Varoufakis: Unia Europejska to kartel oligarchów. Wszyscy płacimy za piramidę długów, którą stworzyli prezesi niemieckich banków

Yanis Varoufakis fot. wikimedia commons

Yanis Varoufakis, ekonomista i były minister finansów Grecji, udzielił ciekawego wywiadu Gazecie Prawnej. Mówi w nim o prawdziwych przyczynach zadłużeniowego kryzysu Grecji, bezsensie utworzenia strefy euro z krajów zadłużonych powyżej 100 procent PKB i o tym, jak wszystkie kraje UE muszą zrzucać się na to, by tzw. Unia pierwszej prędkości w ogóle mogła funkcjonować.

Wybraliśmy dla czytelników Wolność24.pl najciekawsze fragmenty wywiadu.

O przyczynach greckiego kryzysu:

„Ludzie z Deutsche Banku albo z Eurostatu znają statystyki gospodarcze lepiej niż politycy. Prawda jest taka, że europejskie elity, Eurostat, Bruksela, banki – wszyscy! – na długo przed wybuchem kryzysu wiedzieli, jak wygląda sytuacja mojego kraju. Dam przykład. W 2005 r. ja i dwóch innych greckich ekonomistów napisaliśmy do Eurostatu list otwarty, w którym zwróciliśmy uwagę na statystyczne fałszerstwa rządu w Atenach. Operowaliśmy na konkretnych liczbach, pokazywaliśmy, że w rachunek deficytu celowo nie wlicza się deficytów systemu ubezpieczeń społecznych czy opieki zdrowotnej. Po dwóch miesiącach dostaliśmy odpowiedź: „Mylicie się, wszystko jest w porządku!”.

O strefie euro:

„Cała strefa euro zbudowana jest na takim kłamstwie. Gdy tworzono jej zasady, wymyślono reguły z Maastricht. By wejść do euro, nie można było przekroczyć 3 proc. PKB deficytu, 60 proc. PKB długu i nie można było mieć zbyt wysokiej inflacji. A jak wyglądał dług włoski w chwili wprowadzenia euro? 122 procent PKB. I pojawił się problem, bo Niemcy, bez których zgody nie dałoby się stworzyć unii walutowej, zażądały, by weszły do niej także Włochy. Gdyby bowiem Italia pozostała przy własnej walucie, miałyby możliwość dokonywania dewaluacji lira, co tworzyłoby przewagę konkurencyjną. Więc nawet jeśli VW produkowałby lepsze auta niż Fiat, to i tak Fiat byłby w lepszej pozycji, jeśli idzie o eksport.

Francuzi, główni pomysłodawcy euro, ulegli naciskom Niemiec i zgodzili się wyretuszować statystyki gospodarcze Włoch. Wróćmy teraz do Grecji. Nasi biurokraci i politycy wiedzieli, że kraj nie spełnia wszystkich kryteriów z Maastricht, więc przy cichym przyzwoleniu Brukseli zastosowali ten sam trik, który upiększył włoskie bilanse. Grecja wdarła się do unii walutowej, grożąc, że jeśli jej nie wpuszczą, powie światu o machlojkach, co stawiałoby projekt euro pod znakiem zapytania już w momencie jego uruchomienia. Cała Unia fałszowała statystyki, nie tylko Grecja. Ale przecież wiadomo było, jak to się skończy. Nie trzeba być ekonomicznym Einsteinem, by rozumieć, że unia walutowa pełna zadłużonych państw nie będzie działać poprawnie. Już w 1999 r. ekonomiści przestrzegali przed realizacją tego projektu”.

O rozpowszechnianym przez Niemcy micie „pracowitej Północy i leniwego Południa”:

„Ta narracja jest nie tylko fałszywa, ale i niebezpieczna. Antagonizuje narody, przyczynia się do dezintegracji Unii Europejskiej. Każde zdanie zaczynające się od „Oni, Niemcy… Oni, Grecy… Oni, Polacy…” jest fałszywe. Są zawsze konkretni Niemcy, Grecy, Polacy. W tej wersji, której uczą nas elity, na Północy mieszkają pracowite mrówki, które korzystając z urodzaju i dobrej pogody, robią zapasy na zimę, a na Południu mieszkają lekkoduszne koniki polne, które się beztrosko bawią i nie pracują. Przychodzi zima i trzeba koniki polne ratować. W wersji, która odpowiada prawdzie, mrówki i koniki polne rozsiane są po całej Europie. Koniki polne na Północy to prezesi banków niemieckich. To oni stworzyli piramidę długów, pożyczając pieniądze konikom polnym z Południa, czyli np. deweloperom – na budowę kolejnego osiedla. Gdy piramida zaczęła się walić, sięgnięto po pieniądze mrówek, podatników Północy i Południa. Niemieckie mrówki obrócono w ten sposób przeciw mrówkom greckim i odwrotnie”.

Czytaj też: Grecki bankrut z pakietem oszczędnościowym! Związkowcy już zapowiadają paraliż kraju

5 KOMENTARZE

  1. Grecja była za słaba na EUR . Dam inny przykład Polska z kolei była w 90 latach za silna , np. zniszczono nam 90% cukrowni , obecnie po zniesieniu limitów , na produkcję cukru , jeszcze martwią się że Polka jest ,, największym ” producentem cukru w Europie – co byłoby wobec tego gdyby jeszcze dodać te 90% cukrowni dzisiaj ? Bylibyśmy potentatem cukrowym na skalę ŚWIATA ….. !!!! Tak jest ze stalą , węglem , owocami miękkimi , i tysiącem innych branż [ elektroniką też ]

  2. Choc Varoufakis to socjalista ale trzeba mu przyznac ze ostro walczyl o Grecje z niemcami, az go w koncu wyzucili bo byl niepokorny.

  3. ▌▌Połowa tego, co mówi Varoufakis to prawda, ale druga połowa to modne bzdury greckiej kawiorowej lewicy (szczególnie gdy mówi o gospodarce Grecji i proponowanych przez siebie „niezawodnych” sposobach wyjścia z greckiego kryzysu).

    Wywiad nie wart polecania bez „tłumacza”, który oddzieliłby prawdę od słodko brzmiącej trucizny.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here