Znowu będziemy mieli deficyt. A było tak dobrze

Lotos importer ropy fot. Facebook

Przez ostatnie 2 lata Polska miała nadwyżkę handlową w obrotach z zagranicą. Nasz eksport był większy niż import. Wyszliśmy z dołka, w którym tkwiliśmy od lat. Niestety w tej chwili wydaje się, że w 2017 r. znów będziemy pod kreską.

Ciekawe, ale wyniki eksportu są dla nas naprawdę dobre. W 2017 r. on wzrósł aż o 14,9% w stosunku do marca 2016 r. Problem w tym, że import rośnie jeszcze szybciej. W stosunku do marca ubiegłego roku import wzrósł o 18,9%.

Czytaj też: Polscy eksporterzy szukają nowych rynków. Bo niemiecka gospodarka słabnie

Niewątpliwie wyniki marcowe są po części efektem większej w tym roku ilości dni roboczych, ale tym nie da się wszystkiego wytłumaczyć. Dodatkowymi czynnikami jest dobra koniunktura w UE, gdzie jest gros naszych odbiorców oraz też zwiększający się eksport do Rosji. W stosunku do ubiegłorocznego 1 kwartału, eksport w 1 kwartale tego roku jest wyższy o 22,7%. To spowodowało, że w tej chwili Rosja jest naszym 8 rynkiem eksportowym.

Czytaj też: Premier Szydło w Pekinie. Szefowa rządu na forum ws. Jedwabnego Szlaku. „Polska jako brama do Europy”

Wzrost importu częściowo zawdzięczamy, krótkotrwałej na szczęście zwyżce cen ropy.

Źródło” „Rzeczpospolita”

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here