Wiemy, co Donald Trump powie w Warszawie. Takiego przesłania do Polaków nie miał jeszcze żaden amerykański prezydent

Donald Trump.

Już za trzy dni przyleci do Polski prezydent USA Donald Trump. Następnego dnia, 6 lipca, na Placu Krasińskich w Warszawie padną bardzo ważne słowa. Co powie o Polsce przywódca największego mocarstwa?

Chociaż oficjalnie nie ujawniono pełnej treści przemówienia, wiadomo, że będzie ono wyjątkowe. Fragmenty tego, co powie Trump, zdradzili na briefingu prasowym w Białym Domu generał Herbert Raymond McMaster, doradca prezydenta USA ds. bezpieczeństwa narodowego oraz Gary Cohn, dyrektor Narodowej Rady Ekonomicznej.

Doradca Trumpa zdradził, że wizyta w Warszawie rozpocznie się od spotkania z prezydentem Andrzejem Dudą, „przywódcą wiernego sojusznika w ramach NATO, a zarazem kraju, który pozostaje jedynym z najbliższych przyjaciół USA”. Następnie prezydent Stanów Zjednoczonych Ameryki ma przemówić podczas szczytu Inicjatywy Trójmorza do 12 przywódców państw Europy Środkowej i Bałkanów. Podczas tej części wspomni też o terminalu LNG w Świnoujściu, do którego przypłynął przed kilkoma tygodniami pierwszy gazowiec z amerykańskim LNG. Prezydent USA spotka się również w cztery oczy z prezydent Chorwacji, która współorganizuje szczyt.

Kulminacyjnym momentem wizyty Trumpa będzie jednak przemówienie do Polaków na Placu Krasińskich pod pomnikiem bohaterów Powstania Warszawskiego. Prezydent chce powiedzieć światu o odwadze naszego narodu w najciemniejszej godzinie historii i podkreśli, że między innymi dzięki temu Polska wkracza dziś ponownie do grona europejskich potęg. Donald Trump wezwie inne narody, by w obliczu współczesnych wyzwań czerpały inspirację właśnie z ducha Polaków. Przedstawi też wizję nowych, przyszłych relacji między Ameryką a Europą. Będzie to również wizja przyszłości NATO – mówił gen. McMaster.

Przemówienie Trumpa na Placu Krasińskich będzie jednym z najważniejszych w czasie jego prezydentury. Wymowny jest już sam fakt, że prezydent USA swoją drugą oficjalną zagraniczną wizytę rozpocznie od Warszawy, gdzie spotka się z przywódcami kraju i przemówi do Polaków. Dopiero po tym odleci do Hamburga na spotkanie G20 i rozmowy z liderami światowymi – poinformował amerykańskich dziennikarzy McMaster.

Czytaj też: Opozycja nie może przeboleć, że Trump przyjął zaproszenie do Polski. Atak żony Sikorskiego na prezydenta USA

8 KOMENTARZE

  1. Amerykanie robią z nami biznes sprzedając gaz skroplony dostraczajac go do gazoportu w Świnoujsciu. I tylko o interesy tutaj chodzi. Niechęć do Merkel wynika z faktu ze gazociąc Nord Stream (projekt m.in. rosyjsko-niemiecki) jest dla Amerykanów konkurencją. Przemowienia i podkreślenie znaczenia naszego narodu dokładnie celuje w nasze narodowe aspiracje a tym samym łatwo zmanipulować opinię spoleczną i jest strategią marketingową amerykańskiego przemysłu sprzedającego nam skroplony gaz (LNG).

  2. Ważne że na pod Pomnikiem Powstania Warszawskiego, bo świat a szczególnie w USA to wiedzą tylko o Powstaniu w Getcie Warszawskim. Mam nadzieję że powie jak w chwili tego powstania zachowali się nasi alianci tzn. Anglicy, Amerykanie i Rosjanie. Szczególnie Niemcom nie podoba się pamięć o tym Powstaniu.
    Kiedy pierwszy polityk niemiecki Willy Brandt przybył do Polski w 1970 r. to klęczał i kajał się przed Pomnikiem Getta Warszawskiego ale dla Polaków to już zabrakło mu pokory.
    „Kiedy uklęknął w geście winy wobec Żydów przed pomnikiem getta warszawskiego to na całym świecie na pierwszych stronach gazet ukazało się to zdjęcie. Ten gest sprawił, że Brandt, który był już znany stał się bardzo popularny na całym świecie”.
    Zamiar złożenia przez Willy’ego Brandta wieńca pod Pomnikiem Bohaterów Getta był źródłem sporu z polskimi władzami. Te zaznaczyły nawet, że wieniec, który złoży on pod Grobem Nieznanego Żołnierza ma być większy od tego spod Pomnika Getta. PRL-owskie władze uznały hołd kanclerza jako złożony pod niewłaściwym pomnikiem, bo wykonany pod „niewłaściwym” pomnikiem, upamiętniającym Żydów, a nie Polaków, którzy zginęli w czasie II wojny światowej.
    Na pamiątkę tego ważnego gestu 6 grudnia 2000 roku odsłonięto Pomnik Willy’ego Brandta w Warszawie, przez III-ą RP, czy jak niektórzy nazywają „Polin”.

  3. Gazeta Wyborcza w numerze świątecznym opublikowała obszerny artykuł o wizytach prezydentów USA w Polsce. Było trzynaście takich wizyt od 1972 roku kiedy do Polski przyleciał Richard Nixon. Powitania prezydentów USA były imponujące. Na fotografii z 1975 roku jest Gerald Ford z Edwardem Gierkiem przejeżdżający limuzyną w otoczeniu nieprzebranych tłumów. Chyba wszystkim nam zapadła w pamięć wizyta z 2014 roku prezydenta Baracka Obamy w 25-lecie wyborów Solidarności (na fotografii z prezydentem Bronisławem Komorowskim). W wygłoszonym przemówieniu prezydent Barack Obama powiedział (cytuję za GW) „To tutaj widzimy siłę demokracji, obywateli, którzy mówią i się nie boją. Partie polityczne, które konkurują ze sobą w uczciwych wyborach, niezależne sądownictwo pracujące na rzecz rządów prawa. Tutaj, w Polsce, widzimy dynamiczną prasę i rozwijające się społeczeństwo obywatelskie, które rozlicza rządy, ponieważ rząd jest po to, aby służyć ludziom, zamiast ich uciskać. Tutaj widzimy siłę wolnego rynku i rezultaty ciężkich reform. Te wieżowce, które wyrastają nad miastem, ogromne koła autostrad wokół miasta i sklepy, o których poprzednie generacje Polaków mogły tylko marzyć, to jest nowa Polska, którą zbudowaliście.” Co powie Polakom Donald Trump? Oto jest pytanie

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here