Projekt ukraińskiej uchwały: ,,niedopuszczalność spekulowania na temat historii naszych krajów”

Polski konsulat w Łucku ostrzelany z granatnika. Foto: twitter

Rada Najwyższa Ukrainy jest przeciwna ,,spekulowaniu na temat historii” Ukrainy i Polski, bo może wprowadzić to ,,rozbrat” między oboma krajami – tak głosi projekt nowej uchwały.  

Na stronie parlamentu Ukrainy ukazał się projekt uchwały, zaproponowany przez deputowanego Mykoła Kniażyckiego z frakcji Frontu Ludowego b. premiera Arsenija Jaceniuka i deputowanej Oksany Jurynec z Bloku Petra Poroszenki. Odnosi się on do relacji ukraińsko-polskich.

„Rada Najwyższa Ukrainy z głębokim zaniepokojeniem odbiera podejmowane przez Federację Rosyjską oraz jej agenturę na Ukrainie i w Polsce próby zasiania wrogości i rozbratu między bratnimi narodami ukraińskim i polskim” – głosi projekt uchwały.

Przykładem „agresywnej polityki” FR są – można wyczytać dalej – „zaplanowane i dobrze zorganizowane akcje niszczenia pomników na ukraińskich grobach i w miejscach pamięci narodowej w Polsce” oraz polskich pomników i podobnych miejsc na Ukrainie.

„Szczytem rosyjskiej operacji był zamach na siedzibę konsulatu RP w Łucku (…)” – twierdzą ukraińscy deputowani.

„Strony ukraińska i polska niejednokrotnie mówiły o potępieniu takich działań i niedopuszczalności spekulowania na temat historii naszych krajów, by wnieść rozbrat między Ukrainą i Polską, zwłaszcza w czasie, gdy Ukraina potrzebuje wsparcia międzynarodowego, a Polska pozostaje pewnym sojusznikiem Ukrainy w Unii Europejskiej” – głosi projektowana uchwała.

Autorzy uchwały zwrócili się do Służby Bezpieczeństwa Ukrainy, prokuratury i policji o dokładne śledztwo, które pozwoli na ustalenie sprawców ataku na konsulat w Łucku.

Nie wiadomo co autorzy uchwały mieli konkretnie na myśli, pisząc o ,,niedopuszczalności spekulowania na temat historii naszych krajów by wnieść rozbrat między Ukrainą i Polską”. Jeśli chcą tłumić krytyczne wypowiedzi na temat zbrodni UPA oraz obecnego stosunku władz Ukrainy czy historyków do tradycji banderowskiej to nie ma no to zgody. I niech się Ukraińcy nie wysilają, szantażując polską opinię publiczną, tym, że krytyczny stosunek do Ukrainy (w sprawach które na to zasługują) jest na rękę Moskwie. Bardziej na rękę Moskwie jest gloryfikowanie zbrodniarzy z UPA. Odstręcza to Polaków i buduje fatalny wizerunek Ukrainy a na dodatek daje amunicję rosyjskiej propagandzie, że hołubi się w tym kraju nazistów i morderców, wspólników hitlerowskich Niemiec.

Pozostaje kwestia zamachu na polski konsulat w Łucku. Deputowani Rady Najwyższej wiedzą o zamachu bardzo wiele – znają sprawców. No, może nie po nazwisku ale wiedzą, że to byli Rosjanie. Jeśli tak, to śledztwo powinno zapychać do przodu a tymczasem nic na ten temat nie wiadomo.

Ale co się dziwić – śledztwo w sprawie strzelania do demonstrantów na kijowskim Majdanie ślimaczy się od trzech lat i nic nie wskazuje, by zmierzało do końca. Spekuluje się, że prawda o tamtych wydarzeniach ma być ukryta, bo strzelać do demonstrantów zaczęli nie Berkutowcy, jak się ich oskarża, ale nacjonaliści z Prawego Sektora, którzy chcieli sprowokować krwawe zamieszki, co im się udało, by zaostrzyć sytuację, gdy zmierzła ona do rozładowania.

Odpowiedź więc na pytanie, kto naprawdę ostrzelał polski konsulat na Ukrainie może więc odbiegać, od tego co chcieli by zadekretować ukraińscy deputowani.      

Czytaj więcej: Polska – Ukraina. Nie miejmy złudzeń. To gra do jednej bramki. Niestety naszej.

6 KOMENTARZE

  1. Czy wie ktos czy na lewobrzeznej Ukrainie tez ludzie uwazaja Polakow za wrogow, okupantow etc.. Jak ci banderowcy z wolynia, podola?

    • To jest mocno popierdolone. Wschód odcina się mocno od Bandery, wielu rosyjskojęzycznych Ukraińców mówi wprost, że jest im wstyd za to co się robi i jak się zbrodniarzy gloryfikuje.
      Z drugie strony jednak, to właśnie wśród tych ukraińskich nacjonalistów zwanych Banderowcami jest największe poparcie dla tworzenia Międzymorza!
      Prawda jest taka, że wielu ludzi nie do końca sobie zdaje sprawę z linii politycznej UPA. Oni żadnej niechęci do Polski nie odczuwają. Z drugiej strony Ukraińska propaganda rządowa nie chce aby głośno mówiono o zbrodniach UPA, więc ci ludzie nagle słysząc o tym jak Polacy mówią o UPA to samo co Rosjanie się burzą i trudno im się dziwić. Tylko w tym przypadku i Polacy i Rosjanie mają rację.
      Wina jest po stronie polityków, bo Poroszenko a wcześniej Juszczenko doskonale wiedzieli co robiło UPA.
      Poza tym mamy dziś XXI wiek, Ukraińcy chyba nigdy nie byli tak przyjaźni wobec Polski jak dziś. Mamy szansę ułożyć sobie naprawdę dobre stosunki z sąsiadem, którego się przecież nie pozbędziemy. Zawsze będziemy graniczyć z Ukrainą (chyba, że będziemy znów graniczyć z Rosją). Oczywiście aby te relacje były trwałe i rzeczywiste muszą się opierać na prawdzie o Wołyniu i całej naszej historii. Dlatego nie trzeba traktować Ukraińców z niechęcią, nie trzeba się do nich zrażać, ale trzeba przy tym stanowczo swoje racje przedstawiać zamiast zamiatać pewne sprawy pod dywan, żeby nie psuć dobrych stosunków, bo to do niczego na dłuższą metę nie doprowadzi.

  2. Udawanie przez Ukrainę antyrosyjskości jest śmieszne. Przecież ukraińskim bohaterem narodowym jest separatysta Chmielnicki, który przyłączył Ukrainę do Rosji. Na pewno Ukraina po raz kolejny poparłaby Rosję w dokonaniu kolejnego rozbioru Polski.

  3. Ta ukraińska uchwała to typowy (post)sowiecki bełkot. Zawiera jednak ciekawą informację, a mianowicie stwierdza, że na Ukrainie jest rosyjska agentura. Niestety nie wymienia nazwisk rosyjskich agentów, dzięki którym Ukraina uznała polonofobów i zbrodniarzy (Bandera itd) za ukraińskich bohaterów narodowych.

  4. Na wschód od Dniepru są zupełnie inni ludzie , zupełnie nie tacy jak UPaińcy zachodni , fakt że mocno zrusyfikowani [ skoro od rebelii Chmielnickiego są pod Rosją ] ale też nie lubią Banderowców . Tylko że oni tutaj przyjeżdżają sporadycznie . Nie byłoby z zachodnimi też kłopotu gdyby nie CK Austro- Węgry i Niemcy , nie podjudziły ich na polaków w I i II wojnie światowej . Niedzwiedzią przysługę zrobił nam też Piłsudzki niańcząc i wspierając kulturalnie przed wojną , mniejszość Ukr. w II RP . UON – UPA zaistniało wyłącznie na polskich terenach , na wschodzie nikt o czymś takim nie słyszał . Tak podziękowali za opiekę II RP , teraz też inaczej nie będzie .

  5. Popolupo czyli popierdolone ponad ludzkie pojęcie to co robili wasi dziadowie z naszymi dziećmi nie memu pokoleniu wybaczac bo nie one doznało od was genocidum atrox. z chwilą śmierci ostatniego (ej) który(ra) mogą wybaczyć wasz czas minie a my wam niebędziemy mogli wybaczyć my wystawiny wam rachunek i bedziemy was traktować z zimną kalkulacją i pamiętać będziemy na wieki i przekazywać swoim dzieciom wnukom itd żeby niezapomnieli by mieli pamięć o tej zbrodni i świadomość jaki szatanizm się w was kryje i czeka ujścia.zegar tyka a czas umyka…Never forget

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here