Wolnosc24 szuka autorów. Sprawdź się na wojnie informacyjnej!

Jeśli nie boisz się codziennej walki z informacją, rozmów z najważniejszymi postaciami naszej polityki i publicystyki, jesteś wolnościowcem z nieograniczoną wyobraźnią i dobrym stylem – zapraszamy do nas.

Jeśli nie boisz się codziennej walki z informacją, rozmów z najważniejszymi postaciami naszej polityki i publicystyki, jesteś wolnościowcem z nieograniczoną wyobraźnią i dobrym stylem – zapraszamy do nas.

Oferujemy ekscytującą pracę we wciąż budującym się zespole, w którym każdy będzie mógł spełnić swoje ambicje. Tradycyjnie wszystkich chętnych proszę o kontakt na adres redakcja@nczas.com.pl.

Nie wahaj się, walcz z wrogami wolności razem z nami!

wolnosc24pl

12 KOMENTARZE

  1. Szukacie „newsowców”, ludzi, którzy będą „podtykali sitko politykom”. To niestety archaiczny i odchodzący na śmietnik historii styl dziennikarstwa, który jeszcze gdzieniegdzie jest uprawiany (np GWno, CNN, NYT, TVN). Obecnie z powodu zmian technologicznych i społęcznych o wiele wazniejsze są dwie grupy:

    1. KONSOLIDATORZY INFORMACJI, czyli osoby przeszukujące internet w poszukiwaniu informacji źródłowych, odsiewających spam i durnoty od istotnych informacji. Przy czym informacje istotne mogą być trzech rodzajów: z powodu pochodzenia od źródła mającego realny wpływ na rzeczywistość, informacje zdarzeniowe dotyczące wydarzeń, które same z siebie mają istotny wpływ na rzeczywistość oraz mądre analizy i opisy rzeczywistości (może to być np anonimowy blogger, który potrafi zrozumiale i ciekawie opisywać rzeczywistość lub nawet ją kreować poprzez wskazywanie kierunków, idei)

    2. KREATORZY INFORMACJI. Osoby opisujące rzeczywistość w sposób kreatywny, wskazujący kierunki i idee. Mogą to być profesjonalni publicyści, ale też anonimowi prywatni bloggerzy.

    Moim zdaniem portal oprócz „newsowania” powinien być też nastawiony na EDUKACJĘ WOLNOŚCIOWĄ, na prezentowanie ARGUMENTÓW i KONTRARGUMENTÓW w sporze z ideami lewicowymi. W tym celu konstrukcja portalu powinna zawierać „STREFĘ WIEDZY” z elementami „mapy myśli”, infografikę idei itp, gdzie można by metodą drill down i drill up poszukiwać różnych zagadnień i uzupełniać je (tak, jak np na wikipedii). Oczywiście w sposób moderowany.

    W ten sposób portal stał by się bardzo szybko PUNKTEM REFERENCYJNYM idei wolnościowych. W każdej dyskusji z lewicą wolnościowiec mógłby się wesprzeć argumentami zgromadzonymi w strukturze wiedzy, a w razie nowych doświadczeń mógłby dopisać kolejny punkt do wyjaśnienia, licząc na to, że inny czytelnik znajdzie na niego odpowiedź. Przykładowo:

    – załóżmy, że w trakcie dyskusji z lewakiem lewak powiedział, że dotacje do firm pozwalają uratować miejsca pracy. Użytkownik nie znajduje nic na ten temat w „STREFIE WIEDZY”, więc dopisuje kolejny punkt, a po kilku dniach pojawiają się tam liczny argumenty i wyjaśnienia. Moderator (grupa moderatorów) sprawdza je, usuwa oczywiste bzdury, a pozostałe zostawia. Potem pojawiają się komentarze do komentarz i tak rozrasta się „choinka” tworząc kompletną bazę wyjaśnień dla danego zagadnienia.

    Stopniowo po dłuższym czasie (czyli np po pół roku, roku) baza rozrosłaby się na tyle, że stanowiłaby istotny element w polskiej blogosferze. A po przetłumaczeniu na j. angielski mogłaby nawet odegrać istotną rolę w popularyzacji idei wolnorynkowej na całym świecie.

    A to wszystko ZA DARMO, wysiłkiem czytelników.

    • Bez sensu. Proponujesz zbieranie informacji w świecie wirtualnym. W tym świecie informacje nie pojawiają się automatycznie ale są wpisywane przez ludzi. Ok. 95% informacji to kompletne bzdury, świadoma dezinformacja, powielanie i przetwarzanie już istniejących informacji. Takim sposobem wpada się w pułapkę Mistrali – informacja pozyskana profesjonalnie z sieci przez analityków SWW, poddana ocenie na kilku szczeblach, przekazana do MON, dodatkowe sprawdzenie – i efekt wszyscy znamy. Biały wywiad ma sens tylko wówczas gdy posiadamy rozbudowany system weryfikacji operacyjnej w świecie rzeczywistym. W przeciwnym wypadku to tylko uzyskiwanie informacji bez pokrycia bez możliwości weryfikacji.
      Internet służy głównie do manipulacji i dezinformacji, jeżeli nie wyłącznie. Budowanie na jego bazie systemu wolnościowej informacji prowadzi do samobójstwa.

  2. A dział o kulturze i sztuce !!! To ten odcinek Antonio Gramsci uznał za kluczowy. Na tym polu prawicowcy i wolnościowcy notują same klęski.Malarze.rzeźbiarze, muzycy, literaci , ludzie filmu i teatru nawet jak nieliczni mają poglądy wolnościowe , to aby utrzymać się przy życiu muszą pracować dla lewicy.Zobaczcie siłę i konsolidację tzw. ludzi kultury w protestach na socjalizujacy PiS.

    Proponuje zaprosić do współpracy pana Krzysztofa Karonia z historiasztuki.com.pl

  3. A nie lepiej byłoby poświęcić część portalu pod coś w rodzaju forum lub takiej ściany, gdzie każdy mógłby poruszyć jakiś wątek. Ludzi, którzy mogliby celnie odzwierciedlać naszą ideę jest wiele, a może brakuje im szlifu, żeby zająć się tym profesjonalnie? Oczywiście nad całym projektem powinien czuwać moderator.

    • Forum albo też powinno się utworzyć miejsce dla blogerów. I gdyby któyś bloger pisał bardzo ciekawie, potrafiłby bardzo dobrze posługiwać się polszczyzną, był logiczny w wywodach, to szefowie mogliby mu zaproponować przejście „na zawodostwo”. Tak łatwiej trafić ciekawych publicystów niż liczenie na pojedyńcze teksty. A newsowcy to powinien być margines na portalu.
      Zgadzam się z jednym z przedmówców, że szkoda forsy na newsowców. To powoli odchodzi. Jeżeli portal miałby żyć to raczej należałoby się nastawić na teksty opiniotwórcze.
      Zarzuty mam też do słabego stylu, do literówek i do błędów ortograficznych (które się zdarzają, choć rzadko, ale nie powinno być żadnego) niektórych autorów. Zamiast inwestować w newsowców, to przydałby się jakiś polonista do poprawiania różnych błędów.

      • I tak ten portal jest możliwie, o ile to w ogóle możliwe, najbardziej wiarygodny ze wszystkich głównych portali informacyjnych. Spowodowane jest to tym, że prezentuje grupę ludzi, którzy nigdy nie dorwali się władzy i raczej (niestety) mają nikłe szanse na jej uzyskanie. To powoduje, że mają małą potrzebę kłamania i manipulowania.

  4. Wysłałem w sobotę (4 marca) późnym wieczorem list do Pana Redaktora o raz dwie propozycje tekstów. Nie dostałem żadnej odpowiedzi. Czy moje listy dotarły do Pana? Czy może skasował je, nie pokazując Panu, jakiś mściwy tradycjota, który ( wraz z pobożnym, tradycjonalistycznymi kolegami) przed laty walczył ze mną na Fronda.pl???? Czy może Pan Redaktor mi odpowiedzieć?

  5. Bardzo mi przypadł do gustu pomysł kol. Ultima Thule, aby podjąć chociażby próbę stworzenia swoistej bazy danych, gdzie hasłowo pogrupowane będą najczęstsze kwestie ważne. Ultima Thule porównał to do Wikipedii, ale myślę, że to powinien być nie tyle zbiór samych argumentów, co raczej obszerny zestaw sznureczków, odsyłaczy do co celniejszych wypowiedzi. Których na niniejszej witrynie pewnie z czasem się nazbiera całkiem sporo.

    Do powyższego pomysłu dorzuciłbym jeszcze jedną cegiełkę: aby do odsyłaczy przypisać ich wagi, kształtowane przez użytkowników: każdy, kto przeczyta kilka podlinkowanych tekstów — mógłby dodać do nich swoją ocenę, np. w skali 0-25 punktów. Ułatwiłoby to innym, mniej pracowitym użytkownikom — szybkie znalezienie potrzebnych w jakiejś-tam dyskusji argumentów ważkich i ciekawie ujętych.

    Warto też, aby było miejsce na wystawiane do opracowania jakichś nowych, nieomówionych dotąd, a ciekawych i ważnych kwestii. Ale to już może na Forum, bo mam nadzieję, że szanowna redakcja dojdzie w końcu do wniosku, że takie warto zrobić: aby można było zakładać nowe wątki, bez zakotwiczenia w artykułach redakcyjnych, jak to ująłem tu http://wolnosc24.pl/2016/12/01/sommer-wolnosc24-po-30-dniach-jest-sukces-ale-nasze-apetyty-rosna-badzcie-z-nami/#comment-4017

  6. Witam,
    W odpowiedzi na wczorajszą sugestię „Anonima” oraz ogólne zaproszenie Redakcji do zaangażowania się w rozwój portalu:
    http://wolnosc24.pl/2017/03/02/wolnosc24-szuka-autorow-sprawdz-sie-na-wojnie-informacyjnej/
    przesłałem dziś do Redakcji plik z prologiem do rozważań, który dziś wymyśliłem i spisałem – pełen tekst poniżej. Jeżeli bylibyście zainteresowani publikacją moich rozważań, to mogę je kontynuować. Chciałbym tym samym zbadać vox populi w tej sprawie.
    Proszę o komentarze:
    Tytuł: „Mylicie mnie z kimś innym. Wynurzenie 1 : 0 tym dlaczego niektórzy preferują bezdroża”. Pro Log:
    – To pissda!
    – Jaka tam pissda, to normalny socjalista!
    – Jaki socjalista? Przecież to jest prawicowiec. Do kościoła chodzi.
    – Jak chodzi do kościoła, to musi być komunista. Ojciec Święty Franciszek powiedział!
    – Nie może być…, stare komuchy do kościoła nie chodzą.
    – Jaki tam stary? Przecież on jeszcze 40-tki nie ma! Raczej jakiś taki nowy…, może neo-komuch?
    – To pewnie razem z tymi swoimi kolesiami i kolesiankami na petrusa głosował. Pa, jaki nowoczesny -samolotem se lata!
    – Eee tam nowoczesny, przecież na wsi mieszka! Znaczy musi być za peeselem, jak to chłop!
    – He, he, za peeselem? Przecież oni mają normalnych chłopów w…tylko im ciepłe posadki w głowie!
    – Taa, gazem grzane. Ech, żeby im się tak jaja ugotowały…!
    – Ty, a może to pełowiec? Leming na krawędzi!
    – Aaa tam pełowiec, kto jest dziś jeszcze taki głupi żeby peło popierać?!
    – Nie mów hop, królik się zawsze może rozmnożyć, szczególnie w warunkach cieplarnianych!
    – Ty, ale jak chodzi do kościoła, to może to nacjonalista – tam same brunatne nazisty chodzą!
    – Fakt, że faszysty, ale raczej zielone – ruskom się podlizują…
    – Można powiedzieć – dojrzewające czerwone, bo się zaraz chinolom podłożą!
    – Mętlik, panie, mętlik, zwykły kowalski to już sam nie wie – chodzić do tego kościoła, czy nie chodzić?
    – Bo ja wiem…? Do kościoła to chodzi raczej pacyfista – oni tam ciągle o miłości bliźniego gadają!
    – Gadają, gadają…, a jak już te muzułmany przyjdą, to pewnie przeproszą się z rozumem i zaraz nam tu jakąś krucjatę wyszykują!
    – Taa…, ale nacjonalista-militarysta może być – widziałeś jak kole w oczy tą biało-czerwoną upstrzoną nazwą jego wsi?
    – Aha…, w piwnicy ma pewnie niezłą kolekcję gnatów!
    – A co widziałeś te jego gnaty?
    – Ech ty durny…, puknij się w łeb, kto Ci będzie swoje gnaty pokazywał! Trza mieć rentgena w oczach!
    – Ja tam podejrzewam, że to korwinowiec! Wariat, od razu widać!
    – Pewnie kobiet nienawidzi…, jak ta biedna żona z nim wytrzymuje?
    – A widziałeś tą jego żonę? Niezła lalunia…
    – He, he…, pewnie nie dostrzegła zawczasu objawów choroby i teraz ma krzyż pański…
    – Musi mu teraz rodzić takich małych konserwatystów…, zamiast normalnie karierę robić!
    – He, he…, figa z makiem – zamiast w muszce, chodzą w kapturze. Tak się kończy liberalizm!
    – Taa…, znaczy się rosną nowi anarchiści…
    – Ty…, a tak zmieniając temat – nie wiesz co to jest ten cookies? Ciągle mi to na ekran wyskakuje: czy akceptujesz cookies? Czy akceptujesz cookies? Czy akceptujesz cookies?
    – Taa…, też tak mam – oszaleć można! Gdzie byś nie wlazł, ciągle to samo: czy akceptujesz cookies? Czy akceptujesz cookies? Nie wiadomo skąd to się bierze, nie wiadomo co z tym robić i nie wiadomo co będzie jak zaakceptujesz. Niektórzy hakerzy mówią, że od tego akceleracji można dostać!
    – A co to ta akceleracja?
    – To ma być podobno akceleracja przez personalizację! Znaczy się – akceptujesz cookies, skutkiem czego poprawia się przemiana materii…
    – Taa…akceleracja by się przydała, bo nas spowolnienie męczy…
    – Żebyśmy tylko od tej akceleracji w kosmos nie odlecieli…
    – Czuj duch! Chciałoby się powiedzieć!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here