Nowy Jork: to nie był wypadek! Kierowca z premedytacją wjechał w tłum. Nowe drastyczne nagranie [WIDEO]

źródło: youtube

Jest nagranie z czwartkowej tragedii na Times Square w Nowym Jorku. Początkowo podawano, że był to wypadek. Jednak nagranie jednoznacznie wskazuje, że kierowca musiał działać z premedytacją. Po zatrzymaniu, 26-letni kierowca powiedział policji, że słyszał w głowie głosy. 

Tragedia rozegrała się 18 maja w południe czasu miejscowego, czyli ok. godz. 18 czasu polskiego. O tej porze spacerowały tam tłumy ludzi. Właśnie wtedy rozpędzona Honda wjechała w pieszych, potrąciła 23 osoby. Jedna z nich zginęła, to 18-latka która była tam z młodszą siostrą, 22 os. zostały hospitalizowane. Stan czterech jest ciężki.

W piątek portal Infobae.com udostępnił kompilację widoku z kilku kamer miejskich. Widać jak kierowca skręca niespodziewanie z lewego pasa w prawo, zawraca na deptak i przyspiesza mając przed sobą ludzi, których kolejno rozjeżdża – czytamy na fakt.pl.

.

Początkowo podawano, że był to wypadek. Na nagraniu jednoznacznie widać, że kierowca celowo wjechał w ludzi. Sprawca po tym jak zderzył się ze słupem wysiadł z auta i próbował uciec, przewrócił policjanta drogówki, po tym zatrzymał go mężczyzna, który znajdował się na miejscu tragedii. Później został otoczony przez grupę ludzi.

Sprawca to Richard Rojas, były wojskowy wydalony z amerykańskiej armii za problemy z dyscypliną. Przeprowadzony tuż po wypadku test na obecność alkoholu, nie wykazał u niego jego obecności. Pobrano mu krew do dalszej analizy na obecność innych substancji. Ujawniono ponadto, że zaledwie tydzień wcześniej mężczyzna został zatrzymany za grożenie nożem notariuszowi, którego oskarżał o kradzież tożsamości – czytamy na fakt.pl.

Mężczyzna w 2008 i 2015 roku był zatrzymywany za prowadzenie pod wpływem narkotyków. Stracił wtedy prawo jazdy na 3 miesiące.

Po zatrzymaniu kierowca mówił, że słyszał głosy, czuł się prześladowany i nękany.

Zobacz: PILNE! Rozpędzony samochód wjechał w pieszych w Nowym Jorku. Jedna osoba nie żyje, 22 zostały ranne [FOTO/VIDEO]

Źródło: fakt.pl

7 KOMENTARZE

    • Świat bez Boga.
      Kiedyś Pan Bóg patrzył swoim łaskawym okiem a teraz kamery.
      50 lat temu, coś takiego, do głowy by mu nie przyszło.

      • Tylko że coraz bardziej przypomina to książkowe „teleekrany”. Zamontowanie kamer wszędzie gdzie się dało przecież w tym wypadku nie miało sensu, bo było wystarczająco świadków mogących potwierdzić, iż celowo skręcił w prawo, prosto w większą grupkę ludzi. Najważniejsze jest to, że taki monitoring nawet nie zapewnia identyfikacji tablic rejestracyjnych.
        Jeśli byłby chory na głowę, to być może by nie uciekał. Teraz wielu innych łaknących popularności w mediach – tak jak on – zechce pozostawić po sobie pamięć potomnych, stać się drugim Mansonem i wpadnie do jakiegoś budynku zabijając kilkanaście osób, po czym przesłuchującym go policjantom oświadczy, że słyszał głosy, które mu to kazały zrobić. Koleś powinien w ciągu 48 godzin bezwzględnie usiąść na krześle elektrycznym.

      • 50 lat temu? 50 latmu zostałby na miejscu zlinczowany i po problemie, bez kamer z informacja ku przestrodze innych wariatów, ze zostaje sie na miejscu rozdartym na strzępy! Dziś jest jest bohaterem i jeszcze czeka Amerykanów show z jego rozprawy a potem sanatorium dla obłąkanych

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here