„Banki są instytucjami zaufania publicznego”. Tak ministerstwo uzasadnia brak kontroli. Zobacz absurdalną odpowiedź resortu

Foto: Radio Wnet

Na pytanie czy wiarygodność systemów bankowych pozwoliła dopuścić do transakcji administracyjnych podczas realizacji projektu 500+, Ministerstwo Pracy, Rodziny i Polityki Społecznej odpowiedziało, że „banki są instytucjami zaufania publicznego z definicji”.

Jeden z czytelników portalu niebezpiecznik.pl postanowił dowiedzieć się od ministerstwa prowadzonego przez Elżbietę Rafalską jak przebiegł proces weryfikacji wiarygodności banków dla procesu realizacji 500+.

Oto pytania czytelnika do resortu:

Ile łącznie zapłacono bankom w 2016 roku za usługę elektronicznego przyjmowania wniosków do programu 500+ i które podmioty Skarbu Państwa poniosły ten wydatek?

Jaki podmiot wykonał kontrolę wiarygodności systemów banków i ich partnerów przed dopuszczeniem ich do transakcji administracyjnych?

Jaki był koszt kontroli, o której mowa w pyt. 2 i które podmioty Skarbu Państwa poniosły ten koszt?

Uprzejmie informuję, że banki są instytucjami zaufania publicznego z definicji (z istoty bycia bankami) tak samo jak Komisja Nadzoru Finansowego oraz inne instytucje nadzorujące banki. W związku z powyższym na kontrolę wiarygodności systemów banków i ich partnerów nie zostały poniesione żadne koszty – brzmiała odpowiedź ministerstwa.

I dziwić się obywatelom, że podpisują z bankami umowy bez czytania skoro ministerstwo prezentuje taką nieodpowiedzialność…. – skomentował sytuację Jakub Kulesza.

Zobacz: Samokrytyka Morawieckiego. Wicepremier szczerze o swojej przeszłości

Źródło: niebezpiecznik.pl

5 KOMENTARZE

  1. Na kontrolę nie zostały poniesione koszty a na „Ile łącznie zapłacono bankom w 2016 roku za usługę elektronicznego przyjmowania wniosków do programu 500+ i które podmioty Skarbu Państwa poniosły ten wydatek?” – brak odpowiedzi może pytanie było zbyt skomplikowane ale nadaje się do zaskarżenia z dużą szansą na wygraną.
    „banki są instytucjami zaufania publicznego z definicji” ten slogan słyszałem na studiach i się z niego nabijałem.

  2. WALL STREET A REWOLUCJA BOLSZEWICKA
    Książka Antony’ego C. Suttona jest pionierską pracą na temat powiązań rewolucji w Rosji z międzynarodową finansjerą. Przytaczając liczne nieznane dokumenty, Sutton ujawnia osobliwy sojusz kapitalistów i komunistów, którego efektem była rewolucja 1917 roku, zniszczenie carskiej Rosji i wpędzenie tego kraju w trwającą niemal wiek komunistyczną niewolę. Okazuje się, że przez cały czas za plecami Lenina, Trockiego i ich towarzyszy stali bankierzy z Wall Street, z Morganem na czele, skłonni sowicie wspomagać komunistyczną rewoltę.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here