Polscy politycy podejrzani o przekręty w Parlamencie Europejskim. Na celowniku posłowie z PiS, PO i PSL

Parlament Europejski fot Wikipedia cc30 autor Diliff

Członek rządu Beaty Szydło i była minister z rządu PO-PSL oraz pięciu innych polityków sprawdzanych jest przez służby finansowe Parlamentu Europejskiego. Pojawiły się podejrzenia, że zatrudniają ludzi na fikcyjnych etatach.

Dwa lata temu „Newsweek” ujawnił, że europosłowie PiS zatrudniali swoich ludzi na fikcyjnych etatach w Europarlamencie. Po publikacji tego tekstu PE przeprowadził audyt w tej sprawie.

Jego konsekwencją jest postępowanie wobec pięciu polityków PiS: Ryszarda Legutki, Beaty Gosiewskiej, Zbigniewa Kuźmiuka, Tomasza Poręby i Marka Gróbarczyka.

Przy okazji tygodnik Lisa wpakował w kłopoty także Barbarę Kudrycką z PO i Jarosława Kalinowskiego z PSL.

Konsekwencją kontroli może być zwrot wynagrodzenia zatrudnianych na „lewo” rzekomych pracowników biur. Każdy z europosłów ma miesiąc na złożenie wyjaśnień i okazanie raportów oraz opracowań osób, które mogły być zatrudniane jako „słupy”.

Do podejrzanych polityków PE wysłał już pisma z prośbą o wyjaśnienie.

Z podobnymi zarzutami mierzą się też europosłowie innych krajów. Często są to znaczące postaci na barwnej, europejskiej scenie politycznej.

Czytaj: Kolejne przekręty w Parlamencie Europejskim. Tym razem Le Pen oskarżona o wyprowadzenie grubej kasy. Czy oni wszyscy tam kradną?

Zobacz też: Czy każdy pijak to złodziej? Martin Schulz podobno odstawił, ale ma inne kłopoty. Kandydat na kanclerza Niemiec oskarżony o oszustwa finansowe

Źródło: fakt.pl

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here