Tragiczna śmierć mistrza olimpijskiego. Jechał na motocyklu bez kasku. Wracał ze spotkania z Usainem Boltem

źródło: Instagram

W wyniku obrażeń odniesionych w wypadku motocyklowym zmarł na Jamajce wicemistrz olimpijski z Pekinu (2008) w skoku wzwyż Germaine Mason. Urodzony na tej karaibskiej wyspie reprezentant Wielkiej Brytanii miał 34 lata. Wracał z kolacji ze swoim przyjacielem Usainem Boltem.

Jak podają agencje Mason nie miał założonego kasku i to mogło przyczynić się do tak poważnych urazów.

Mason od 2006 roku reprezentował Wielką Brytanię, ale przyszedł na świat w stolicy Jamajki Kingston. Jego ojciec urodził się w Londynie, do reprezentowania brytyjskich barw namówiła go matka. Jego największym sukcesem był srebrny medal igrzysk w Pekinie. Mason osierocił pięcioletniego syna Jelaniego.

W nocy z środy na czwartek jechał motocyklem do domu, ale nie założył kasku. Doszło do wypadku, którego nie przeżył. Wcześniej spotkał się ze swoim przyjacielem, najlepszym sprinterem w historii Boltem.

Mason zdobył srebro w Mistrzostwach Świata Juniorów w Chile w 2000 r., w 2004 roku zdobył brąz w Mistrzostwach Świata w hali.

Zobacz: Bayern zaprzecza. Lewandowski i jego koledzy nie napastowali sędziów. Hiszpańskie gazety skłamały

Źródła: PAP, tvp.info.pl, The Sun

2 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here