Juventus pierwszym finalistą LM. Brutalny Kamil Glik krytykowany w całej Europie [VIDEO]

źródło: youtube/screen

We wtorkowy wieczór awans do finału Ligi Mistrzów wywalczył Juventus FC. Włosi pokonali na własnym boisku AS Monaco Kamila Glika 2:1. Polak swój udział w spotkaniu zaakcentował w niechlubny sposób. Jego brutalny faul na Gonzalo Higuainie oburzył całą piłkarską Europę. 

W rewanżowym spotkaniu półfinału LM Juventus wygrał w Turynie z Monaco 2:1. Pierwszego gola strzelił w 33. minucie Mario Mandzukić. Chwilę przed przerwą drugą bramkę zdobył  Dani Alves. Biorąc pod uwagę, że w pierwszym meczu „Stara Dama” wygrała na Stade Louis II 2:0, to szanse na awans Francuzów przed ostatnimi 45 minutami starcia były minimalne. Honor gości w 69 min. uratował Kylian Mbappe.

Ostatecznie, w dwumeczu Juventus pokonał Monaco 4:1. Oznacza to, że ostatni Polak w tym sezonie LM pożegnał się z rozgrywkami. To rozstanie jest o tyle bolesne, że Kamil Glik swój udział zaznaczył w jeden z najgorszych możliwych sposobów. W 73 min. w brutalny sposób potraktował argentyńskiego napastnika gospodarzy. Kiedy Higuain w wyniku starcia z Bakayoko upadł na murawę, polski obrońca wbiegł w niego i nadepnął na udo. Sędzia nie pokazał mu nawet żółtej kartki. Glik po meczu sam stwierdził, że być może należało mu się wykluczenie z gry.

Tym zagraniem naraził przeciwnika na odniesienie poważnej kontuzji, a siebie na falę krytyki, która rychło nadeszła. Media w całej Europie bardzo negatywnie odniosły się do występku defensora naszej reprezentacji. „La Gazzetta dello Sport” napisała, że zagranie Glika było podłe. Dużo cięższe słowa można było przeczytać na cialciomercato.com. Portal opisał go jako niezwykle nikczemnego i tchórzliwego Polaka. Francuski „L’Equpie” odnotowała, że zachowanie naszego rodaka było nieczyste i dokonane z premedytacją, a hiszpańska „Marca” zinterpretowała to jako piłkarski kryminał.

Przed dwumeczem było wiadomo, że Glik podejdzie do tego spotkania w szczególny sposób. Juventus jest bowiem największym rywalem Torino FC, drużyny której barwy przez lata reprezentował Polak, był ceniony i lubiany przez kibiców „Granaty”. Za swoje zaangażowanie dostał opaskę kapitańską. W meczach derbowych ze „Stara Damą” bywał bardzo brutalny. Więcej na ten temat tutaj: Glik zagra o finał LM. To będzie walka na śmierć i życie z odwiecznym rywalem

Źródło: sport.pl

 

4 KOMENTARZE

  1. Glik to nie jest bezbarwna klucha tylko rasowy, brutalny obrońca. Napastnik ma się bać zbliżyć do pola karnego, na widok Glika ma mieć miękkie nogi i czuć nadchodzący koniec świata. Życzę Polsce aby w jej kadrze było więcej takich Glików.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here