to wypychanie młodych na emigrację, upadek gospodarki i wynarodowienie kraju

Cezary Mech fot. PAP/Radek Pietruszka

„Trzeba natychmiast zatrzymać masową imigrację zarobkową Ukraińców do Polski” – alarmuje ekonomista Cezary Mech. Jego zdaniem taka polityka to droga do katastrofy na rynku pracy, zatrzymania rozwoju gospodarki, wypchnięcia kolejnych tysięcy młodych, wykształconych ludzi na emigrację i dezaktywizacji zawodowej milionów ludzi, którym bardziej niż konkurowanie z Ukraińcami o pracę za grosze opłacać się będzie życie z zasiłków.

Mech to były wiceminister w rządzie PiS Kazimierza Marcinkiewicza, b. podsekretarz stanu w Ministerstwie Finansów, wcześniej zastępca szefa Kancelarii Sejmu, a obecnie prezes Agencji Ratingu Społecznego. W wywiadzie udzielonym portalowi businessinsider.com.pl ekonomista ostro skrytykował obecną politykę rządu, której celem jest utrzymanie niskich płac poprzez import taniej siły roboczej z Ukrainy. Zdaniem Mecha to zabójcza strategia i ekonomiczny absurd, prowadzący do wypychania z rynku pracy Polaków, którzy nie są w stanie przeżyć za oferowane im pensje i napędzania kolejnej fali emigracji na Zachód.

Czytaj: Budujemy socjalizm. GUS: 2 miliony Polaków w ogóle nie zamierzają pracować. A będzie więcej

Ekonomista podaje przykład Irlandii, która w XIX wieku znalazła się w podobnej sytuacji jak Polska, kiedy z powodu masowej emigracji do USA w kraju zaczęło brakować rąk do pracy. Pojawił się wtedy pomysł wypełnienia tej luki importem taniej siły roboczej z Indii. Gdyby Irlandczycy poszli tą drogą – dowodzi Mech – dziś nie było by ich państwa na mapie świata. Zamiast Irlandii byłby kolejny zamorski stan Indii. Jednak zdecydowali się na zupełnie inny krok – inwestycji w wydajne maszyny, infrastrukturę i wykształconych ludzi. Płace w Irlandii zaczęły rosnąć, gospodarka stała się nowoczesna i konkurencyjna a sam kraj, będący wcześniej pod brytyjską dominacją, po latach gospodarczego wzrostu i bogacenia się poczuł się na tyle pewnie, by w 1921 roku ogłosić niepodległość.

Taką samą drogą zdaniem Cezarego Mecha powinna pójść obecnie Polska. Jak dowodzi ekonomista, widoczny już obecnie brak rąk do pracy w Polsce to wielka szansa rozwojowa dla kraju. Jeśli powstrzyma się politycznie motywowaną ukraińską emigrację zarobkową, a uruchomi rynkowy mechanizm równoważenia podaży i popytu wymusi to na przedsiębiorcach lepszą organizację pracy, inwestycje w wydajność, zatrudnianie wykształconych ludzi i wzrost płac. Ci przedsiębiorcy, których nie będzie stać na pracowników, po prostu znikną z rynku. To właśnie jest pożądany kierunek rozwoju, prowadzący do bogacenia się społeczeństwa – mówi Mech.

Co ciekawe, jak wskazuje w wywiadzie ekspert, drogą tą poszli już nawet Chińczycy, którzy z powodu polityki jednego dziecka i wyczerpania się możliwości migracji ludzi ze wsi do miast stanęli przed problemem braku rąk do pracy. Nie zdecydowali się jednak na import siły roboczej, a właśnie inwestycje w wydajność. Efekt? W długoterminowym ujęciu płace w Chinach rosną pięciokrotnie szybciej, niż w Polsce. Tylko w latach 2008-2015 średnia płaca w tym kraju wzrosła 2,5-krotnie. Oznacza to, że Chiny „z marszu” pokonują pułapkę średniego rozwoju, w której znalazła się Polska i w której bardziej się pogrążamy.

Czytaj: Chińczycy wykupują niemieckie firmy. Przestraszeni Niemcy chcą wprowadzić europejską blokadę prawną

Aby to zmienić – mówi Mech – płace w Polsce powinny rok do roku rosnąć dwucyfrowo. Obecny wzrost na poziomie 3-4% to o wiele za mało, szczególnie w obliczu rozkręcającej się inflacji. Tak się jednak nie dzieje ponieważ wicepremier Mateusz Morawiecki zamiast prowadzić politykę zmierzającą do wzrostu płac dąży do zatrzymania ich wzrostu poprzez „ukrainizację” rynku pracy.

„Podczas gdy w Chinach władze utrzymują podaż pracy w metropoliach, co wymusza podniesienie płac, my na siłę sprowadzamy pracowników z Ukrainy, co te podwyżki zupełnie hamuje. A dzieje się tak, gdyż „Planu Morawieckiego” jedynie na slajdach diagnozuje konieczność wyrwania się z pułapki średniego dochodu, podczas gdy w praktyce tym procesom się nie przeciwstawia, wspierając masowy napływ pracowników z Ukrainy z przyczyn politycznych” – mówi Mech w wywiadzie dla businessinsider.com.pl.

Jego zdaniem taka polityka to prosta droga do gospodarczej i społecznej katastrofy. „Ukrainizacja” już teraz skłania przedsiębiorców do zastępowania droższych Polaków tańszymi pracownikami ze Wschodu. Przez to firmy nie zarządzają efektywniej swoją kadrą, nie podnoszą wynagrodzeń, nie dokonują inwestycji, a polskiemu rządowi pozostają jedynie „krokodyle łzy” nad losem wykształconych Polaków na emigracji. Gospodarki Zachodu drenują Polskę ze zdolnej młodzieży.

Czytaj: Polski Londyn miażdży Morawieckiego i jego propozycję powrotu do kraju. „Do jakiego lekarza on chodzi?”

„Niemcy i Holendrzy nie otwierają się na rynek ukraiński i nikt o dyskryminacji tam nie mówi” – mówi Mech. „Nie mówi się także o dyskryminacji Meksykanów, którzy chcą pracować w USA. Zresztą, kiedy Ukraińcy staną się zbyt drodzy, to skąd będziemy ściągać tańszych pracowników? Z Indii, z Zakaukazia? A co potem? Nigeria? Przecież to jest jakiś absurd ekonomiczny zmuszający młodzież do emigracji, stare pokolenie na biedaemeryturę, a kraj na wynarodowienie. Tylko Polski żal” – kończy wywiad ekonomista.

40 KOMENTARZE

  1. Myśl dobra, idea słuszna, ale porównania do d… . Od 30 lat inwestujemy w infrastrukturę, kupujemy nowoczesne maszyny, kształcimy młodzież i co ? Nic, ukrainizacja postępuje. Zarobki w Polsce wzrosną, gdy podatki spadną do poziomu chińskich, a znacząco wzrosną, gdy podatki w Polsce będą na poziomie podatków w XIX-wiecznej Irlandii. Rozumie to Pan Prezydent Trump, bo jest biznesmenem, a Pan Mech tego nie zrozumie nigdy, ponieważ jest „ekonomistą”.

  2. Jezus Maria co to zs ekonomista? Gdyby to byla prawda to powinnismy dziekowac Niemcom i Sowietom za wymordowanie milionow Polakow bo dzieki nim wzrosla nominalna placa dla tych co przezyli! A moze trza nakazac sterylizacje po urodzeniu jednego dziecka? Tego typu keynesistowskie teorie prowadza do tragedii. Wieksza ilosc osob oznacza wiekszy podzial pracy (division of labour) i spadek kosztow, ktory prowadzi do spadku cen. W normalnej zdrowej gospodarce ludnosc sie zwieksza (urodzenia + imigracja) i tym samym zwiekszaja sie REALNE place. Czyli nominalnie masz w kieszeni tyle samo ale mozesz zakupic wiecej dobr bo staja sie one tansze. A zaoszczedzone na taniej sile roboczej pieniadze sa dalej inwestowane w nowe technologie, itd. Ktos kto uwaza, ze Chinczycy sie bogaca bo rzad ich zmuszal do aborcji i sterylizacji powinien udac sie na wizyte do psychiatry.

    • Amen. Wyjątkowy debil ten Mech. Urzędasek nie dziwi nic.
      Jak można publikować takie bzdety. Skoro gość totalnie nie kuma zwykłej logiki, ekonomii i analizy ciągów przyczynowo-skutkowych, to powinien się przejechać np. do Dubaju – tam pracują praktyczne tylko przyjezdni, tubylcy są bezrobotni bo… korzystają z siły roboczej i liczą kasę ;)))

  3. Kolejny artukuł, po przeczytaniu którego zaczynam się zastanawiać nad sensem czytania takiego bełkotu.
    Pomijając już nawet fakt z jak ważnych i wymagajacych nadzwyczajnych kwalifikacji stanowisk „wygryzają” nas ukraińcy to być może mógł bym przyznać rację że niekontrolowana emigracja nie jest dobrym rozwiązaniem, ale do tego naprawdę nie trzeba być ekspertem. A jeśli już taki pan Mech wysuwa tak stanowcze wnioski, to może powinien by w pierwszej kolejnosci wypowiedzieć się na temat ciągle rosnącej biurokracji, która przejada i trwoni nasze pieniądze, blokując i utrudniając rozwój małych lokalnych przedśębiorstw. Może niech wypowie się na temat ulg podatkowych dla dużych korporacji, które drenują gospodarkę naszego kraju. I w końcu może niech wypowie się na temat zadłużenia publicznego, które to z czego co mi jest wiadomo dość znacznie wzrosło za panowania Kazimierza Marcinkiewicza czyż nie?
    Czy naprawdę przekonywanie ludzi że powstrzymanie emigracji ze wschodu spowoduje że momentalnie staniemy się eldoradem ma jakiś sens?

    • Z jakich by nas nie „wygryzali” to i tak nie ma znaczenia, bo miejsca pracy naleza do pracodawcy a nie „narodu”. Wlasnosc prywatna!

      Po drugie zakaz imigracji by nic nie dal bo dalej mozna by kupowac tansze produkty wyprodukowane poza Polska. Wiec rzad musialby zakazac tez wolnego handlu. Coraz wiecej centralnego planowania….

      • Powiedz mi ile masz na pasku wypłaty co miesiąc a potem będziemy gadać panie „liberalny” Miejsca pracy są prywatne? Albo robisz interesy spelniajac warunki narzucone przez państwo albo wynocha, proste jak drut!

  4. Kredyciarze będą mieli kłopoty bo muszą rywalizować z ukraińcami, ale ci którzy mają jakiś majątek to korzystają z taniej siły roboczej, bo ceny nieruchomości, oprocentowanie kapitału itd. pójdzie w górę, a ceny usług w dół.

  5. Patrząc długofalowo, to facet ma trochę racji. To początek katastrofy. Tylko, że wyjazdy Polaków na Zachód, a Ukraińców do Polski, to skutki. Należałoby zlikwidować przyczynę, czyli zlikwidować PIT i CIT. Vatu nie możemy, bo UE wymaga istnienie tego podatku. Do tego zlikwidować ZUS, a ci ludzie którzy są już w systemie, powinni emerytury otrzymywać ze sprzedaży majątku owego ZUSu a jak nie starczy, to z bezpośrednio z budżetu.
    I wbrew temu, co twierdzą libertarianie, to pieniądz ma narodowość.. A świat libertariański w żadnym państwie nie istniał,a żeby mógł funkcjonować, to musiałby cały świat przyjąć taką doktrynę. To świat Piotrusia Pana.
    A świat jest taki, jaki jest, a nie taki jakim chcieliby widzieć go różni doktrynerzy. Od rzeczywistości się nie ucieknie. Ktoś pochwalił Trumpa, że ten coś rozumie, a przecież on dąży do ochrony własnego rynku. A to nie jest działanie libertariańskie, czy nawet liberalne.I jako biznesmen rozumie, że pieniądz ma narodowość, powtórzę. To co on robi to w zasadzie merkantylizm. I faktycznie, chyba żadne państwo nie osiągnęło dobrobytu, poprzez libertariańską utopię. Bo inne państwa, nie muszą być takie same. Będą chroniły swój rynek

    • Jesli jakis kacyk chce „ochraniac swoj rynek” to jego wola. Niszczy gospodarke „swojego”kraju i tyle. Dlaczego mialoby to mnie obchodzic i wplywac na moja polityke? Wpisz sobie „countries with highest tariffs” i zaobaczysz ze sa to najgorsze zadupia, ktore wogole sie nie rozwijaja (Zimbabwe, Wenezuela, itp). To ze Zenek rabuje ludzi w swoim sasiedztwie nie oznacza, ze ja musze robic to samo. Merkantylizm rabuje kosumentow na rzecz chronionych przez panstwo producentow. Dzieki temu ludzie maja mniej oszczednosci co prowadzi do mniejszych inwestycji i monopolizacji rynku. Wolny handel, imigracja zarobkowa i inwestycje zagraniczne to najszybsza droga do podniesienia poziomu zycia poprzez stabilny rozwoj. Po tym sie poznaje rozwijajace sie spoleczenstwo, ze ludzie maja coraz wiecej dzieci, przybywa imigrantow zarobkowych oraz zwieksza sie ilosc dobr i uslug tak z importu jak i produkcji krajowej. I nie jest to zadne marzenie Piotrusia Pana tylko logika ekonomiczna potwierdzona historia. To wlasnie najbardziej wolnorynkowe spoleczenstwa staly sie bogate, a te najbardziej „protekcjonistyczne” skonczyly na smietniku historii.

      • Pracownicy ukraińscy w Polsce są nie na rękę państwu niemieckiemu ale i państwu rosyjskiemu stąd te coraz większe ryki. O a jak zaczną się polonizować wtedy wrogie Polsce ośrodki gotowe są wywołać wojnę ukraińsko-polską.

      • Gadać każdy umie a teraz dla dobra i rozwoju świata idz w imie swoich zasad zapierdzielac za grosze, co nie chce się ?

  6. Czyli ten sam dialog co anglików/niemców/szwedów/holendrów/pierdyliard innych nacji w stosunku do polaków. Gdy do polaków otwiera się mordę z tymi samymi pretensjami to jest jęk i skowyt ‚TO NIE PRAWDA, POLACY CIĘŻKO PRACUJO, PŁACO PODATKI, ZWIĘKSZAJĄ REVENUE, WIEDEŃ 1683!!!’. Gdy w Polsce ubóstwo i chu*nia to od razu wina każdego tylko nie polaka. Proponuję zamknąć granicę, nawet dla turystów.

    • Myli się pan bo Anglicy, Niemcy, Szwedzi, Holendrzy mogli sobie spokojnie siedzieć na zasiłkach bezterminowych tłumacząc w urzędzie że nie pracy dla nich. Bo po prawdzie to to co wolne i w Polsce i na Zachodzie to badziewie nie praca. Jednkaże ostatnimi laty długi krajów na Zachodzie się tak rozdęły że gnają tam do pracy i na taśmę i magazyn i swoich obywateli. Trzeba po prostu oszczędzić na zasiłkach. Po za tym wezmy pod uwagę że gdy jechali mieszkańcy Polski za granicę to były tam stopy bezrobocia zwykle niższe niż obecna oficjalna stopa bezrobocia w Polsce. Np. w Norwegi było 2 %, a w Polsce jest już znowu prawie 9%. Zresztą jakby w Polsce bezrobotni mogli dostać choć podstawową zapomogę jak w Hiszpani to wyszło by prawdziwe bezrobocie rzędu 30%. I vice versa jakby w Hiszapani wprowdzić taką blokadę na zasiłki jak jest w Polsce to i tam by na papierze zjechali do 9%. W Polsce rząd i tak nie musi oszczędzać na zasiłkach dla bezrobotnych więc ma gdzieś czy jest praca dla miezkańców Polski czy niema.

      • A jakby panstwo dalo zapomoge 1 milion miesiecznie to bezrobocie by wynioslo 100%. Ale to tylko pokazuje dlaczego nie powinno byc zasilkow.

  7. Wydaje mi się, że tzw. pułapka średniego wzrostu to pułapka umysłowa wskazująca na ograniczenia rozumienia świata charakterystyczne dla socjalistów. Przyczyną słabego wzrostu jest budownictwo socjalistyczne oparte na urzędach. Ale tego żaden socjalista nigdy nie przyzna. Lepiej zwalić niepowodzenia na tych biedaków z Ukrainy.

  8. Niestety mnie to nie dziwi. Państwo chce nam wszystko zabrać. Urzędasy czyhają na każdym kroku, by rozwalić Twoją małą rozwijającą się firemkę. Praca na etacie opodatkowana jest jak wódka. I weź tu pracuj za marne grosze i jeszcze chcą zrobić z człowieka przestępcę na każdym kroku. Szczerze to mam dość i pewnie też pojadę za granicę zawsze to 10k wpadnie jak nie więcej i można spokojnie założyć jakąś firmę. Polska to kraj patologii, alternatywna rzeczywistość. Komunistyczne mafie opanowały ten kraj. Trzymają pewnie łapę na medycynie, mediach, sądach. Jeśli miałbym założyć firmę to pewnie zatrudniłbym Ukraińców, ale może lepiej ją założyć gdzie indziej… np. w Chinach, UK, Czechy. W swoim własnym kraju rzekomy suweren jest trzódką do strzyżenia dla mafii urzędniczych, Co to k* jest?

  9. Ten pan nie ma racji. Jego diagnoza tylko częściowo ma sens. W Polsce na 38 mln ludzi pracuje legalnie tylko 16 mln. W Niemczech na 83 mln pracuje 43 mln. W Szwajcarii jest to aż 60% populacji.
    Druga sprawa: większa konkurencja na rynku to pożądana rzecz, ale państwo musi w takich warunkach dawać możliwości do rozwoju, poprzez wolność gospodarczą i niskie podatki. Inaczej będziemy mieć stagnację jak w krajach skandynawskich, gdzie owszem bezrobocie jest niskie, ale firm nie stać na podnoszenie wydajności produkcji.
    My nie mamy PKB per capita na poziomie 45 tys. USD PPP. by móc sobie pozwolić na wzrost 2-3% rocznie. My się musimy rozwijać minimum 6-7% na rok. Poprawianie wydajności produkcji to tylko jeden z elementów wzrostu i przy tym poziomie jaki mamy bardzo ciężko będzie go zwiększyć powyżej 5% rocznie. Drugim elementem jest ilość pracowników, która powinna rosnąć przynajmniej 2% rocznie.
    Przy naszej demografii będzie o to ciężko. Szczególnie, jak wprowadza się tak absurdalne programy jak 500+ i podnosi się zasiłki dla bezrobotnych.
    To brak wolności gospodarczej i niskich podatków hamuje w Polsce rozwój, a nie napływ Ukraińców. Napływ siły roboczej jest dla kraju zawsze korzystny.

    • Pisanie że w Skandynawi nie inwestuje się w podniesienie wydajności pracy to nieprawda. Po prostu już w większości tematów wyczerpały się tam możliwości wzrostu wydajności. Jeżeli tam 10 osób za pomocą specjalistycznych maszyn przerabia tyle ryb co w Polsce 300 osób nożami to gdzie tam jeszcze są rezerwy wzrostu. Albo w Skandynawi norma zatrudnienia na budowę domu do 120 m2 to 2 osoby, gdzie w Polsce robi 2 x dłużej w 6 osób. Natomiast stagnacja wynika z wyczerpania rezerw wzrostu popytu na kredyt. Proste jak drut. Jeżeli 20 lat tamu gospodarstwa domowe w Skandynawi były zadłużone na 50% rocznych dochodów to obecnie na 300% i to jest górna granica zadłużenia której się nie da przebić.

    • Raczej wyzyskiwanie pracowników hamuje rozwój, jeśli nie mają pieniędzy nie będą kupować jeśli nie będą kupować nie będzie popytu, itd. Pracodawcy są w stanie płacić o wiele więcej pracownikom i zadowolić się mniejszymi zyskami ale standardowo chcieliby coś z tego mieć dlatego część prac zlecają firmą podwykonawczym i tu pojawia się pytanie dlaczego np. firma podwykonawcza z Ukrainy dostaje od przedsiębiorcy 25 zł za roboczo/h jest w stanie płacić pracownikom po 15 zł na h a „Polskie” firmy w stylu Tomm-marg, Work-Service, Ransztad, itp. w większości przypadków max co oferowały to 7 zł/h a to i tak dla niech było powyżej kosztów i najlepiej gdy ich pracownicy pracowali na akord i za 12h pracy zarabiali po 5 zł? I ze zdziwieniem patrzyli na to, że ludzie do nich do pracy nie chcą przychodzić, a tragedia dla nich największa się stała gdy z nowym rokiem wprowadzono minimalną stawkę godzinową.. Co do inwestycji i wydajności niejednokrotnie wydajność polskich zakładów przewyższa czasem nawet po 50% ich odpowiedniki na zachodzie przy zarobkach 4 razy mniejszych..

    • Tyle że w Polsce większość przeciętnych stanowisk pracy wymaga tak dużego zaangażowania że pracownik po kilkunastu latach jest tak wypruty z energii,zdrowia (fizycznie i psychicznie) , perspektywy marne a jeszcze pracodawca zwiększa słupki wydajności, zatrudnia kolejnych „kapo” czyt. Brygadzistów dla kontroli. Gdzie czas dla rodziny ?. Za parę lat w kraju dla Polaków to będzie katastrofa.

    • Ja już taką drukuję, na mojej drukarce, mogę ci wymieniać wypłatę z PLN, dobry kurs – pierasz swoją deklarację czynem? 😉

  10. W Krakowie w jednej firmie ukrainiec wyprowadził towaru za ok. 30 tyś zł 😉

    W innej pokazali, że można na śmieciowych warunkach pracować jeszcze wydajniej, więc zwolniono Polaków. Gdy już zostali praktycznie sami ukraińcy, szybko spowolnili swoją pracę, a że byli na zleceniach to dodatkowo z dnia na dzień jednogłośnie „zachorowali”.
    Polski WYZYSKIWACZ nie miał wyjścia, musiał podnieść im pensje, a Polacy na bruku…

    Dziękujemy Ci Polsko 😉

  11. Polaczki mogą sobie ponarzekać, pokrzyczec na polityków przed tv, progrozic. Teraz spać, bo jutro trzeba zapierdalac do tej pracy jebaju na ten

    . Naród zniewolony.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here