Patriotyczny komiks o Józefie Franczaku. Ostatnim partyzancie, zabitym przez komunistów dopiero w 1963 roku

komiks „Oto jest głowa Franczaka”.

Nakładem Zin Zin Press ukazał się nowy patriotyczny komiks „Oto jest głowa Franczaka”. Autorem dość realistycznych czarno białych rysunków i kolorowej okładki jest Jacek Michalski, a czytelnego, dynamicznego i wciągającego scenariusza Witold Tkaczyk. Historie polskiego bohatera, najdłużej walczącego żołnierza wyklętego i śledztwa prowadzonego w jego sprawie przez seksowną prokurator z Instytutu Pamięci Narodowej, uzupełnia ilustrowana zdjęciami wkładka historyczna z biografią bohatera i opisem realiów powojennej komunistycznej okupacji.

Bohaterem komiksu jest Józef „Laluś” Franczak, żołnierz żandarmerii II RP, podczas niemieckiej okupacji ZWZ i AK, a po II wojnie światowej (l)WP i podziemia antykomunistycznego walczącego z rosyjskojęzycznymi sowietami i podległymi im polskojęzycznymi oddziałami. Od wybuchu wojny do śmierci (w czasie walki z komunistami) w 1963 przez 24 lata Franczak się ukrywał.

Komiks zrealizowany został w ramach Stypendium im. gen. Augusta Fieldorfa „Nila” ufundowanego przez Miasto Wrocław. Powstanie albumu wspierał: Ośrodek „Pamięć I Przyszłość”, Fundacja Sapere Aude oraz Muzeum Armii Krajowej im. Generała Emila Fieldorfa „Nila” w Krakowie.

Scenarzysta komiku wbrew politycznej poprawności na kartach albumu ukazał zagrożenie antypolską działalność Żydów i Ukraińców w trakcie sowieckiej agresji na Polskę w 1939, zbrodnie Rosjan na Polakach w trakcie i po drugiej wojnie światowej, eksterminacje polskich patriotów po wojnie przez komunistycznego okupanta, bohaterską walkę Żołnierzy Wyklętych i wsparcie zwykłych Polaków dla polskich patriotów,

Józef Franczak urodził się w 1918 w rodzinie chłopskiej. Przed II wojną światową ukończył Szkołę Podoficerską w Centrum Wyszkolenia Żandarmerii w Grudziądzu. Po szkole służył jako zawodowy podchorąży w Równem na Wołyniu. Po zajęciu Kresów przez sowietów udało mu się uciec z rosyjskiej niewoli. W czasie służby w Związku Walki Zbrojnej, a następnie Armii Krajowe, został awansowany na sierżanta i był dowódcą plutonu w III Rejonie Obwodu Lublin-Powiat ZWZ-AK. Po zajęciu Lubelszczyzny przez Armię Czerwoną został wcielony przez komunistów do II Armii Wojska Polskiego. Był świadkiem mordowania żołnierzy AK i NSZ przez komunistów, by uniknąć ich losu zdezerterował w 1945. W 1946 powrócił na Lubelszczyznę gdzie walczyło z NKWD, UB, KBW, MO okola tysiąca Żołnierzy Wyklętych (kpt. Mariana Bernaciaka „Orlika” i mjr. Hieronima Dekutowskiego „Zapory”).

W 1946 Józef Franczak wraz z kilkoma osobami został zatrzymany przez UB, na szczęście udało mu się zbiec. W 1947 „Laluś” walczył w szeregach oddziału Zrzeszenia WiN kpt. Zdzisława Brońskiego „Uskoka”. W tym czasie z komunistami walczyło jeszcze na powojennych ziemiach Polskich 120 oddziałów liczących do 1800 Żołnierzy Wyklętych. Zakres ich działalności był z racji ogromu sił komunistycznych ograniczony. Komunistom systematycznie udawało się wyłapywać i mordować polskich patriotów. Ostatnią akcje zbrojną Józef Franczak przeprowadził w 1953 roku. Przez kolejne dziesięć lat „Laluś” ukrywał się korzystając z pomocy około 200 osób. W 1963 roku Józef Franczak zginął w czasie obławy SB i MO. Po jego śmierci komuniści obdzieli jego głowę i pochowali jego zwłoki bez głowy. Głowę udało się odnaleźć dopiero pracownikom IPN, podobnie jak ustalić kto był konfidentem, który wydał „Lalusia”.

Jan Bodakowski

O żołnierzach wyklętych
Żaryn: Żołnierze Wyklęci nie lubili Żydów bo „znaczna część kierownictwa Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego (ponad 40%) była pochodzenia żydowskiego”

2 KOMENTARZE

  1. Franczak walczył o wysokie podatki. W PRLu były niższe podatki niż w II RP i UE.
    Gdyby to Franczak a nie Bierut został prezydentem po 1945 to Polska byłaby w UE zapewne 20 lat wcześniej.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here