Opole: Firma związana z ratuszem płaci pracownikom złotówkę na godzinę

źródło: wikipedia

Firma zabezpieczająca na zlecenie miasta folwark przy ulicy Partyzanckiej w Opolu zatrudniała ludzi za głodowe stawki – donosi opole.naszemiasto.pl. Ochroniarze mieli zarabiać tam po 1,19 zł. za godzinę!

Pracownicy jednej z firm ochroniarskich, która pilnowała folwarku przy ulicy Partyzanckiej w Opolu, dostawali 1,19 zł. za godzinę! Aż trudno w to uwierzyć. Zatrudnieni milczeli w obawie, że jeśli się poskarżą na urągające warunki pracy stracą ją. Jedna z pracownic otrzymała wynagrodzenie 500 zł za 420 godzin pracy – czytamy na opole.naszemiasto.pl.

To złamanie prawa, bo od 1 stycznia 2017 roku minimalna stawka godzinowa to 13 zł – mówiła dla opole.naszemiasto.pl Katarzyna Duda z Ośrodka Myśli Społecznej im. F. Lassalle’a, która zdecydowała się nagłośnić całą sprawę. – Uważamy za niedopuszczalne, aby takie głodowe stawki obowiązywały w jakiejkolwiek firmie. Będziemy apelować do prezydenta Opola, aby zerwał umowę z tą firmą.

Poza dramatycznymi i niezgodnymi z prawem stawkami firma nie zapewnia odpowiednich warunków w samym miejscu pracy. Nie ma tam wody bieżącej, a pracownicy muszą łapać deszczówkę, żeby się umyć, zdarza się że i piją tę wodę.

Urzędnicy miejscy, mówią że firma ochraniająca folwark w ramach kontraktu otrzymuje 70 tys. zł. rocznie. Po nagłośnieniu sprawy zaczęły pojawiać się głosy, że umowa między miastem a firmą zostanie zerwana.

Zobacz:  To już przegięcie. „Biedronka” na Rynku Głównym w Krakowie? A kolejna gdzie, na Wawelu?

Źródło: opole.naszemiasto.pl

10 KOMENTARZE

  1. Nikt ich nie zmuszał do pracowania za taką stawkę, to był ich wolny wybór, gdyby chcieli zarabiać więcej to za rozdawanie ulotek dostaliby 8zł/h. Mam wrażenie, że autorem artykułu jest Piotr Ikonowicz.

    • A ja mam wrażenie, że te 10000 (dziesięć tysięcy) samobójstw rocznie w III RP z czegoś się bierze.
      Ma gdzieś swoje źródło.

  2. Artykuł moim zdaniem pobieżny i ogólnikowy, a co za tym idzie bezwartościowy. Nikt nie godzi się na pracę za złotówkę za godzinę, po prostu nie wierzę. Opole być może nie jest lokomotywą gospodarczą Polski, ale to jednak miasto wojewódzkie, więc z pracą aż tak ciężko nie jest, zeby godzić się na pracę za taką stawkę. Nie tak dawno było głośno o sprawie firmy ochroniarskiej, która co prawda płaciła 13 zł za godzinę, ale jednocześnie odciągała sobie grube kwoty za najem munduru i reszty wyposażenia. Podobna sprawa była z firmą sprzatajacą, która kazała sobie płacić za korzystanie ze ścierek, mioteł, wiader. Całkiem możliwe, ze tu mamy do czynienia z podobną sytuacją. Oczywiście jestem jak najbardziej za swobodą w ustalaniu warunków pracy i płacy pomiędzy pracodawcą i pracownikiem, ale ta sprawa na odległosć śmierdzi przekrętem.

    • Takie stawki są możliwe, ale np. w sytuacji, kiedy „pracownicy” mieszkają na „ochranianym” terenie.
      Mój kolega kiedyś tak „chronił” jakieś baraki. Właścicielowi zależało, żeby złomiarze ich nie rozkradli, a kolega się cieszył, bo miał kilka tysięcy metrów kwadratowych mieszkania za darmo 😀

  3. 70 tys rocznie to jest 8 zł na godzinę.
    Czy miasto oczekiwało, że prywatna firma będzie dokładała te brakujące 5 zł z własnej kieszeni, żeby opłacić chociaż jednego pracownika?

  4. I dlatego dodruk jest tak dlugo mozliwy, bo wszystko jest za drogie i zamiast spadac w cenie panstwo ta wartosc zabiera sobie poprzez dodruk kasy. oni lataja deflacje przez dodruk . W eu usa wszyscy przeplacamy za wszystko.

  5. To chyba jacys idoci sa, albo temat wymyslony. Pracownicy nic nie mowili, bo bali sie utraty pracy! A czego tu sie bac?!! To juz w Opolu nie ma lepszej? Jakos nie chce mi sie w to wierzyc.

  6. Oczywiście nie powinno być sprawą państwa wtrącanie się w umowy między stronami ale z etycznego punktu widzenia firma tak wykorzystująca ludzi w przymusowej sytuacji zasługuje na wyrazy potępienia.
    Na podobnej zasadzie moglibyśmy żądać od zagrożonej utratą życia ofiary wypadku przepisania na nas całego swego majątku w zamian za udzielenie pomocy.

  7. Zatem twierdzenie, że „chcącemu nie dzieje się krzywda” jest słuszne o tyle o ile obiektywnie krzywda mu się nie dzieje, w przeciwnym razie takie postępowanie zasługuje na potępienie mimo pozornej zgody na to obu stron.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here