Korwin-Mikke: Kaczyński to świetny taktyk. Czy teraz także strateg?

Janusz Korwin-Mikke

Zawsze mówiłem, że WCzc. Jarosław Kaczyński jest najlepszym taktykiem wśród polityków – nie tylko w Polsce. Podejrzewam, że mógłby porównywać się z Talleyrandem czy Metternichem pod względem umiejętności manipulowania innymi politykami i opinią publiczną.

Problem z Prezesem PiS polega na tym, że jest on tylko taktykiem. Przynajmniej tak było do tej pory. Pytanie: czy z taktyka wykluł się strateg?

Prezes PiS przeprowadził karkołomną rozgrywkę. Na polskiej scenie politycznej pojawiło się bowiem zagrożenie: kończyła się połowiczna kadencja p.Donalda Tuska – i istniała granicząca z pewnością możliwość, że p.Tusk pojawi się w Warszawie, jednocząc pseudoliberalną opozycję .N-PO!! Bo – jak to powiedział WDost. Adam Bielan w rozmowie z portalem fakt24.pl: „Donald Tusk do momentu zwycięstwa prawicy w Polsce miał fatalną prasę europejską. W licznych artykułach krytykowano go za lenistwo, nicnierobienie, a ponadto żaden poważny dziennikarz europejski nie mógł się z nim umówić na wywiad”.

Na szczęście dla PiS w Unii ta partia jest znienawidzona. Jarosław Kaczyński rozpoczął więc… nieustanne krytykowanie p.Tuska! Za pośrednictwem JE Witolda Waszczykowskiego, JE Beaty Szydłowej – a nawet osobiście!!
Wywarło to pożądany efekt. Im bardziej PiS atakowało p.Tuska, tym bardziej rosły jego notowania. Przedłużenie p.Tuskowi kadencji – po to, by dać po nosie Kaczyńskiemu – stało się więc ambicją czołówki. Im bardziej idiotyczne były te ataki – tym bardziej rosło poparcie dla p.Tuska. Mówiąc otwarcie: już na dwa tygodnie przed „szczytem” Kaczyński mógłby dać sobie spokój, bo wygrana p.Tuska była pewna. PiS jednak szarżowało w sposób tak kompromitujący, że nawet p.Wiktor Orbán nie mógł się pod tym podpisać – i ostateczny wynik głosowania brzmiał 1:27!!

Czy PiS przedobrzyło? Dokonało overkillu? Nie!

O co chodziło? O to, by dla UE wybór p.Tuska stał się punktem honoru. Prezesa PiS najwyraźniej dręczyły nocne koszmary: p.Tusk zostaje wygrany – po czym oświadcza: „Niestety, Panowie – Ojczyzna wzywa! Odrzucam ten wybór, rezygnuję z tych setek tysięcy eurosów – i wracam do Polski walczyć o kritarchię*.

W stworzonej przez Prezesa PiS sytuacji stało się to niemożliwe.

Najzabawniejsze, że ci pajace w Unii są przekonani, iż „dali Kaczyńskiemu po nosie”, że zadali mu cios, po którym się nie podniesie…

Może się to tylko skończyć fatalnie dla reputacji ministra Waszczykowskiego i p.Premierki, którzy latali do Brukseli i wydawali rozmaite tromtadrackie komunikaty, że „są szanse na wybór p.Jacka Saryusza-Wolskiego” i „Polska nie podpisze konkluzji szczytu”. To ostatnie miałoby skutkować „unieważnieniem” tego szczytu – na wzór prawa weta, którego użycie unieważniało wszystkie obrady Sejmu I Rzeczypospolitej. Tymczasem jest to absurd, ponieważ „szczyty” nie są żadną formalną instytucją Unii, nic takiego jak „szczyt” nie istnieje w traktacie lizbońskim!! Można to od biedy porównać z sejmami „zwoływanymi pod laską konfederacji” – na których zasada weta nie obowiązywała.

Najprawdopodobniej będzie to dla Prezesa PiS okazja, by pozbyć się spalonych i zużytych ludzi. A p.Saryusza-Wolskiego da się w stosownej chwili na komisarza UE – dając prztyczek w nos Unii, która nie chciała go nawet zaprosić na Maltę!

Jest to jedyne sensowne wyjaśnienie działań Jarosława Kaczyńskiego. Alternatywą byłoby przyjęcie założenia, że cała wymieniona trójka po prostu oderwała się kompletnie od ziemi i bliska jest zawarcia traktatu z Republiką San Escobar. Ani p.Szydłowa, ani Jarosław Kaczyński nie robią takiego wrażenia. Ale oczywiście niczego nie można wykluczyć.

Przyjmijmy jednak, że to wszystko jest zaplanowaną intrygą PiS. W takim razie: jakie dalsze plany ma p.Prezes PiS? Na swoim Twitterze skomentowałem to tak: „Jest coraz lepiej. Za kilka dni wszyscy zrozumieją, że III Rzeczypospolitej pozostało już tylko jedno wyjście: PolExit”.

O dziwo, jako pierwszy połapał się w tym p.red. Bartosz T. Wieliński z „Gazety Wyborczej” – i napisał to w najważniejszym komentarzu politycznym na str. 2. Bo też całkowite osamotnienie III Rzeczypospolitej na arenie UE to powód, by opuścić to poronione państwo. Wierny elektorat PiS doskonale to zrozumie – zresztą ja też będę grał na tę nutę.

A czy PiS zdobędzie większość w referendum na temat PolExitu? Przepraszam: w jakim referendum??

By wyjść z Unii, nie jest potrzebne żadne referendum. W Zjednoczonym Królestwie referendum zrobiono – ale w całkowicie odwrotnej sytuacji: rząd JKM chciał w Unii pozostać – a zwolennicy Brexitu odwołali się do L**u. Natomiast w Polsce to „Rząd” złoży wniosek na podstawie p.50 traktatu lizbońskiego – i spokojnie puści mimo uszu wrzaski federastów, by pójść drogą brytyjską i „uzyskać akceptację L**u”.

Jednak w miarę jak federaści będą coraz zacieklej atakować PiS, Polacy zaczną skupiać się wokół atakowanego z zewnątrz rządu!! I jego premier – zapewne sam Jarosław Kaczyński, który zmieni p.Szydłową – zacznie zyskiwać coraz większe poparcie.

Oczywiście do tego potrzebne są seanse nienawiści przeciwko Unii w ogóle, a p.Donaldowi Tuskowi w szczególności. Jeden taki popis Jarosław Kaczyński już dał. Jeśli ta hipoteza jest prawdziwa – nastąpią dalsze… Przyznam, że bardzo bym się cieszył, gdyby rzeczywiście Jarosław Kaczyński okazał się nie tylko genialnym taktykiem, ale i dalekowzrocznym strategiem, który tak to sobie wszystko zaplanował. Bo jednak nie jest przyjemnie żyć ze świadomością, że najważniejsze osoby w państwie okupującym Polskę po prostu zwariowały. Chociaż – powtarzam – niczego nie można wykluczyć!

*„Kritarchia” = „rządy sędziów” – nie mylić z „nomokracją”, czyli „rządami Prawa” [przyp. Red.]

5 KOMENTARZE

  1. Jasne. Niech JKM zrobi laske Kaczyńskiemu a pisze pierdòł. Po co ta cała szopka wystarczylo poprzeć Tuska ugrać coś dla Polski na spotkaniu z Merkel i tez by go zatrzymał z dala od Polski. Trzeba być idiotą żeby wierzyć w tak skomplikowaną grę w ktorej tyle niewiadomych. Juz nie wiem co myslec o JKM co wypowiedź to głupsza.

  2. Nawałnica muzułmańska idzie, w maju będzie apogeum. Jeżeli prezes Kaczyński jest mądry, to zostawi sprawy gospodarcze libertarianom. Łże liberał niech sobie siedzi na Tytaniku.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here