Piłkarz podczas treningu skończył w paszczy krokodyla. Tragedia w Mozambiku

źródło: Twitter

Piłkarz mozambijskiego Clube Atlético Mineiro de TETE, 19-letni Stephen Alberto Gino zginął w paszczy krokodyla. Do tragedii doszło nad rzeką Zambezi, 5-metrowy gad zaatakował mężczyznę i wciągnął go do wody. Ciało nie zostało odnalezione. 

Dramat rozegrał się podczas treningu, nad brzegiem rzeki Zambezi, 19-latek zaatakowany został przez drapieżnego gada, który wciągnął Gino pod wodę.  „Biegł, jak zwykle. Nad brzegiem postanowił się schłodzić, ukucnął, wtedy krokodyl rzucił się i chwycił go w pasie. Następnie zwierzę schowało się znów pod wodę. Dwójka przyjaciół Estevao była przerażona, słyszeli krzyki, ale nie mogli nic zrobić. Krokodyl mierzył około pięciu metrów” – relacjonował dla otempo.com.br, trener i założyciel drużyny Edy Carvalho.

Jesteśmy w żałobie. Nasz zawodnik, nasz brat, nasz przyjaciel, nasz syn i na zawsze nasz środkowy obrońca, Estevao Alberto Gino, zaledwie 19-latek mający przed sobą obiecującą przyszłość, stał się ostatniej nocy ofiarą krokodyla na brzegu rzeki Zambezi. Całe CAMT wysyła najszczersze kondolencje jego rodzinie w związku z niepowetowaną stratą nas wszystkich. Estevao był przykładem posłuszeństwa, szacunku i pokory, pozostawił ogromną pustkę w naszym życiu – informuje klub za pośrednictwem mediów społecznościowych.

Atletico Mineiro Tete Klub został założony w Mozambiku w 2013 r. Zespół używa tych samych biało-czarnych barw co jego brazylijski imiennik Atletico Mineiro.

Zobacz: Rekord Polski i dwa rekordy życiowe! Zobacz co Żyła, Stoch, Kubacki i Kot mówili po niesamowitym konkursie w Vikersund [VIDEO]

Źródła: ntv.ru, otempo.com.br, transfery.info

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here