W. Brytania: Rząd chwali „konstruktywne podejście” UE do Brexitu i potwierdza, że nie zrezygnuje z Gibraltaru

Theresa May i Donald Tusk. Foto: PAP/EPA/ ANDY RAIN

Podczas spotkania w czwartek z szefem Rady Europejskiej Donaldem Tuskiem brytyjska premier Theresa May doceniła „konstruktywne podejście” UE do Brexitu, ale wyraziła sprzeciw wobec dyskusji o przyszłości Gibraltaru – poinformował rzecznik May.

Spotkanie na Downing Street było pierwszym na tym szczeblu, odkąd rząd w Londynie formalnie rozpoczął w ubiegłym tygodniu procedurę wyjścia z Unii Europejskiej.

W oświadczeniu wydanym po rozmowach zaznaczono, że premier „powtórzyła, że jej intencją jest zapewnienie głębokiego i specjalnego partnerstwa z UE po wyjściu (ze Wspólnoty)”, oraz że z zadowoleniem przyjęła „konstruktywne podejście Rady Europejskiej” we wstępnej wersji wytycznych dla negocjacji dotyczących Brexitu.

Rzecznik May podkreślił jednak, że „stanowisko Wielkiej Brytanii wobec Gibraltaru nie uległo zmianie”. „Nie zgodzimy się na rozmowy na temat suwerenności Gibraltaru bez zgody jego mieszkańców” – zaznaczył.

Dyskusja o przyszłym statusie Gibraltaru, który jest brytyjskim terytorium zamorskim, rozpoczęła się po tym, gdy we wstępnych wytycznych do negocjacji o Brexicie zapisano, że rząd Hiszpanii otrzymałby prawo weta wobec tego, czy przyszłe porozumienie o wolnym handlu między stronami obejmie także sąsiadujący z Hiszpanią Gibraltar.

Zapis ten został odebrany przez brytyjską opinię publiczną jako potencjalna próba wymuszenia przez hiszpański rząd przynajmniej częściowej kontroli nad tym terytorium.

W rozmowie z telewizją Sky News były szef Partii Konserwatywnej Michael Howard porównał ewentualny konflikt o kontrolę nad Gibraltarem z wojną o Falklandy z 1982 roku. Dodał, że „jest pewien, iż (premier May) z podobną determinacją będzie broniła tego terytorium”.

Była Miss Świata została burmistrzem Gibraltaru. Od razu deklaruje: „jesteśmy Brytyjczykami i nimi pozostaniemy”

Z kolei we wtorek brytyjska marynarka wojenna poinformowała, że hiszpański okręt patrolowy Infanta Cristina naruszył wody terytorialne Gibraltaru i został zmuszony przez brytyjski okręt HMS Scimitar do oddalenia się w stronę wybrzeży Hiszpanii. Rząd Gibraltaru uznał manewr okrętu za wtargnięcie, oskarżając hiszpańskie władze o regularne łamanie konwencji ONZ o prawie morza.

Gibraltar został zajęty przez Wielką Brytanię podczas wojny o sukcesję hiszpańską w 1704 roku i został formalnie przekazany pod zarząd Londynu na mocy traktatu pokojowego z Utrechtu z 1713 roku. Oficjalny status brytyjskiej kolonii uzyskał w 1830 roku. Jego mieszkańcy dwukrotnie, w referendach z 1967 i 2002 roku, odrzucili możliwość przejścia terytorium pod hiszpańską jurysdykcję.

źródło/pap

Czytaj więcej: Tusk chce zabrać brytyjskie terytorium. Theresa May jest gotowa iść na wojnę! Napięcie na linii Bruksela – Londyn

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here