Rosjanie gromadzą sprzęt wojskowy i żołnierzy na granicy z Koreą Północną. Zobacz, gdzie może może wybuchnąć wojna [WIDEO]

Władimir Putin wzmacnia siły wojskowe na granicy z Koreą Północną, przenosząc tam oddziały i sprzęt, zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami.

Ruchy oddziałów odbywają się pomimo tego, że flota Amerykańska nie jest jeszcze na swoich pozycjach w okolicach Półwyspu Koreańskiego.

Na nagraniach uwidoczniono jeden z trzech pociągów załadowanych sprzętem wojskowym, który zmierza do granicy. Widoczne są także ruchy śmigłowców w kierunku granicy z Koreą Północną.

Rosja obawia się także, że w przypadku wybuchu konfliktu będzie musiała stawić czoła pomocy humanitarnej.

Istnieje ryzyko, że jeżeli Donald Trump zdecyduje się na zniszczenie pocisków nuklearnych Kim Dzong-Una, to zanieczyszczenie mogłoby szybko dotrzeć do Rosji.

Pociągi kolejowe załadowane sprzętem wojskowym poruszające się w kierunku regionu Nadmorskiego przez Chabarowsk zostały zauważone przez mieszkańców.

Przewożenie sprzętu wojskowego przez region nadmorski jest obserwowane od tygodnia – zaznaczył z kolei były wojskowy Stanisław Sinicyn.

To oznacza, że władze naszego kraju nadążają za sytuacją i podejmują odpowiednie działania – podkreślił. Ruchy były środkiem zapobiegawczym, ale koniecznym.

Jeżeli istnieje ryzyko pogorszenie się sytuacji, szczególnie związanej z wydarzeniami wojskowymi, to siły zbrojne wszystkich krajów sąsiadujących ściśle ja monitorują (…) Nie pierwszy raz Korea Północna złamała pokój w regionie, dlatego ta sytuacja zasługuje na uwagę – dodał Sinitsyn.

Lokalne źródła potwierdzają, że ruchy te związane są z „kryzysem koreańskim”. Port morski w Władywostoku, gdzie stacjonują ogromne siły zbrojne Rosji, jest bardzo blisko granicy z Koreą Północną.

Ekspert Instytutu Dalekiego Wschodu, Konstantin Asmołow, powiedział: Jeżeli USA zniszczą północnokoreańskie pociski nuklearne to radioaktywna chmura dotrze do Władywostoku w niecałe dwie godziny.

W niedzielę w Pjongjang przeprowadzono nieudany test nuklearny.

Rosyjski wiceminister spraw zagranicznych Sergiej Rjabkow podkreślił, że niestety, trzeba przyznać, że ryzyko wybuchu konfliktu w regionie dramatycznie wzrosło.

Styk granic Rosji, Chin i Korei Północnej. Na czerwono oznaczono region Nadmorski. / fot. Google Maps

Źródło: express.co.uk

11 KOMENTARZE

  1. Co za bzdura. 19 km granicy. Państwa oddzielone syberyjską rzeką. Jeden most kolejowy. Na 17 km tylko rzeka, a po obu stronach tylko „chaszcze i sraszcze”.

  2. Czy grozi nam nuklearna apokalipsa? Niedobrze. Jeszcze tego by brakowało,żeby zaczęli ostrzeliwać się „nukami”. To byłby koniec.

  3. Jeżeli, ktoś nie wie jakie cele mogą być atakowane w czasie wojny na terenie Polski, to niech sobie wyobrazi, że w przypadku braku zasobów broni jądrowej – jak to ma miejsce w Korei Płn. – może to być nowoczesna, gigantycznie droga, świeżo wybudowana elektrownia jądrowa. Z tym, że w przypadku zniszczenia el. jądrowej może to być zniszczenie „przypadkowe, niezamierzone”; chyba, że dokonane byłoby przez „nieznanych sprawców” z bliskiej odległości przy pomocy niewielkich rakiet i latających bomb-dronów.
    Ciekawe jak sobie Waszyngton poradzi po zniszczeniu broni jądrowej w Korei Płn. i skażeniu całego wielkiej (jak wielkiej?) powierzchni ziemi i morza …… z upilnowaniem swoich elektrowni jądrowych?
    Może chodzi, o oficjalne wprowadzenie totalnej inwigilacji wszystkich i wszystkiego?

  4. Rosjanie i pomoc humanitarna, to tak jak muzułmańska miłość bliźniego lub roślinożerny wilk. Białe konwoje już pewnie gotowe do przewozu wojska, uzbrojenia i zagrabionych rzeczy.

  5. Kto pisał ten tekst? Gimnazjalista z jakimś orzeczeniem? Np. błąd ortograficzny cyt. „…flota Amerykańska…”. To w gimnazjach już nie nauczają języka polskiego? Przymiotnik powinien być z małej litery. Drugi babol:
    „…będzie musiała stawić czoła pomocy humanitarnej…”. Ale ten Putin straszny. Rozkaże swojej armii walczyć z pomocą humanitarną.
    Cały artykuł zresztą jest słaby: błąd ort., kiepska stylistyka. Ehh, kiedy doczekam się porządnego portalu z kompetentnymi dziennikarzami potrafiącymi posługiwać się językiem polskim bezbłędnie. Bo na erudycje już nie liczę. Nie po to zaniżano od ćwierćwiecza poziom nauczania w szkołach i na wyższych uczelniach, aby środowiska opiniotwórcze prezentowały wysoki poziom.

  6. to najlepszy moment dla USA aby zaatakować Kima, ale też najlepszy moment dla Rosji i Chin aby zaatakować USA – może być ciekawie…

  7. Nikt nigdy , nie zmuszony nie zaatakował USA . Tym razem też nikt nie zaatakuje , chyba że , zostanie zmuszony . Amerykanie mają ogromne doświadczenie prowokacyjne i wojna , jeśli wybuchnie to z inspiracji USA i w momencie przez nich wybranym . Taka jest niestety prawda . Pokój jest w rękach jankesów , jak usłyszymy że Kim zatopił okręt , lub lepiej statek wycieczkowy ,, wolnego świata ” , albo podobną bzdurę , to znaczy że jankesi wybrali wojnę światową . Wiedzą o tej prawdzie CHRL i ROSJA , dlatego zawczasu się przygotowują . Nikt nie pozwoli jankesom zająć i okupować drugiej Korei , zbyt strategicznie położona i za dużo pierwiastków rzadkich posiada .

    • Obstawiam zatopienie jakiegoś pontonu US Marines, dawniej była Lusitania i atak na Pearl Harbor. Amerykanie lubią zaczynać wojny od zatopienia swoich jednostek morskich. Potem już tylko wprowadzają demokrację nalotami dywanowymi, napalmem, albo przy użyciu atomówek.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here