Elegancki dom opieki stał pusty, więc urzędnicy zakwaterowali w nim uchodźców. „Rząd daje na nich więcej pieniędzy niż na starych i niepełnosprawnych”. Skandal w Wielkiej Brytanii

fot. wikimedia commons

Rodzina uchodźców z Syrii została zakwaterowana w wartym pół miliona funtów domu opieki w Sevenoaks w brytyjskim hrabstwie Kent. Decyzję podjęli lokalni urzędnicy.

Sześć sypialni, podobną liczbę łazienek i elegancki salon ma do dyspozycji rodzina syryjskich uchodźców, która miała szczęście trafić do Seveonoaks, kilkadziesiąt kilometrów od Londynu. Urzędnicy postanowili zakwaterować ją w domu opieki, który od dłuższego czasu stał pusty. Budynek był własnością West Kent Housing Association zajmującej się opieką nad starszymi i niepełnosprawnymi ludźmi, jednak urzędnicy z Sevenoaks nie byli wstanie przez lata wskazać w swoim mieście nikogo, kto powinien zostać z nim umieszczony. Jednak decyzję w sprawie rodziny z Syrii podjęli błyskawicznie.

Gdy sprawa wyszła na jaw, na lokalnych forach internetowych zawrzało. Okazało się bowiem, że w Sevenoaks mieszka mnóstwo ludzi, którzy z racji wielu lub chorób powinni zamieszkać w budynku, posiadającym wszelkie niezbędne urządzenia i udogodnienia dla osób niepełnosprawnych. Tymczasem lokalny samorząd przez lata nie skierował tam nikogo. Oburzeni użytkownicy mediów społecznościowych sugerują, że na zakwaterowanie uchodźców władze znalazły odpowiednie fundusze, ale na opiekę nad osobami starszymi i chorymi – już nie.

Deano Kentish pisze: „A więc rodzina uchodźców dostała dom zaadaptowany na potrzeby niepełnosprawnych, bo nie było żadnych innych kandydatów?”. „To jest skrajnie oburzające, moja matka jest niepełnosprawna i czeka na zakwaterowanie w takim domu od 19 lat” – dodaje inny użytkownik Facebooka. Inny pisze, że jego dziadek musiał zostać umieszczony w domu opieki niemal 50 km od rodzinnej miejscowości, gdyż w Sevenoaks nie znaleziono dla niego miejsca.

„Pracowaliśmy ciężko na ten kraj, a teraz mamy mieć prawa mniejsze, niż przybysze?” – pyta inny dodając, że nie kierują nim względy rasowe ani etniczne, ale zwykłe poczucie sprawiedliwości.

Cała afera ma prawdopodobnie związek z rządowym programem Syrian Vulnerable Persons Relocation Scheme, służącym osiedlaniu uchodźców z Syrii w Wielkiej Brytanii. Umożliwia on przekazywanie lokalnym władzom środków finansowych, za które mogą one wynajmować należące do prywatnych osób lub organizacji domy. Najwyraźniej dla urzędników z Sevenoaks było to bardziej opłacalne, niż szukanie starszych i niepełnosprawnych mieszkańców, do pomocy którym musieliby dopłacić z lokalnych funduszy.

Czytaj też: Czesi zrobili ćwiczenia wojska i policji na wypadek napływu fali imigrantów. I zaprosili Polaków. A nasz rząd? Tylko gada

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here