Korwin kolejny raz manifestuje pogardę dla demokracji. Ma racje czy się myli?

Janusz Korwin-Mikke fot. Jan Bodakowski

W swoim najnowszym felietonie w Super Expressie prezes partii Wolność Janusz Korwin-Mikke kolejny raz dał wyraz swojemu przeświadczeniu, że demokracja to samo zło i „najgłupszy Ustrój na Świecie”.

Według Korwina „w Wielki Piątek obchodziliśmy rocznice Wielkiego Tryumfu D***kracji: L*d Izraela ogromną większością głosów wybrał Barabasza, a nie Jezusa. Cóż – starożytni Grecy mówili: „D***kracja – to rządy osłów prowadzonych przez hieny. W tym przypadku „hienami” byli rabini i starszyzna żydowska.

Ludność Aten d***kratycznie skazała na śmierć Sokratesa – a potem d***kratycznie rozpirzyła całe, potężne i bogate państwo. Polska szlachta zamieniła Królestwo Polskie na „Rzeczpospolitą Obojga Narodów”, odebrała władzę pseudokrólom – i d***kratycznie doprowadziła I RP do ruiny. Ludność Niemiec d***kratycznie wybrała Adolfa Hitlera – i właściwie w Cywilizacji Białego Człowieka nieustannie wybiera się jakichś szemranych socjalistów – a to p. Baraka Husseina Obamę, a to p. Donalda Tuska, a to Wczc. Jaroslawa Kaczyńskiego, a to (przepraszam za brzydkie słowo) JE Franciszka Hollande’a”

W swoim felietonie Korwin stwierdził też, „że katolicy modlą się do Chrystusa-Króla, a nie „Chrystusa-prezydenta” – i walczą o Królestwo Boże na Ziemi, a nie o „Republikę Bożą na Ziemi””. Zdaniem Korwina Katolicyzm przetrwał bo „nie ma w nim żadnej d***kracji”.

Polemizując z Korwinem muszę przypomnieć, że są moim zdaniem gorsze ustroje niż demokracja. Przykładem tego jest monarchia Kimów w komunistycznej Korei, totalitarne ustroje komunistycznych Chin, czy islamskich monarchii. Wszelkie kraje demokratyczne w większym stopniu gwarantowały zachowanie własności, szerszej wolności gospodarczej, swobody religijnej niż reżimy nie demokratyczne. Wszelkie patologie demokracji pojawiały się wtedy, gdy demokracje w tych krajach władze ograniczały.

Demokracja od lat jest zagrożeniem dla tych którzy chcą ograniczać wolność katolików. Liberalni demokracji (którzy zazwyczaj nie są ani liberalni ani demokratyczni) systematycznie ograniczali demokracje by nie dopuścić do władzy sił narodowych. W republice francuskiej przez dekady rządząca masoneria nie wprowadzała praw wyborczych dla kobiet, bo większość Francuzek sympatyzowało z siłami katolickimi oraz narodowymi, i ich głosy zagrażały hegemoni masonerii. Podobnie po wojnie wprowadzono ordynacje większościową do francuskiego parlamentu by Front Narodowy (kiedy jeszcze był partią prawicową) nie miał w parlamencie swoich przedstawicieli, i masoneria z pseudo prawicy i z lewicy mogła zachować swój monopol na francuskiej scenie politycznej.

Polska prawica czyli ruch narodowo demokratyczny był ruchem demokratycznym właśnie dla tego, że demokracja zapewnia narodowi i państwu korzyści. Dzięki demokracji pożądane prawicowe wartości są realizowane przez państwo w oparciu o stabilną większość obywateli. Państwo jedynowładztwa wyalienowane od obywateli jest słabe i podatne na upadek (tak jak to się stało z sanacyjną dyktaturą, a nawet zacną dyktaturą Pinocheta).

Demagogiczne i nieprawdziwe, choć barwne, jest stwierdzenie Korwina, że Jezus był ofiarą demokracji. W rzeczywistości Palestyna była częścią monarchii Cezara, zarządzaną przez lokalnego króla Heroda. O śmierci Jezusa zadecydowały więc władze niedemokratyczne tylko monarchistyczne. Nie ma żadnej podstawy by twierdzić, że Żydzi domagający się śmierci Jezusa byli reprezentantami społeczności mieszkańców Palestyny wyłonionymi w jakiejś demokratycznej procedurze, nazywanie krzykaczy (wysłanych przez nie mającą nic z demokracją wspólnego kastę kapłanów by domagali się śmierci Jezusa, których interesom zagroziła nauka Jezusa), demokratycznym głosem ludu jest absolutnym nieporozumieniem, urągającym wiedzy o realiach tego okresu.

Bluźniercze jest opisywanie Boga w kategoriach politologicznych, tym bardziej, że Bóg dam nam wolną wolę, której reżimy antydemokratyczne nas pozbawiają. Nieprawdziwe jest też twierdzenie, że w kościele katolickim nie ma żadnej demokracji, przeczy temu organizacja zakonów (instytucji fundamentalnych dla przetrwania katolicyzmu i zachodniej cywilizacji), których władze są często powoływane w głosowaniu demokratycznym przez zakonników, czy demokratyczny wybór papieża przez kardynałów.

Wbrew temu co pisze Korwin (reprezentujący własną i niepowtarzalną ideologie kowinizmu mikkizmu) i publicyści promujący monarchizm Kościół katolicki absolutnie nie promuje monarchii i nie odrzuca demokracji. Kościół katolicki akceptuje każdy ustrój, który gwarantuje realizacje nauczania katolickiemu, i stwierdza, że demokracja, sprzyja katolickiemu postulatowi powszechnego zaangażowania wszystkich w troskę o dobro wspólne. W jedynowładztwie tej cnoty katolickiej ludzie (nie partycypujący we władzy) nie mają możliwości realizacji.

Jan Bodakowski

O opiniach Korwina pisaliśmy w
Korwin o Rosji, Polsce, sowietach. Sprawdź na ile rusofile ucieszą się stanowiskiem prezesa

42 KOMENTARZE

  1. Z całym szacunkiem dla autora. Interesuje mnie co napisał Pan Mikke a nie Pańskie wywody. Proszę swoje opinie zamieszczać w osobnych artykułach.

    • Uwaga tak niedorzeczna, że aż prosi się tylko i wyłącznie o stwierdzenie, że jesteś przegłupiutki. Przecież to właśnie jest osobny artykuł. I ty to widzisz – zwracasz się przecież do jego autora. XD

  2. „Dzięki demokracji pożądane prawicowe wartości są realizowane przez państwo…” – albo lewicowe… Coraz częściej lewicowe…
    Demokracja taka jak w unii, rotacyjne przywództwo a tak naprawdę rządzą Niemcy.
    Czyli demokracja działa ale na jak najniższym szczeblu, im wyżej tym coraz gorzej.
    Wracając do kościoła, ciekawe gdyby tak zagłosować nad celibatem albo rozdaniem trochę kościelnych kosztowności „ubogim”…
    A ta w ogóle sądzę, ze Bodakowski powinien odejść… 🙂

  3. Ok robcie portal wolnosciowy, ktory ma spajac ugrupowania wolnosciowe w jedno i zmieniac mentalnosc ludzi wiec atakujmy Korwina przy kazdej okazji. Gratuluje debilizmu.

    • No właśnie. Pamiętam, jak stworzono komitet wyborczy Unia Prawicy Rzeczpospolitej (UPR) i w spotach wyborczych koalicjanci gorliwie deklarowali (Eysymontt), że tak naprawdę to nie zgadzają się z Korwinem. W efekcie koalicja zebrała ze 2 razy mniej niż w sondażach miała sama Unia Polityki Realnej, bez koalicji. Aż chce się zacytować poetę: „Cieszy mię ten rym: ‚Polak mądr po szkodzie’ Lecz jeśli prawda i z tego nas zbodzie, Nową przypowieść Polak sobie kupi, Że i przed szkodą i po szkodzie głupi. „

  4. Kościół Katolicki jest demokratyczny? Wolne żarty. Konklawe jest demokratyczne? Czy autor ma jakieś wykształcenie? Ma więcej niż 10 lat? Otóż podczas Konklawe wybierany jest papierz spośród kardynałów, kardynałowie są, w miarę zapotrzebowania, dookooptywani spośród biskupów, biskupi, w miarę potrzeby etc. Etc. Gdzie tu demokracja? Jest metoda KOPTACJI a nie demokracji! Czy ja mogę startować na stanowisko Papierza na zasadach demokratycznych? Przed napisaniem następnego artykułu polecam poszukać źródeł (w przypadku KK prawo kanoniczne) i poświęcić kilka chwil na refleksję – może nie wyjdą takie kłamstwa i manipulacje (świadome lub nie) jak w tym artykule?

    • Panie Błażeju! Litości! Wyraz „Papież” tak właśnie się pisze…
      W podobnej sprawie napisałem swój komentarz pod innym artykułem na stronie W24, a mianowicie w sprawie rozlicznych błędów stylistycznych Autorów, wynikających prawdopodobnie z niedbałości osób łamiących tekst w Redakcji. Proszę, zwróćcie uwagę, gdyż błędy takie (można je znaleźć także w powyższym artykule) narażają na śmieszność powagę tejże Redakcji i zdecydowanie umniejszają moc przekazu pisanych tekstów.

    • Formalnie rzecz ujmując możesz startować na stanowisko Papieża ponieważ kandydat nie musi być nawet zwykłym szeregowym księdzem ani nawet skromnym zakonnikiem. Warunki są tylko dwa: kandydat musi być facetem i nie może mieć żony i dzieci. W przypadku gdyby ktoś taki został Papieżem z automatu wyświęcany jest na kardynała. Coś takiego współcześnie się oczywiście nie wydarzy, ale reguły takie właśnie są. Mówiono o tym dość dużo przy okazji dwóch ostatnich Konklawe. Nie zmienia to oczywiście faktu, że cały czas jest to właśnie KOPTACJA jak słusznie zauważyłeś.

  5. Korwin jest rzecz jasna błaznem, który działa przeciwko polskim sprawom, ale z tym zdaniem o KK Jan Bodakowski wyraźnie chybił. Katoidealizm nie służy zdroworozsądkowemu oglądowi rzeczywistości.

      • Siros, to było dopowiedzenie bez świadomości zadanego przez ciebie pytania, ale jest w nim odpowiedź. Rozchodzi się o to czym jest demokracja. Korwin występuje przeciwko podnoszeniu świadomości i odpowiedzialności.

    • Korwin ma słuszność, stwierdzając, że katolicyzm jest monarchizmem, a nie demokracją. Kim jest papież jak nie koronowaną głową Watykanu? Inna sprawa, że ma się to nijak do nauk głoszonych przez Jezusa, czy samego słowa „katolicki”, które znaczy w języku greckim „powszechny”. Demokracja to wezwanie każdego z osobna i wszystkich razem do odpowiedzialnego działania na rzecz wspólnej sprawy. Chrześcijaństwo pierwotnie było ruchem demokratycznym. Jezus wystąpił przeciwko władzy jednego plemienia i podnosił świadomość zwykłego ludu, aby ten lud stworzył sprawnie działającą społeczność. Jezus wystąpił przeciwko zawężającej prawa człowieka i obywatela żydowskości i opowiedział się za rozszerzającą prawa izraelskością. Żydzi przestali być „ludem wybranym”, gdy każdy stał się dzieckiem Boga. Jezus przywrócił zwykłym ludziom duszę vel godność. Ale jak można zapominać, że chrześcijaństwo wdarło się do nas gwałtem? Katoidealizm jawi mi się jak objaw syndromu sztokholmskiego. Przecież to nie nasze bajki. Taki na przykład grzech pierworodny i wypędzenie z raju to semickie starania racjonalizacji ciężkiego życia na obszarze głównie pustynnym. Urobienie przewinienia całej ludzkości z tego „grzechu” poprzez rozprzestrzenienie się chrześcijaństwa poza semicką świadomość należy uznać za truciznę, która obarcza nas niedorzecznym poczuciem winy. Ne można popełniać błędy Francji, która usuwając z siebie chrześcijaństwo usunęła podstawy światopoglądu, na którym się opierała (stąd miejsce na wnikanie islamu w powstałą pustkę), ale nie można nie dostrzegać, że nauki chrześcijańskie mają w sobie mnóstwo niedorzeczności. Oprócz tego katolicyzm jest dzisiaj w stanie poważnego rozkładu. Sami katolicy z niepokojem wysłuchują wskazań płynących z Rzymu.

      • Siros, to było dopowiedzenie bez świadomości zadanego przez ciebie pytania, ale jest w nim odpowiedź. Rozchodzi się o to czym jest demokracja. Korwin występuje przeciwko podnoszeniu świadomości i odpowiedzialności.

      • Chrześcijaństwo bez śmierci Jezusa na krzyżu jest raczej parodią, nieprawdaż? A za co on tam zmarł?
        Toż już w pierwszej księdze Mojżeszowej mamy po dokonaniu się nieposłuszeństwa pierwszej pary ludzkiej zapowieść przyścia zbawiciela z potomstwa kobiety. No i dalej się zawęża skąd ten potomek będzie, aż do potomka Dawida.
        I dopiero z czsem dowiadujemy się od Stwórcy jak tak kwestia niepośłuszeństwa na początku w stosunku do Niego może zostać „uregulowana”, a mianowicie poprzez przyjęcie we wierze tego, co On zapłacił swą krwią na krzyżu. Każdy musi uczynić to indywidualnie.
        Nie, mesjasza/Chrystusa z Nazaretu nie można „oddzielić” od Starego Testamentu, bo i Jezus czy też autorzy listów w Nowym Testamencie tego nie czynili.
        Problem leży w judaiźmie niebiblijnym, który przyniósł owoc aberacji w postaci Talmudu.
        Czy za czasów Jezusa istniał Talmud. Tak i nie. A mianowicie jego cześć, Miszna, istniała w tym czasie jeszcze nie skodyfikowana ( nie zapisanna), ale przekazywana była ustnie.
        I konflikt Jezusa z hierarchią żydowską dotyczył tego co naprawdę naucza Słowo Boże (wtedy Stary Testament tylko), a co nauczają / przeintepretowywują ich ” specjaliści”.
        To widzimy na przykładzie kazania na górze: Jezus mówi do słuchaczy „wy słyszeliście” (miszna), „a ja wam mówię że jest napisanne” (Stary Testament). Szło o konflikt Słowa Bożego z Tradycją, która często temu Słowu zaprzeczała, On im pokazuje, jak prawo Mojżeszowe ma być poprawnie interpretowane.
        Z tego powodu oni Go nienawidzili, bo nie był Mesjaszem według ich fantazji misznajskich!
        ——
        Tu nie tylko Żydzi „narozrabiali” w stosunku do Boga.
        Także dzisiaj niektóre denominacje chrześcijańskie, więct także nie-Żydzi swymi tradycjami znoszą Słowo Boże, niestety! A poprzez Nowy Testament otrzymaliśmy dodatkowe, bogatsze objawienie od Stwórcy!
        A sprzeczności w chrześcijaństwie opierają się na … braku uświadomienia odnośnie Słowa Bożego?

      • „Chrześcijaństwo bez śmierci Jezusa na krzyżu jest raczej parodią, nieprawdaż? ”

        Nie, nie jest. Skupiasz się na tych bajkach, które nie są dla mnie istotne, nie uważam by było moje. Chrześcijaństwo nigdy mnie nie zauroczyło. Powstanie, rozrost i znaczenie chrześcijaństwa można rozpatrywać bez odwoływania się do tych bajek, co zrobiłem (być może niezbyt udanie, na pewno dałoby się lepiej) przedstawiając powstanie chrześcijaństwa jako sprzeciw wobec władzy dziedziczonej po linii potomków Judy. Demokratyzacja życia społecznego – to jest istotowe znaczenie chrześcijaństwa moim zdaniem. Zmiana odbyła się w nienaruszonej podstawie teokratycznej, więc może być średnio widoczna dla współczesnych. Istotą głoszenia „słowa bożego” zwykłym ludziom (rybakom, cieślom, rolnikom, kupcom itd.) było wyjawienie tajemnic, które pozwalały nielicznym sprawować władzę na większością. Przekładając z bajkowego – „słowo boże” to wiedza, która pozwoliła zwykłemu człowiekowi uświadomić sobie przyrodzoną godność i poczuć się zdolnym do rządzenia własnym życiem. Chrześcijaństwo rodziło się jako odłam żydowskiego świata, który żył w niezależności od ówczesnych ośrodków żydowskiej władzy. Ta niezależność zagrażała bajkowemu wymysłowi żydowskiego wybraństwa i niezbywalnego przywództwa. Zwalczanie chrześcijaństwa wygnało je daleko poza granice semickiego świata, gdzie z czasem stawało się czymś zgoła odmiennym od pierwotnych założeń – narzędziem władzy nielicznych nad większością. Tajemnica „słowa bożego” została przywłaszczona, a ludziom zostawiono bajeczki.

  6. „polska prawica, czyli ruch narodowo demokratyczny” – Bodakowski jednym zdaniem zmonopolizował całą prawą stronę tylko dla endecji, a dla wolnościowców, którzy nie podzielają jego miłości do ludowładztwa już tam miejsca nie ma. Otóż słowo „demokratyczny” w rozumieniu Lenina oznacza – prowadzący do socjalizmu (Dajcie ludziom demokrację, a sami wybiorą socjalizm). Jednym słowem ruch narodowo demokratyczny to ruch narodowo socjalistyczny.

  7. Z tego co pamiętam to Korwin nigdy nie twierdził że każda monarchia jest dobra, autor podał przykład Korei ja mogę podać przykład Lichenstein-u . Z demokracją jest taki problem że ma dodatnie sprzężenie zwrotne (nie da się podejmować niepopularnych choć koniecznych decyzji ) więc musi się prędzej czy później wysypać. Co widać na przykładzie Polski, kto wygra wybory partia chcąca obniżyć podatki czy dająca więcej socjalu, lub jak w przypadku starzejącego się społeczeństwa gdzie ludzi w wieku przedemerytalnym będzie więcej niż młodych, jaka partia wygra wybory? Taka która powie ludziom że muszą teraz mieć głodowe emerytury bo całą swoją młodość głosowali na socjalistycznych oszołomów, czy może taka która powie że zedrze co się da z tych co jeszcze coś mają.
    To są pytania retoryczne na które każdy średnio rozgarnięty szympans zna odpowiedź.

  8. No i po raz kolejny słowa Korwina się sprawdzają. Ludzi którzy rozumieją prawdziwą wolność i kapitalizm i chcą wolności jest może 1% góra 2%. Całą reszta to tacy pseudo-wolnościowcy którzy niby są w opozycji do systemu niewolniczego ale jednak troszkę nie do końca wierzą sami w to co popierają. Korwin zawsze mówił że w wolności nie ma kompromisów. Demokracja jest takim kompromisem. Pan autor chyba należy do tych pseudo-wolnościowców którym nie przeszkadza bycie niewolnikiem, chcą tylko żeby im państwo troszkę popuściło łańcuch. Zasługuje Pan na pisanie artykułów na onecie a nie na portalu wolnościowym i nie rozumiem dlaczego redaktorzy naczelni pozwalają sobie na wewnętrzne rozwalanie ruchu wolnościowego takimi artykułami i to jeszcze atakując najwybitniejszego „ojca” wolności w polsce dzięki któremu ten ruch w ogóle istnieje. Gdyby nie Korwin nie było by nawet tego portalu.

  9. Miłość do demokracji i wiara w jej cudowne własności samoregulacyjne jest zadziwiająca. To wiara w zasadzie religijna, nie mająca podstaw realnych. Ja znam tylko jeden przypadek, gdzie demokracja nie spycha kraju w socjalizm i jest to Szwajcaria. Ludzie tam zagłosowali w demokratycznym głosowaniu przeciwko płacy minimalnej, przeciwko dochodowi gwarantowanemu i przeciwko przyłączeniu do eurokołchozu. Tam ludzie mają inaczej w głowach poukładane i jakoś nie ulegają socjalistycznym populistom. No i demokracja nie jest ograniczona tylko do prawa wyboru między socjalistą A z tzw. prawicy, a socjalistą B z tzw. lewicy, tylko ma się możliwość wyboru w konkretnych sprawach. U nas po wyborach wybrani przedstawiciele mogą robić co chcą, nagminnie zdradzając swoich wyborców. Tak na marginesie, prawicowość to nie jest utożsamianie się z wartościami narodowymi. Dla mnie słuszna definicja pochodzi od Michalkiewicza. Lewicowość to przekonanie, że redystrybucja dochodu powinna być sterowana, odbywać się pod przymusem, a prawicowość, że każdy robi ze swoim dochodem, co chce. U nas strefa wolności w zakresie redystrybucji dochodu to jakieś 20%, no bo resztę, w postaci podatków, składek i innych przymusowych danin (jest ich ponad 100 rodzajów), zmuszeni jesteśmy oddawać kaście polityczno-urzędniczej. No bo przecież oni lepiej wiedzą, jak wydać nasze pieniądze.

  10. Cóż, autor się myli. Nie przytacza faktów, tylko to co sam chciałby, żeby było. Ale tak nie jest.
    Przykłady?

    Jak można wiązać śmierć Jezusa z centralną władzą w Rzymie? Przecież Piłat chciał uwolnić Jezusa, ale właśnie presja ludu zmusiła go do głosowania między uwolnieniem Jezusa i Barabasza. I to lud wybrał Barabasza, nie Piłat, nie Cesarz.

    Kolejny? Demokracja się nigdy nie sprawdzi w dużym państwie, bo jedyna demokracja jaka się sprawdza, to demokracja bezpośrednia, a ta jest niemożliwa w sakli 40kk ludzi. Jaki sens ma zasiadanie 460 głupków w sejmie skoro i tak głosują tak jak każą liderzy? Nie wystarczy ich tam 5? 😉
    Idealnym ustrojem jest mała, ale za to stabilna władza centralna – król, dyktator etc. Ma ona opowiadać, za policję, wojsko, kontakty międzynarodowe, tyle. Za to ogromna autonomia musi iść w stronę samorządów i tam niech się ludzie wybierają, tam się znają, tam można często stosować demokrację bezpośrednią. I Korwin do jasnej cholery to mówił setki razy! Że na szczeblu samorządowym demokracja jest ok.

    Autor chciał specjalnie pocisnąć JKM? To mu nie wyszło, bo pocisnął sam siebie.

    PS. Mniejsze rzeczy, Pinochet sam oddał władzę, a nie upadł
    skąd utożsamianie braku demokracji z brakiem wolności? toż jedno nie równa się drugiemu. W Chile była wolność mimo dyktatury, a gdzie nasza demokratyczna wolność? Mamy jej coraz mniej.. to nie dzieje się wprost, to dzieje się powoli i sprytnie „z woli ludu”, „dla bezpieczeństwa ogółu” etc. np. broń. To demokracja zabiera nam wolność.
    Prawica to nie tylko endecja, a KK nie jest demokratyczny o czym piszą koledzy wyżej.

    Także Panie Janie.. słabo 😉

  11. i tak na marginesie jeszcze..

    dlaczego my samych siebie atakujemy? Dlaczego nie gramy do jednej bramki? Jak ktoś może pieprzyć, że to niby JKM rozwala wolnościową prawicę, skoro on nikogo ze swoich nie atakuje, nawet KNP po rozpadzie, za to inni krytykują jego? Tak jak tym artykułem? Gdzie logika?

    Nie będzie dobrze dopóki nie nauczymy się grać do jednej bramki i nie zaczniemy szukać punktów WSPÓLNYCH, i je podkreślać zamiast różnić.

    Różnice zostawmy z tyłu, a skupiajmy się na tym co nas łączy.

  12. art zupelnie nie odnosi sie do slow korwina, zamiast sprawdzic czy to co mowi ma sens autor wypisuje swoje argumenty o czym innym.
    zamiast zapytac czy demokracja to dobro czy zlo pisze, ze sa gorsze ustroje i nie odnosi sie do demokracji 😉 tak samo z herodem i innymi argumentami. Po prostu autor nie dotyka problemu a omija go skrzetnie by przypadkiem nie odchylic sie od zalozen, ze korwin to zlo gorsze od demokracji

  13. Pani Autorze, moim zdaniem myli się Pan, a Korwin od lat celnie punktuje słabe strony demokracji. Tylko jacyś wariaci wierzą w demokrację, i że to my wszyscy razem rządzimy państwem. To jest szczyt głupoty. Za fasadą demokracji, która jest bajką dla dużych dzieci, kryją się mafie, służby i loże. Pozdrawiam.

  14. Akurat w tym temacie w pełni zgadzam się z WCz Januszem Korwinem – Mikke. Szanowny autor artykułu zupełnie nie rozumie na czym polega różnica między tyranem(Hitler, Stalin, Mao) a królem. Polecam przeczytanie rozprawki św. Tomasza „DE REGE ET REGNO”, tam ma Pan to wyjaśnione. Tylko jeden cytat: „Gdy natomiast niesprawiedliwe rządy sprawuje wielu, mamy do czynienia z demokracją, czyli z panowaniem ludu; dzieje się to wówczas, gdy tłum biednych siłą ciemięży bogatych. W tym wypadku cały naród staje się jakby jednym tyranem.” A co do stanowiska Kościoła- to on jedynie toleruje demokracje, jeżeli przestrzega ona konkordatu, nic ponad to. A abstrahując od tego czy idea d***kracji jest dobra czy zła, to i tak „gdyby wybory mogły coś zmienić, dawno były by zakazane”. Ci których wybieramy to tylko fasada, za którą żądzą tajniacy z WSI, masonerii i czort wie jeszcze kto.

    • Panu mogę tylko potwierdzić, na podstawie własnego przekonania, że Czort to na pewno wie, kto i w jakim celu i w którym kierunku wykonuje Czorta rozkazy.

  15. 1. Monarchia Kimów? Nie ma takiego ustroju. Ustrój Kimów, to uwaga: DEMOKRACJA. Totalitarna.
    2. Totalitarny ustrój Chin? Od kiedy wprowadzili wolność gospodarczą, ludzie nie tylko nie umierają z głodu, ale mają fajne samochody, dobrze jedzą, jest dużo lepiej niż w Polsce, mimo iż startowali z dużo niższego pułapu. Kto doprowadził do tak niskiego pułapu? Uwaga: DEMOKRACJA.

  16. z całym szacunkiem…Korwin nie jest nieomylny, za to trafia w sedno w 99%, jest szczery i bardzo konkretny. nie ma polityka w tej całej bandzie kretynów który mógłby mu dorównać, jak np dziennikarka pierdoli od rzeczy to mówi jej wprost że zachowuje sie jak idiotka nie patrzac czy facet czy tez kobieta-jest szczery i bardzo bezposredni. nazywacie go klaunem bo sie żywicie takimi egzotycznymi wycinkami jego wypowiedzi i łykacie to jak łakome pelikany. Kolega wyżej napisał z błędem „papierz” i wylaliście na niego żale, że nie powinien kurwa wogóle tu nic pisac jak zdarza mu sie zrobić głupi błąd bo być może nie miał 6 z polskiego jak wy tępe lachociągowe PoPisowskie tłumoki. co za głupie ludzie… jak Korwin do was nie przemawia to polecam wypowiedzi Michalkiewicza, jest to prawnik, nauczyciel akademicki, eseista, publicysta, polityk i autor wielu książek, ma bardzo zblizone poglądy do korwina ale język wypowiedzi znaaaaacznie łagodniejszy 🙂

  17. Większych bzdur trudno sie doszukac w obronie tej głupoty demokracji! A wywod o niedomokratycznym skazaniu Jezusa jest kompletnie nieprawdziwy i alogiczny w stosunku do tekstu pierw. Ten Pan wpisuje sie w współczesna narracje neosocjalizmu. Przemycimy kłamstwo w opakowaniu kilku faktów ktore nie maja zwiazku z tematem.

  18. Do podstawowych błędów historycznych autora artykułu (ze względu na litość nie wymienię nazwiska :D) można zaliczyć to, że:
    1. Powołuje się na ustroje nie będące typowymi monarchiami (jak Królestwo Francji, Węgier czy obecnie Liechtenstein) ale na totalitarne reżimy azjatyckie, które są obce naszej cywilizacji.
    2. Imperium Rzymskie nie było typową monarchią dziedziczną. Władzę miał ten, kto miał poparcie wojska i/lub pretorianów. Ustrój Rzymu był kontynuacją Republiki, w której od mniej więcej 100 lat przed śmiercią Jezusa dochodziło do permanentnych spisków i walk różnych klik o władzę implikujących kolejne wojny domowe.
    3. Jerozolima była prowincją rzymską pod jurysdykcją namiestnika Piłata, a nie Heroda, który rządził jedynie w Galilei i nie miał prawa wydawać wyroków na terenie Judei.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here