Znów niebywały skandal w Watykanie! Kokaina i gejowskie party w Świętym Oficjum i klasztorze na Monte Cassino. Czy papież Franciszek to wytrzyma?

Papież Franciszek. Foto: fot. Vandeville Eric/PAP/ABACA

Jeszcze nie przebrzmiało echo oskarżenia kard. George’a Pella o przemoc seksualną na nieletnich, a już Stolicą Apostolską wstrząsa kolejny skandal. Próbowano go ukrywać przez kilka miesięcy, ale sprawa się wydała i znów zajmuje czołówki światowych mediów – pisze na Facebooku Jacek Pałasiński, wieloletni korespondent prasowy w Rzymie.

Przypomnijmy: skarbnik Watykanu, australijski kardynał George Pell, został w czwartek formalnie oskarżony o dopuszczenie się napaści seksualnych.

Czytaj więcej: Wielki seks-skandal w Watykanie! „Numer trzy” po papieżu oskarżony molestowanie dzieci [VIDEO]

Tymczasem, jak pisze Pałasiński, „mniej więcej dwa miesiące temu żandarmeria watykańska wkroczyła do apartamentów sekretarza jednego z Bardzo Ważnych Monsignorów, jednego z najbliższych współpracowników papieża. W apartamencie znaleziono kokainę. Aresztowany sekretarz Eminencji wyznał, że używał jej podczas gejowskich party, jakie organizował w budynku Sant’Uffizio (Świętym Oficjum), czyli Kongregacji Doktryny Wiary, tej samej, na której czele stał przez lata emerytowany papież Joseph Ratzinger – Benedykt XVI, lider konserwatywnego skrzydła Kościoła”.

Zamiast do więzienia ksiądz sekretarz trafił na odwyk do rzymskiej kliniki. Po kilku tygodniach postanowiono, by nie powracał do Watykanu i wysłano go do klasztoru na Monte Cassino na „okres refleksji i reedukacji”. Jak się okazało, ksiądz-gej i kokainista trafił tam z deszczu pod rynnę.

Kilkanaście miesięcy temu opat klasztoru na Monte Cassino, Pietro Vittorelli, został aresztowany za sprzeniewierzenie ponad pół miliona euro przeznaczonych na dobroczynność. Pieniędzy tych użył na podróże po świecie, głównie do Brazylii, w poszukiwaniu uciech homoseksualnych. Klasztor zdobył złą sławę właśnie ze względów obyczajowych.

Nic więc dziwnego, że wysłany na leczenie ksiądz-sekretarz w tych warunkach wpadł jeszcze większe kłopoty ze zdrowiem i to na tyle ciężkie, że obecnie przebywa w Poliklinice Gemelli.

Tymczasem włoskie media zadają pytanie: dlaczego ta afera była ukrywana przed papieżem przez dwa miesiące? Dlaczego Bardzo Ważny Monsignore, którego sekretarz był kokainistą i aktywnym gejem, wykorzystującym pomieszczenia kurialne do orgietek, „niczego nie zauważył”, mimo, że, jak oświadczył, „często pracowali razem do późna”?

Cały wpis poniżej:

Zobacz też: Terror politycznej poprawności w Wielkiej Brytanii. Chrześcijańscy kaznodzieje zatrzymani i ukarani za obrazę islamu [VIDEO]

13 KOMENTARZE

  1. Jaki pan taki kram. Niby czego papież-lewak ma nie wytrzymać ? Przecież jego podwładni robią to co lewactwo potrafi najlepiej – sodomizują siebie i innych. Właśnie dlatego Benedykt XVI musiał abdykować, żeby papieżem został ktoś kto zboczeńcom i złodziejom z banku watykańskiego nie zrobi krzywdy.

    • Trzeba zacząć o uporządkowania pojęć.
      Jak lewica? Nie ma żadnej lewicy tylko są żydzi. Bez wyjątku są to sami żydzi i popierający ich przygłupiaści szabas-goje a nie jakaś „lewica”.
      To taki sam chwyt psychologiczny jak z nazistami. Nie ma żadnych „nazistów” tylko są Niemcy.
      Reszta jest O.K..

      • Obrzydliwe jest dzielenie przez pana ludzi . Jest to mowa nienawiści i zastanawia mnie z czego to się bierze . Może ktoś pana niedocenił, nie ma pan pracy czy środków do życia lub moze brak realizacji w życiu ? Można wtedy swoją niekompetencję zrzucić na innych ludzi a nie na

  2. z całym szacunkiem, powielacie bełkot tego propagandzisty z TVN ?????? jaką macie pewność, że to nie kolejny fałszywy tekst puszczany by odwrócić uwagę od spraw ważnych!!!!!
    Poważne media nie rozpowszechniają informacji od tak mało wiarygodnego dziennikarza !!!!

  3. tez mi nowosc…kogoś kto przeczytał dwa akapity historii Borgiów w Watykanie nie powinno to wogóle dziwić….i nie mam najmniejszego zamiaru nikogo przepraszac za cynizm…..

  4. Zadziwiające jest wiązanie jakichś nadziei z obecnym pontyfikatem. W dodatku na podstawie przekazów funkcjonariusza TVN, którego pouczenia pod adresem Benedykta XVI dobrze zapamiętałem. Zanim potępimy kardynała Pella zwróćmy uwagę, że lewactwo z pewnością zna jego konserwatywne wypowiedzi i zrobi wszystko, aby go wykończyć. Dla Franciszka Buongiorno wymarzona okazja, oby cudzymi rękami zniszczyć kolejnego kardynała katolika.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here