Pierwsze promocje oficerów Wojsk Obrony Terytorialnej. Armia Macierewicza rośnie w siłę [VIDEO]

PAP: Tomasz Gzell

27 podporuczników, którzy zasilą nowy rodzaj sił zbrojnych – Wojska Obrony Terytorialnej, zostało w sobotę promowanych w Warszawie. WOT kontynuują tradycje armii obywatelskiej – powiedział podczas uroczystości szef MON Antoni Macierewicz. Chęć wstąpienia do nowej formacji wyraziło 17 tys. osób, w tym 6,5 tys. na wschodzie kraju.

Nowi podporucznicy ukończyli półroczne studium w Wyższej Szkole Oficerskiej we Wrocławiu adresowane do podoficerów, którzy mieli już wyższe wykształcenie. Była to pierwsza promocja z tej uczelni, która zasili szeregi WOT. Od początku roku są one piątym rodzajem sił zbrojnych, obok sił lądowych, powietrznych, morskich i specjalnych.

„To wojska, które nadają polskiej armii nowy charakter, które szczególnie wiążą obywateli z armią i z zadaniem obrony ojczyzny, które czerpią tradycje z wielkiego doświadczenia tak bliskiego Polakom – armii obywatelskiej” – powiedział o WOT szef MON Antoni Macierewicz.

Czytaj też: Unia wstaje z kolan? Zakaz noszenia burek i nikabów w całej Europie

Przypomniał, że w historii Polski armię obywatelską powoływano „w sytuacji najwyższego zagrożenia” – w czasie powstań, w 1920 r., podczas okupacji, gdy powoływano Armię Krajową, „a później formacje walczące już nie tylko z okupantem niemieckim, ale także z okupantem sowieckim”. „Dzisiaj nasze bezpieczeństwo jest nieporównywalnie bardziej zagwarantowane, ale to nie znaczy, że możemy sobie pozwolić na spoczęcie na laurach, że możemy lekceważyć te czarne chmury, które wiszą nad Polską od wschodu, że możemy lekceważyć zmiany geopolityczne, które dzisiaj sprawiają, że świat na nowo patrzy z nadzieją, ale czasami i z trwogą, na wydarzenia, jakie mają miejsce” – podkreślił Macierewicz.

Nawiązując do przypadającej w poniedziałek siódmej rocznicy katastrofy smoleńskiej, minister powiedział, że na nowych oficerów „patrzą także ci, którzy polegli w tej tragedii” – prezydent Lech Kaczyński, szef Sztabu Generalnego WP gen. Franciszek Gągor, dowódcy rodzajów sił zbrojnych, generałowie i „elita państwa i narodu polskiego”. „Pamiętajcie, tej pamięci macie być także wierni. Ta pamięć wymaga od was najwyższego bohaterstwa, najwyższej determinacji i najwyższej skuteczności” – powiedział Macierewicz do promowanych.

Odnosząc się do słów ślubowania, minister podkreślał, że dobro Rzeczpospolitej to prawo najwyższe. „Co to znaczy dobro Rzeczpospolitej? To dobro obywateli, to ich pomyślność, to ich wola wyrażana w wolnych wyborach, za które ginęli nasi przodkowie, by mieć możliwość kształtowania swojego losu, zgodnie z wolą narodu. Ale przede wszystkim to bezpieczeństwo, to fizyczna możliwość kształtowania naszego losu zgodnie z naszą wolą, a więc bezpieczne granice, ład i porządek, siła narodu, gwarantująca, że żaden wróg nam nie zagrozi” – wskazywał Macierewicz.

Jak dodał, „dzisiaj mówimy, że to bezpieczeństwo jest zagwarantowane dzięki obecności na naszym terenie naszych sojuszników” z USA i innych państw NATO, które wysłały do Polski kilka tysięcy żołnierzy. „Ale nigdy nie wolno wam zapomnieć, że fundamentem tego bezpieczeństwa jest siła własna naszej armii” – podkreślił szef MON.

Rektor-komendant Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Lądowych we Wrocławiu gen. bryg. Dariusz Skorupka powiedział, że absolwenci włożyli dużo pracy intelektualnej i wysiłku fizycznego w swoją edukację. „Wykazali się także odpornością psychiczną i nabyli cech, które powinni posiadać charyzmatyczni dowódcy”.

Promocji dokonał dowódca generalny rodzajów sił zbrojnych gen. dyw. Jarosław Mika. Studium z pierwszą lokatą ukończył ppor. Paweł Wołosz, który do soboty miał stopień starszego chorążego sztabowego.

W WSOWL kształci się obecnie 66 przyszłych oficerów WOT, którzy przyszli z cywila i złożyli przysięgę wojskową we Wrocławiu w listopadzie 2016 r. Ich kurs trwa rok. Promocja oficerska odbędzie się jesienią.

Rozbudowa obrony terytorialnej i przekształcenie jej w formację złożoną głównie z ochotników z danego rejonu to jeden z priorytetów obecnego kierownictwa MON. WOT mają współdziałać z wojskami operacyjnymi oraz być zdolne do prowadzenia działań antykryzysowych i antyterrorystycznych.

Przeczytaj też: Hodowca truskawek najkrwawszym mordercą w III RP? Jego gang może mieć na koncie nawet 40 zabójstw [VIDEO]

Z początkiem roku WOT stały się nowym rodzajem sił zbrojnych. Pierwsze trzy brygady obrony terytorialnej powstają w województwach lubelskim, podkarpackim i podlaskim. Według szefa MON, chęć wstąpienia do nowej formacji wyraziło 17 tys. osób, w tym 6,5 tys. na wschodzie kraju. Z danych – jakie PAP zebrała w Wojskowych Komendach Uzupełnień na Lubelszczyźnie, Podkarpaciu i Podlasiu na początku kwietnia, po pierwszym miesiącu rekrutacji – wynika, że wnioski o przyjęcie do WOT złożyło ponad 1,6 tys. osób.

MON zakłada, że w 2018 r. WOT będą liczyć ok. 35 tys. żołnierzy, a w roku 2019 – 53 tys. Do tego czasu – jak szacuje rząd – koszty tworzenia i funkcjonowania WOT wyniosą 3,6 mld zł.

PAP/ Wolność24

8 KOMENTARZE

  1. ale dostępu do broni to dla obywateli nie będzie tak jak w USA czy w Rosji bo Polacy nie dorośli niby za to szukają mięsa armatniego

  2. Tytuł wredny, w stylu Lisowopodobnym. Czyli prymitywny. Autor okazał brak szacunku dla munduru żołnierza polskiego. Macierewicz nie jest wieczny, a mam nadzieję że WOT zostaną.

  3. zabawa w wojsko Macierewicza
    jedna mała bombka i połowy z tej armii nie ma !
    czyli przygotowania samobójców w stylu polskim
    opierając się na japonskich kamikaze
    super

  4. Nasz paranoiczny minister obrony podczas dzisiejszego ślubowania życzył młodym żołnierzom sukcesów w boju. A gdzie ten bałwan chce wysyłać do boju te dzieci? A może wyjechać mają z kontynentem do bratniej Ukrainy? Może nasz Antonio zechce abyśmy wysyłali Maciejugend do walki z separatystami rosyjskimi? Powodzenia życzę i ja zatem. Gorzej jeżeli w końcu Rosjanie wk…ią się i zechcą wysłać swoich żuchwy do nas. Oj, Antonio, Antonio.

  5. Prawda niestety jest smutna. Jeżeli dojdzie do jakiegokolwiek konfliktu z wojskami Federacji Rosyjskiej to żadnych szans nie mamy. Osobiście uważam, że najlepszym elementem odstraszającym i jednocześnie studzącym zapały innych to broń jądrowa. Wiadomo jest także, iż ten stary trep Donald Trup odwróci się od nas gdyby tylko do ewentualnego konfliktu doszło. Gdyby jednak nasi politycy wreszcie dogadali się konkretnie to moglibyśmy z Amerykańskich zapasów na terenie Niemiec je otrzymać. Nawet zgodzić się na te 3% PKB na obronności, potem można obniżyć motywujące to biedą w Polsce. Przecież nam tej broni już nie odbiorą. Wilk syty, owca cała. Nawet prezydent Putin zastanowił by się wówczas przed ewentualną agresją. Tyle, że nasi politycy są bezmyślnymi kretynów i nie umieją się dogadać czyli oszukać amerykanów, tak jak robią to oni z nami. A tak swoją drogą to po co nam sojusze za oceanem jak można współpracować właśnie z Rosjanami. Wówczas nie ruszyły nas nikt. Pozdrawiam.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here