Rumunia wkracza do elity NATO. Chce zakupić najnowocześniejszą broń

Flickr: U.S. Missile Defense Agency

Władze Rumunii przymierzają się do zakupu zestawów przeciwlotniczych Patriot i rakietowych systemów ziemia-ziemia HIMARS. To oznacza, że Bukareszt wkroczy to elity członków NATO. Niewiele krajów Sojuszu ma tak wyposażone wojska rakietowe. 

Florin Lazar Vladica, sekretarz stanu w rumuńskim ministerstwie obrony poinformował, że Bukareszt liczy na „szybką odpowiedź” w sprawie systemów rakietowych Patriot i HIMARS, które planują pozyskać od Stanów Zjednoczonych.

„Generał Nicolae Ciuca, szef sztabu generalnego stwierdził, że Patrioty będą elementem warstwowego systemu obrony powietrznej obejmującego też myśliwce F-16, a w odniesieniu do programu analizowane są wszystkie opcje” – czytamy na defence24.pl.

„Rumunia ogłosiła zamiar wzmocnienia swoich zdolności obronnych poprzez zakup systemu Patriot. Raytheon utrzymuje z Rumunią wieloletnie stosunki i będzie ściśle współpracował z Rządami USA i Rumunii w celu zapewnienia, by Rumunia, jako państwo członkowskie NATO, osiągnęła swoje cele obronne” – zamieścił w oświadczeniu koncern Raytheon.

Aktualnie Rumuni korzystają z zestawów przeciwlotniczych Hawk, ściągniętymi z nadwyżek militarnych Holandii. Ten system jest już jednak przestarzały, wykorzystuje rakiety naprowadzane półaktywnie, a ich zasięg to ok. 50 km. Jeszcze niedawno Rumuni planowali modernizację tego systemu do poziomu Hawk XXI.

Bukareszt zdecydował się na pozyskanie sprzętu, który umożliwi zwalczanie celów ze znacznie większej odległości, dodatkowym atutem jest możliwość neutralizowania zagrożenia balistycznego.

Amerykańskie systemy są kosztowne. Deklaracja chęci pozyskania ich, potwierdza wcześniejsze decyzje Budapesztu w związku ze zwiększeniem wydatków na zbrojenia do 2 proc. PKB. To spora zmiana, dla przykładu w 2013 roku Rumuni w wojsko inwestowali 1,3 proc. swojego PKB.

Tamtejsze media donoszą, że systemy średniego zasięgu mają kosztować 4 mld euro, planowany jest też zakup zestawów krótkiego zasięgu za 2 mld.

Rumunia położona jest w strategicznym miejscu w kontekście ewentualnego konfliktu z Rosją. Należy przypomnieć, że kraj jest strategicznie położony, a na jego terytorium znajduje się operacyjna baza tzw. tarczy przeciwrakietowej – przypomina defence24.pl.

Polska planuje zakup podobnych systemów. W ramach programu Wisła nasza armia ma dysponować bateriami z perspektywicznym, modułowym systemem zarządzania obroną powietrzną.

Zakup systemów ziemia-ziemia HIMARS również jest formą wejścia do elity, w tej kategorii wojsk. W Europie podobnym sprzętem dysponują tylko Niemcy, Francja, Wielka Brytania, Włochy, Grecja i Turcja oraz Finlandia, która nie jest członkiem NATO.

Tymi decyzjami Bukareszt udowadnia, że chce wprowadzić swoje wojsko na wyższy poziom. Do tej pory Rumuni dysponowali przestarzałymi siłami. W ubiegłym roku postanowili zakupić używane F-16, co jest ogromnym wzmocnieniem jeśli wziąć pod uwagę fakt, że w służbie mają jeszcze radzieckie MiG-21.

Zobacz: Macierewicz życzy wesołego Alleluja i zapewnia, że kupimy „Patrioty”

Źródło: defence24.pl

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here