Kijowski ustawił sobie zdjęcie profilowe z oskarżonym o handel żywym towarem

Kijowski i Materna PrtScr Kijowski Facebook

Według „Rzeczpospolitej” kapelmistrz odpowiadający za oprawę muzyczną wieców KOD (w tym i ostatniego powitania Tuska) był szefem grupy przestępczej, która werbowała ubogie kobiety do burdeli we Włoszech i Grecji. Jego proces ciągnie się od 6 lat (czyli został złapany i oskarżony za czasów rządów PO). Kapelmistrzowi zarzuca się też ograniczanie wolności innych osób i czerpanie korzyści majątkowych z prostytucji innych osób. Liderowi KOD Mateuszowi Kijowskiemu takie towarzystwo wcale nie przeszkadza, a wręcz jest z niego dumny, czemu dał wyraz nie tylko w specjalnym oświadczeniu ale i umieszczając swoje i kapelmistrza zdjęcie na swoim profilu Facebookowym.

Po doniesieniach mediów, w swoim oświadczeniu Zarząd Główny KOD wezwał kapelmistrza do nie uczestniczenia w akcjach KOD.

„W związku z pojawieniem się informacji o wyjątkowo poważnych zarzutach natury kryminalnej, jakie prokuratura stawia panu Konradowi Maternie, Zarząd Główny KOD wzywa go do natychmiastowego zaprzestania uczestnictwa we wszelkich działaniach naszego stowarzyszenia, szczególnie do posługiwania się nazwę i symbolami KOD, do czasu ostatecznego wyjaśnienia całej sprawy i prawomocnego wyroku sądowego.

Wezwanie to nie dotyczy oczywiście całej, kierowanej dotychczas przez pana Maternę – nie będącego skądinąd członkiem naszego stowarzyszenia – tzw. KOD-kapeli, która wielokrotnie ochotniczo uczestniczyła w dziesiątkach imprez i wydarzeń naszego stowarzyszenia i innych organizacji społecznych.

Zarząd Główny Komitetu Obrony Demokracji”

Oświadczenie to zbulwersowało Mateusza Kijowskiego i mazowiecki KOD, który wziął w obronę kapelmistrza i wydał własne oświadczenie.

„Zarząd Regionu Mazowsze z oburzeniem przyjął oświadczenie Zarządu Głównego KOD z dnia 10.04.2017 w sprawie Konrada Materny.

Ten haniebny dokument wpisuje się w retorykę i działania całkowicie sprzeczne z wartościami KOD. Jest dla nas niepojęte, jak osoby zasiadające w zarządzie naszego ruchu mogą przyklaskiwać stalinowskim metodom niszczenia przeciwników i akceptować te metody.

Karygodne i niedopuszczalne jest ocenianie kogokolwiek na podstawie doniesień prasowych szczególnie, gdy wobec żadnej osoby w opisanej w artykule sprawie nie zapadły prawomocne wyroki i nie wykazano dowodów mogących być podstawą jakichkolwiek oskarżeń. Podstawowym prawem każdego obywatela jest domniemanie niewinności, obowiązek udowodnienia winy spoczywający na prokuraturze oraz rozpatrzenie sprawy i wydanie wyroku przez niezawisłe sądy.

Wbrew oświadczeniu ZG, owe zarzuty nie są żadną nowością, ani też nie stanowiły dla członków ZG żadnej tajemnicy. Członkowie ZG wiedzieli o istnieniu tych zarzutów, bowiem zostali o nich poinformowani osobiście przez Konrada Maternę na początku organizowania przez niego KOD-Kapeli.

Nie po raz pierwszy niektórzy członkowie Zarządu Głównego KOD przekraczają normy prawne i etyczne. W związku z powyższym wzywamy ZG KOD do odwołania oświadczenia z dnia 10.04 i publicznego przeproszenia Konrada Materny za słowa niegodne członków ZG KOD”

Oświadczenie Zarządu Regionu Mazowsze broniące kapelmistrza podpiali: Włodzimierz Dębski, Joanna Dymowska-Moussa, Mateusz Kijowski, Maciej Orłowski, Gerard Parzelski, Magdalena Roehrig, Anita Szymańska

Jan Bodakowski

O Kijowskim pisaliśmy w
Kijowski i mazowiecki KOD bronią kapelmistrza KOD oskarżonego o handel kobietami

5 KOMENTARZE

  1. Gdyby Banderowski był prawdziwym dziennikarzem, to przeprowadziłby dziennikarskie śledztwo. Ten typ na zdjęciu to alfons. I wiem to ja, a mieszkam daleko od Warszawy. A Banderowski nie wie. Ale czego się spodziewać, po tym wielbicielu zbordniarzy

    • WSI zwija nieudany projekt i stąd takie zestawienia dwóch przestępców na jednym zdjęciu aby szybciej wywołać pożądany efekt.
      W tym państwie o wszystkim decyduje bezpieka.
      Tzw. „obywatele” mają cicho siedzieć, pracować i płacić, płacić, płacić ….

  2. A mnie wzrusza to, jak sąd może prowadzić sprawę przez 6 lat. Sprawę w której są na pewno jakieś zeznania świadków na podstawie których można postawić zarzuty i wydać wyrok. Jeżeli sprawa jest skomplikowana czy wielowątkowa to się powinno się wyłuskać wątek najprostszy (np. dla domniemanego handlu kobietami używano skradziony samochód), dać za kradzież 3 lata odsiadki i spokojnie prowadzić sprawę dalej. Ale nawet najbardziej skomplikowane procesy i tak nie powinny trwać więcej niż rok. Widać, że jednak wymiar sprawiedliwości wymaga szybkiej reformy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here