Romuald Szeremietiew przypomina bohaterów z Żydowskiego Związku Wojskowego

Rocznicowy znaczek Poczty Izraelskiej przedstawiający Pawła Frenkla, komendanta Żydowskiego Związku Wojskowego.

W swoim najnowszym wpisie na Facebooku Romuald Szeremietiew przypomniał bohaterów z Żydowskiego Związku Wojskowego skazanych po wojnie na zapomnienie przez żydokomunę.

Według Romualda Szeremietiewa „Obok Żydowskiej Organizacji Bojowej, znanej dzięki licznym opracowaniom historycznym był też przemilczany w latach PRL Żydowski Związek Wojskowy”.

Zdaniem Szeremietiewa „po zakończeniu I wojny światowej dążenia narodowe zarysowały się także wśród Żydów, ale inaczej, niż to było z Litwinami czy Ukraińcami, nie wchodziły one w kolizję z polskim interesem narodowym bowiem jako cel wskazywały zbudowanie narodowego państwa żydowskiego na terenie dalekiej Palestyny. Państwo to zamierzał budować ruch syjonistyczny (od nazwy wzgórza Syjon w Jerozolimie). Syjonizm silnie rozwinął się w Drugiej RP, np. na 47 mandatów posłów mniejszości żydowskiej w Sejmie RP II kadencji 32 uzyskali syjoniści.

Począwszy od 1926 r. władze polskie udzielały poparcia syjonistom. Było to związane z nadzieją na masową emigrację Żydów do Palestyny. „Jest obowiązkiem rządu polskiego śledzić z uwagą i szczególną sympatią rozwój żydowskiej siedziby narodowej w Palestynie, realizującej odwieczne marzenie narodu żydowskiego” – mówił przedstawiciel Polski Tytus Komarnicki na sesji Ligi Narodów w roku 1936, apelując do Wielkiej Brytanii, by nie zamykała Palestyny dla żydowskiej emigracji.

Ten kierunek polityczny był popierany przez polskie władze bardzo konkretnie, także w szkoleniu wojskowym, przekazywaniu pieniędzy i broni, np. w 1937 r. w Warszawie ustalono, że strona polska dostarczy ruchowi syjonistycznemu 20 tys. karabinów i 20 mln pocisków. Wiosną 1939 r. polskie władze wojskowe zorganizowały specjalny trzymiesięczny kurs oficerski dla przyszłych dowódców żydowskiej armii. Komendant kursu Mordechaj Sterlic wspominał, że szkolenie obejmowało m.in. działalność dywersyjną, konspirację, łączność. Te działania polskich władz były otoczone ścisłą tajemnicą. Żydzi szykowali się do walki w Palestynie, która była mandatem brytyjskim z ramienia Ligi Narodów, a Anglicy byli wojskowymi sojusznikami Polaków. Jednak zachowane relacje uczestników tamtych wydarzeń pokazują, że rząd polski aktywnie pomagały Żydom pragnącym zbrojnie walczyć o swe państwo. W rezultacie tego wielu wyszkolonych przez polskich instruktorów bojowców żydowskich przygotowywało się na terytorium polskim do walki o Izrael. Część z nich po wybuchu wojny we wrześniu 1939 r. nie zdążyła już trafić do Palestyny. Utworzyli oni Żydowski Związek Wojskowy współdziałający z Armią Krajową, a w 1943 r. wielu z nich zginęło walcząc w powstaniu w getcie warszawskim.

Dla lewicowych przywódców Żydowskiej Organizacji Bojowej żołnierze ŻZW, to była czarna reakcja – nazywali ich „faszystami”. Wymowne, że w czasie walk w getcie warszawskim ŻOB wywiesiła czerwoną flagę, a ŻZW walczył pod sztandarami polskim i syjonistów, który dziś jest flagą państwową Izraela. Po wojnie środowisko ŻOB związało się z komunistami i skutecznie wytępiło pamięć o czynie zbrojnym ŻZW. W Izraelu nie ma sympatii do ŻOB bowiem kierowali tą formacją ludzie, którzy nie chcieli państwa żydowskiego w Palestynie.

Twórcy państwa Izrael to pobratymcy ideowi żołnierzy ŻZW.
ŻZW był formacją powołaną już w listopadzie 1939 przez oficerów Wojska Polskiego pochodzenia żydowskiego. Związek współdziałał z AK, więc o nim historycy i propagandyści PRL „zapomnieli”. Był formacją „wyklętą” przez komunistów. Nie wolno zapominać o tych polskich żołnierzach, którzy wywiesili sztandary polski i żydowski nad wałczącym gettem warszawskim”

Jan Bodakowski

O opiniach Szeremietiewa pisaliśmy w
Romuald Szeremietiew – niepokojące doniesienia o rzekomym spisku Dudy przeciwko Macierewiczowi

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here