Niezłe jaja na manifestacji Antify. „Ej, zadzwońcie do mojego taty”. Internauci kpią z zatrzymanej feministki. To trzeba zobaczyć [WIDEO]

fot. YouTube

W sobotę w Poznaniu odbyła się manifestacja lewackiej Antify pod hasłem „Nacjonalizm nie przejdzie”.

Przemarsz zgromadził kilkaset osób, choć organizatorzy mieli nadzieję na znaczenie więcej.

Nie będziemy biernie obserwować rasistowskiej i nacjonalistycznej agresji! – informowali na Facebooku organizatorzy manifestacji.

Jak dodawali: Sprzeciwiamy się włączaniu przedstawicieli jawnie nacjonalistycznych ugrupowań do debaty publicznej! Nie dyskutujemy z rasistami! Przeciwstawiamy się tej pełnej nienawiści ideologii! Tylko przełamując ograniczenia narodowe, będziemy w stanie zbudować równe i sprawiedliwe społeczeństwo. Nacjonalizm nie przejdzie!

W trakcie zgromadzenia doszło jednak do starcia z Policją, w wyniku którego część osób została zatrzymana. W tym gronie znalazło się kilka feministek…

Nie dały się one jednak łatwo uspokoić, a także próbowały przekonać funkcjonariuszy, że nie warto ich zatrzymywać. Mam chore dziecko – słychać na początku nagrania. Chwilę później jedna z zatrzymanych zaapelowała do innych uczestników „Ej, zadzwońcie do mojego taty”.

Zobacz też: Policja w kilka sekund rozbiła lewacką manifestację Antify. Ludzie wiwatowali i bili brawo [VIDEO]

Internauci kpią z zaistniałej sytuacji komentując, że „lewaczka” podtrzymuje patriarchalny model rodziny prosząc o telefon do ojca a nie do matki. Wybraliśmy kilka najlepszych komentarzy:

Tam ktoś chciał chyba powiedzieć „zadzwońcie do mojego taty, ma chore dziecko” – pisze krotarth.

Jak ma chore dziecko to miala w domu siedziec z dzieckiem a nie rzucac odpadami w policje….”zadzwoncie do mojego taty” lol co za zyciowe nieudaczniki – pisze Asmodeus.

TOŻ TO ZDRADA, UMACNIANIE PATRIARCHATU – dodaje Luminttek.

q!!! ma chore dziecko ale ma czas zap%%#$$?ac na manife…..logika Panie!!!! – komentuje proba1.

Czytaj także: Antifa i inna lewacka hołota demoluje miasto i atakuje bezbronnych. Przeciwnicy Trumpa to dno. Sami zobaczcie [WIDEO]

Wskazywana jest także odpowiednia suplementacja dla zapobieżenia problemom:

Źródło: Głos Wielkopolski/Wolnosc24.pl

18 KOMENTARZE

  1. A co miala robic? Siedziec w domu z termometrem? Feminiszm polega na tym, ze kobieta moze chodzic gdzie chce i robic co chce. Rodzina, to tylko wybór. Nie obowiazek. Chore dziecko do niczego nie zobowiazuje. Lekarze sa od zajmowania sie przeziebionymi dziecmi. A poza tym, moze mówiac „dziecko” mial na mysli swojego meza?!

    • Jako rasowa, wojująca feministka, nie może przecież być zamężna…
      zostawiła same dziecko bez opieki???
      zgodnie z naszym cudownym prawem, żeby nie napisać „lewem”, to się kwalifikuje na sprawę sądową, o niezapewnienie dostatecznej opieki
      a lekarz to tylko lekarz nie „bejbisiter”

    • Powiem krótko, ktoś z takimi poglądami na posiadanie i wychowywanie dzieci jakie przedstawiłaś Ty, Alu, nie jest nawet marną namiastką kobiety. Smutne.

      • Pewnie, ze nie. Mam pracowac na pelny etat, partner to samo, zeby oplacic czynsz i zrobic zakupy to po co mi dziecko?! Nie stac mnie, nie mam czasu! Zanim bedzie miec 5 czy 6 lat i laskawie zaopiekuja sie nim nauczyciele, doktorzy i trenerzy to dla mnie jest to stracone pare dobrych late które moglabym wykorzystac na ZYCIE! Rodzina kosztuje, a ja tez chce miec co wspominac. A ze nie moge miec wszystkiego to podejmuje wybory!

      • Ala Wilk

        Jak przestaniesz siedziec na necie i pisać bzdury to będziesz i miała czas i pieniądze.

      • ala jak patrze na to co Ty wypisujesz to aż się słabo robi że chodzą po świecie (i to w Polsce) takie osoby jak ty… dno dna i jeszcze metr mułu….

    • Tak, miała zostać w domu i opiekować się SWOIM chorym dzieckiem. Dla ciebie to pewnie szokujące, ale w przyrodzie matki opiekują się swoimi dziećmi. Rodzina to wybór, owszem, ale tylko dopóki jej nie założysz – kiedy to zrobisz, staje się obowiązkiem, no halo, co ja w ogóle muszę tłumaczyć. Czytając te głupoty mam tylko nadzieję, że nigdy się nie rozmnożysz, chociaż biorąc pod uwagę aparycję przeciętnej feminazistki, to nie ma powodów do obaw 🙂
      …a tak na marginesie, jeżeli zaniedbasz swoje dziecko to urzędnicy ci je odbiorą, a w skrajnych przypadkach pójdziesz nawet za kraty, więc radzę podpytać kogoś, z choć śladową znajomością prawa, czy chore dziecko do czegoś zobowiązuje

    • Nawet rybki, kot, czy pies, to jest obowiązek. Ktoś, kto o opiece nad chorym dzieckiem, mówi, że jest to tylko wybór, musiał mieć niewątpliwie dużo szczęścia, że dożył wieku, w którym może sobie wypisywać brednie w necie. Bo taką wiedzę wynosi się przeważnie z domu.

    • chcesz mieć co wspominać 🙂 he he za 30 lat przypomnij sobie to co napisałaś i zrozumiesz jak mało wiesz ,nic nie jest ważniejsze niż posiadanie potomstwa ,ale żeby to zrozumieć trzeba do tego dorosnąć 🙂

  2. Lewackie ŚCIERWA trzeba ZDELEGALIZOWAĆ i powsadzać do więzień za działanie na szkodę Polski. Traktować ich jak zdrajców, jak kurwy, które golono w czasie wojny …

  3. Feministka i każe dzwonić do Taty? Coś takiego… Dlaczego nie do Mamy, Cioci, Babci. Dlaczego do mężczyzny? I dlaczego nie siedzi z chorym dzieckiem w domu tylko szlaja się po marszach? Ok ktoś powie, że marsze są ważniejsze a kobieta nie jest stworzona do siedzenia z dzieckiem, zgoda. Tylko po co próbuje wykorzystać potem to swoje biedne chore dziecko do tego żeby ją wypuścili?

  4. Skoro lewactwo zabierało już w Polsce dzieci za to, że rodzice byli wegetarianami i żywili dzieci dietą wegetariańską, to dlaczego nie zabrać dziecka tej lewaczce za pozostawienie go bez opieki? Niech lewactwo zazna tego co zgotowało innym!

  5. te lewactwo musi być przez kogoś opłacane, bo to jest przecież nie możliwe, żeby takie niedojeby dożywały choćby 18 roku życia, ich iloraz inteligencji i kompletny brak logiki skazuje „to” na smierć poprzez selekcje naturalną

  6. Dlaczego naród prawych i godnych poniża się do reagowania na zaczepki takich jak ala wilk
    Czy ktoś może wytłumaczyć to zachowanie?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here