Wypadek lumuzyny BOR-u. Funkcjonariusz trafił do szpitala

PAP/Waldemar Deska

Funkcjonariusz Biura Ochrony Rządu, poszkodowany w wypadku z udziałem limuzyny BOR w Markowicach (Śląskie) ma tylko drobne potłuczenia – wynika z informacji uzyskanych przez w szpitalu w Myszkowie. Trafił tam na obserwację.

W piątek przed południem, w Markowicach na tył limuzyny BOR najechała ciężarówka, spychając ją do rowu. W samochodzie nie było żadnego VIP-a.

„Jedna osoba w tego wypadku trafiła do naszego szpitala na obserwację. Pacjent uskarżał się na drobne potłuczenia, jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo” – powiedział asystent dyrektora Szpitala Powiatowego w Myszkowie Michał Trojakowski.

Adam Jachimczak z zespołu prasowego śląskiej policji powiedział PAP, że do wypadku doszło przed południem, na drodze krajowej nr 1 w Markowicachniedaleko Koziegłów (Śląskie). „Jadące jedynką w kierunku Częstochowy Audi A6 miało skręcić w boczną ulicę. Kiedy przyhamowało, na limuzynę najechał ciężarowy mercedes, spychając ją do rowu” – powiedział aspirant sztabowy Jachimczak.

Policjant dodał, że jeden z funkcjonariuszy BOR uskarżał się na jakieś dolegliwości i został przewieziony do szpitala w Myszkowie. Dwie pozostałe osoby jadące audi – drugi funkcjonariusz i kierowca-cywil – wyszły ze zderzenia bez szwanku. (PAP)

Zobacz: Polacy nie chcą Donalda Tuska w Pałacu Prezydenckim. Zobacz kto wygrałby wybory prezydenckie [SONDAŻ]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here