Michalkiewicz: Łatwiej dziś zmienić płeć niż uniknąć podatków

pieniądze i Michalkiewicz (fot Jan Bodakowski)

W swoim najnowszym felietonie „Granica wolności” w polonijnym tygodniku „Goniec Polski” Stanisław Michalkiewicz satyrycznie opisując gender propagujące płeć nie jako kategorie biologiczną tylko jako kategorie subiektywnego wyboru, zwrócił uwagę, że fiskalizm państwa i z tej patologii skorzysta.

Zdaniem Michalkiewicza „dotychczas wyróżniano tylko dwie płcie, to znaczy – męską i żeńską, ale pomysłowość ludzka jest niewyczerpana, więc jestem pewien, że od „innych płci” niebawem się zaroi, zwłaszcza, że rządy, które przecież nic, tylko myślą, jakby tu obywatelom przychylić nieba, wychodzą naprzeciw pragnieniu odkrywania coraz to nowych zagadek płciowości i pozwolą odnotowywać w paszportach taką płeć, z jaką posiadacz paszportu będzie się akurat identyfikował. „Akurat” – bo skoro płeć przestanie już być okolicznością obiektywną, a tylko uzależnioną od aktualnej identyfikacji, to ta identyfikacja może być bardzo zmienna; na przykład w dni parzyste obywatel będzie się identyfikował z płcią żeńską, a w dni nieparzyste – z męską, albo odwrotnie. W takiej sytuacji powinien mieć co najmniej dwa paszporty, albo nawet więcej (…)”.

Według Michalkiewicza „oczywiście za każdy taki paszport obywatel będzie musiał zapłacić, a ponieważ z góry nie wiadomo, kiedy taki jeden z drugim obywatel poczuje wokację do innej płci, niż ta, z którą identyfikował się dotychczas, to trzeba będzie wprowadzić obowiązek posiadania siedmiu paszportów, no i oczywiście – ściągnąć za każdy dokument stosowną opłatę. Bo nasi Umiłowani Przywódcy, którzy nic, tylko obmyślają, jakby tu nam przychylić nieba, pozwalają nam na wszystko – nawet na wybieranie sobie płci wedle upodobania – ale nigdy nie pozwolą nam na niepłacenie podatków, ani na wymigiwanie się od opłat. Tutaj wolność się kończy”.

Jan Bodakowski

O opiniach Michalkiewicza pisaliśmy w
Michalkiewicz o zdegenerowanej sztuce – teatry upodobniły się do klubów go-go

6 KOMENTARZE

  1. Skoro wg p. Michalkiewicza rządzący „nigdy nie pozwolą nam na niepłacenie podatków, ani na wymigiwanie się od opłat” to może zamiast ich wybierać to trzeba ich zabić?
    Nie namawiam, jakby co, tylko tak teoretycznie się zastanawiam, jak jakiś Kant z Marxem czy Leninem.

    • Proszę pana, czyż to wypada chrześcijaninowi upadać do poziomu barbażyństwa żydokomuny? I po prostu mordować?
      Pan Jezus już w swych nauczaniach wskazywał, że grzeszy się już na samą myśl danego czynu, a nie tylko po/przy jego wykonywaniu. Bo zanim człek coś uczyni, to najpierw musi to pomyśleć, zaplanować, aby potem przejść do czynu. Więc chyba grzeszysz pan poważnie.
      Bo my, ludzie chcący żyć w prawości, to powińniśmy wieszać tylko morderców i zdrajców, po legalnej rozprawie sądowej, bez względu na pochodzenie. A resztę, jak źle rządzi? Trzeba usunąć od władzy. A jak oszukują i okradają? Ukarać, ale nie wyrokiem śmierci czy też morderstwem.
      Przyglądaj się pan rozważaniom takich drani bezbożnych jak Lenin, Marks czy Nitzsche, ale nie daj się pan inspirować po przez to do bestialskich czynów.

  2. Ach ten pan Michalkiewicz, Michalkiwicz. Cóż to za straszny drań!
    Michalkiewicz, Michalkiwicz, ten drań mnie zadłużył bardziej niż Żyd!
    Bo cóż o takim draniu można powiedzieć, gdy on przez swe „farmazolenie” mi mą POLSKOŚĆ po dziesiątkach lat emigracji przywrócił?
    Mą POLSKOŚĆ, którą mi między innymi takie „cudeńka” jak adoni Urbach zamąciły?
    Ach ten Michalkiewicz, Michalkiewicz, obsztorcował me bisurmanienie, że aż wstyd!
    Aler TERAZ? TERAZ ja żyje, ja w końcu oddycham!
    Michalkiewicz, Michalkiewicz, drań prawdziwy!
    A tu namiastkę koperty mu podam, zawierającą Reichsmark, przebrane dla niepoznaki za euro.
    Ale czy istnieją sumy rajchsmarek, franków czy też krugerrandów, aby kiedykolwiek być w stanie ten dług spłacić?
    Oj, jak prawdziwy Żyd mnie zadłużył, ten czcigodny pan Michalkiewicz, Michalkiewicz, nijak sposobności tego spłacić!
    I tylko jeden rzeczywisty Żyd na tym świecie zadłużył mnie bardziej, a to ten z Nazaretu, Jezusem go zwią.
    A ten ŻYD, Nazareńczyk, postonowił umrzeć i przelać swą krew na krzyżu, za me nędznika grzechy, abym przed Stwórcą w dniu sądu mego usprawiedliwiony stał.
    I zanim przyjdzie czas stanąć przed Trójjednym Bogiem, będę dzień chwalił, w którym tego drania Michalkiewicza poznałem, walczył w tej naszej świetlanej rzeczwistości, i martwił się mymi długami do niego i Niego!

  3. Bez przesady. Uniknąć podatków można bardzo łatwo. Idziemy do ambasady Rosji, prosimy o azyl i już. w Rosji nie ma podatków, jest Wolność 🙂

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here