Nadchodzi banderowska Ukraina. Mają miliony sztuk nielegalnej broni. Unia właśnie otworzyła granice. „Ukraina rozwija się w kierunku najgorszym, dla niej samej, a także dla sąsiadów.”

Ukraiński dziennikarz i publicysta Wołodymyr Pawliw uważa, że sprawy w jego kraju zmierzają w najgorszym z możliwych kierunków. Jego zdaniem naród bardziej skłonny jest iść z wartościami Bandery na sztandarach, niż zbliżyć się do Polski. Tymczasem Unia Europejska zniosła wizy dla Ukraińców. Nacjonaliści zza wschodniej granicy mogą wjeżdżać… Mają miliony sztuk nielegalnej broni, a my? 

Zdaniem Pawliwa ukraińscy nacjonaliści dążą do całkowitego przejęcia władzy, ponieważ nie odpowiada im aktualny rząd. Oni nie chcą dialogu, oni chcą dojść do władzy – i nie widać nikogo, kto chciałby im w tym przeszkodzić. – mówił publicysta podczas konferencji pt. „Ukraina: Z Polską czy z Banderą”, która odbyła na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim.

Na pytanie będące hasłem spotkania odpowiedział stanowczo. Jego odpowiedź jest bardzo niepokojąca. Z kim pójdzie Ukraina do Europy – z Banderą czy z Polską? Oczywiście z Banderą! Bo Bandera jest dla nich najważniejszy. Oni potrzebują przejęcia władzy. Polska, powiem cynicznie, z punktu widzenia tych ludzi odegrała swoją rolę. Była adwokatem Ukrainy, cały czas wspomagała, wpuszcza robotników, żeby pracowali, wpuszcza uczniów. Co Polska może zaproponować, jakie warunki postawić radykałom na Ukrainie? – pytał.

(…) Ukraina rozwija się w kierunku najgorszym, dla niej samej, a także dla sąsiadów. Nie mam pozytywnych informacji. Za jakieś parę lat to się wszystko posypie. Wtedy dopiero powstanie możliwość normalizacji. Pytanie jak długo to potrwa i jaką cenę zapłacą za to Ukraińcy. – mówił.

Banderowcy mają doświadczenie zdobyte w batalionach ochotniczych. Co gorsza według danych Stowarzyszenia Właścicieli Broni Palnej, na Ukrainie jest 5 mln sztuk nielegalnej broni palnej. Arsenał pochodzi od wojskowych walczących w Donbasie, którzy w ten sposób rekompensują sobie niskie przychody z żołdu.

Ukraińcy już odczuwają wzrost bandytyzmu wynikający z obrotu nielegalną bronią. Kiedyś na zabawie w wiejskim klubie bili się nożami czy sztachetami a teraz rzucają granatami – twierdzi publicysta.

Tymczasem Przewodniczący Parlamentu Europejskiego Antonio Tajani podpisał 17 maja br. dokument zezwalający naszym zachodnim sąsiadom wjazd na teren Wspólnoty. Ukraińcy, którzy mają paszporty biometryczne, będą mogli wjechać do krajów członkowskich UE (z wyjątkiem Wielkiej Brytanii i Irlandii) bez wizy na 90 dni w ciągu pół roku w celach biznesowych, turystycznych czy rodzinnych.

W Polsce coraz częściej ostrzega się, że zza wschodniej granicy może dojść do przemycania militariów, które później posłużyć mogą właśnie banderowcom w bandyckich aktach na terenie naszego kraju. Nowe umowy zwiększą możliwości ukraińskim nacjonalistom, którzy nienawidzą naszego państwa.

Zobacz: Pogrom banderowców! Tak wyglądał atak policji na siedzibę Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów w Kijowie [VIDEO]

Reasumując, niebawem wyznawcy Bandery, dla których Polska jest absolutnym wrogiem będą mogli bezkarnie wjeżdżać do naszego kraju. Wielu z nich jest przeszkolonych do walki, mają arsenał broni liczony w milionach, a my jak zwykle jesteśmy bezbronni. Nasi obywatele nie mogą masowo kupować pistoletów, nie mówiąc już o innych narzędziach do obrony własnego życia.

Ta sytuacja to też, znakomite pole manewru dla rosyjskich służb, które mogą chcieć wywołać konflikt między Warszawą a Kijowem.

Źródło: wolnosc24.pl, kresy.pl, PAP

11 KOMENTARZE

  1. ich poprzednicy spieprzali z kraju przez Zaleszczyki do Rumunii….teraz beda spieprzac do Brukseli… chore sny ełro-pejsów….

    • Podobno mają takie umiejętności przystosowawcze, że w ciągu 15 minut już są przystosowani do życia podwodnego.
      A tymczasem…rabin francuski proponuje współpracę z muzułmanami przeciwko prawicowym siłom politycznym.

  2. Mają tą broń czy nie mają co za różnica, są wychowywani w nienawiści do Polaków (oczywiście nie wszyscy), wciąż nie mogą nam wybaczyć przeszłości. Polacy byli na Ukrainie panami i wykorzystywali ludność, a ci współcześni dalej próbują udowodnić nam że są jednak lepsi od nas. (Nie mówię że jesteśmy jacyś lepsi czy coś, żeby było jasne) to jest trochę jak z młodszym bratem, kiedyś, lata temu coś mu niefajnego zrobiłeś, ale już dawno o tym zapomniałeś i właściwie masz to głęboko gdzieś ale braciszek od dnia pierwszego poprzysiągł, że jeszcze ci pokaże. I tak już 30 lat wciąż szuka okazji i ta jego złość tylko narasta i frustruje coraz bardziej. A to Polacy pierwsi niepodległość odzyskali, a to komunę jakiś elektryk obalił, a to to a to tamto, jeszcze pomagają bezczelni, znowu się do nas z buciorami pchają, jak ja ich nienawidzę. PS to nigdy się nie skończy, jak niemcy zawsze chcą rządzić, w ten czy inny sposób. Ok sorki za taki długi i prawdopodobnie nudny wywód

  3. Wołajcie Bodakowskiego niech uzasadni wpuszczanie banderowców. Przecież nie wszyscy z nich chcą zabijać polaków , niektórym wystarczy parę miliardów euro dzizji.
    A wszystko w imię powstrzymania Rosji ?! Nie ma powodów do powstrzymywania ale… jest sposób na utrzymania władzy. Trzeba zjednoczyć tłuszcze przed prawdziwym albo jak w tym przypadku wyimaginowanym wrogiem. Do tego służy polityka historyczna, nie liczą się fakty, liczą się emocje. Do tego dorzucimy żołnierzy wyklętych i już mamy urobioną masę fanatycznych zwolenników.

  4. No to fajne lato nam się zapowiada. Polscy kibole wyklęci będą się bali wyjść na ulicę, bo przyjedzie do Polski Prawy Sektor na odpoczynek po praktykach w Donbasie 🙂

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here