Leszek Żebrowski potępia Pawła Kukiza stwierdzenie, że „Rękami Polaków Niemcy zrealizowali część swojego planu eksterminacji Narodu Żydowskiego”

Leszek Żebrowski vs Paweł Kukiz fot Jan Bodakowski

W swoim ostanom wpisie na Facebooku zasłużony popularyzator wiedzy o najnowszej historii Polski Leszek Żebrowski wyraził swoje niezadowolenie z dalszego utrzymywania kłamstwa o polskiej odpowiedzialności za mord w Jedwabnym, i oburzenie kłamstwami na temat polskiej odpowiedzialności za mordy na Żydach, rozpowszechnianymi przez Pawła Kukiza.

Leszek Żebrowski przypomniał, że „mija kolejna rocznica zbrodni w Jedwabnem (10 lipca 1941 r.) i mimo tylu publikacji, apeli i próśb o ekshumację, dalsze badania – „nic się nie da zrobić”. Do tego mamy polityków, parlamentarzystów, którzy pokazują, jaki jest poziom „klasy politycznej w Polsce”.

W sprawie Jedwabnego od początku mamy nieprawdopodobne nagromadzenie manipulacji. Od przerwania próby ekshumacji (bo jakoby „rabini się nie zgodzili”), braku ustalenia listy ofiar (na wielu publikowanych były ofiary z całkiem odległych miejsc i innych dat, a nawet… osoby, które wojnę i okupację przeżyły), aż do blokowania rzetelnych publikacji, opartych o solidną bazę źródłową.

Jeśli wszystko jest tak jednoznaczne i proste, to dlaczego po dziś dzień nie został opublikowany raport prof. Andrzeja Koli z rozpoczętej, ale gwałtownie przerwanej ekshumacji? Jest tam wyraźne stwierdzenie, że ofiar było znacznie mniej, zginęły nie od ciosów noży, czy siekier swych sąsiadów, ale z broni palnej i zostały spalone.

Nikogo nie interesuje, że od stu do dwustu żydowskich mieszkańców Jedwabnego zostało w miasteczku ukrytych tego dnia i uratowanych. Przez kogo, przez Niemców przed Polakami, czy odwrotnie? Od następnego dnia, po wyjeździe Niemców całkiem bezpiecznie mieszkali – przez kolejne kilkanaście miesięcy! – wśród rzekomych morderców. Po wojnie grupka ocalonych wróciła do Jedwabnego i ludzie ci mieszkali tam do swej śmierci. Wśród nich był przedwojenny prezes gminy Żydowskiej Izrael vel Józef Grądowski.

I dlaczego ówczesny prezes IPN Leon Kieres powiedział, że „wiele spraw zabierze ze sobą do grobu”. Czyli co, ma wiedzę „tajemną”, ale z nami nie raczy się nią podzielić?

Dotychczasowe apele i postulaty, aby wznowić sąsiedztwo, aby przeprowadzić rzetelne badania, opublikować wszystkie najważniejsze dokumenty i analizy itd. cały czas pozostają bez odpowiedzi.
Na takim gruncie politycy, którzy co jakiś czas usiłują zabłysnąć intelektem, mają pole do popisu. Należy do nich m.in. Paweł Kukiz, który niedawno wsławił się powielaniem komunistycznej propagandy o Józefie Kurasiu „Ogniu” (i natychmiast się z tego wycofał, bo odezwał się do niego syn „Ognia”) i o Romualdzie Rajsie „Burym” (którego syn jest – i słusznie – zbyt dumny, aby prosić polityka o uczciwe zapoznanie się ze sprawą, nie odezwał się do niego).

Teraz Paweł Kukiz staje się specjalistą od Jedwabnego. Nie zna faktów? To nic, tym gorzej dla faktów”

W wpisie na Facebooku, który zbulwersował Leszka Żebrowskiego, Paweł Kukiz napisał:

„10 lipca 1941… Pogrom w Jedwabnem… Historia straszna, mroczna, diabelska…
300 Żydów – w tym kobiety i dzieci – zostało żywcem spalonych w stodole. Blisko 50 kolejnych zostało zastrzelonych lub pobitych na śmierć. Nie ma i niech nigdy nie będzie usprawiedliwienia dla tej i podobnych jej zbrodni.

Nigdy jednak nie pogodzę się z jednoznaczną oceną Polaków jako zagorzałych, „urodzonych” antysemitów z przykładem Jedwabnego w tle. Oceną bez analizy tła historycznego oraz zdarzeń i zachowań części Żydów względem ludności polskiej, które miały miejsce na terytorium Kresów RP po wejściu tam Sowietów

Nie pogodzę się z propagandą, która tę eksplozję zła wywodzi jedynie z „wrodzonego polskiego antysemityzmu”. Nie szukam też usprawiedliwienia, nie chcę „zrozumieć” tego mordu ale…

W 1940 roku mój Dziadek, Marian Kukiz (przedwojenny policjant) został aresztowany przez NKWD a w czerwcu 1941 zamordowany przez Sowietów we lwowskim więzieniu.

Mój ś.p. Ojciec (wówczas 11 letnie dziecko) wraz ze swoją matką i starszą siostrą w kwietniu 1940 roku zostali wywiezieni do Kazachstanu.

Ojciec cudem wywózkę przeżył – chorował dwukrotnie na tyfus, potem cholerę. Do Polski wraz z rodziną wrócił dopiero rok po zakończeniu wojny. Z piekła. W lecie temperatury 40 stopni na plusie. W zimie też 40 ale w drugą stronę. Potworny głód, niewolnicza praca, wegetacja w ziemiankach na kilkadziesiąt osób, brud, wszawica, powolne umieranie…

Żeby zakończyć – taki los spotkał ponad milion Polaków a jedna czwarta z nich straciła życie.

Dlaczego o tym piszę? Po to, by spróbować przybliżyć tło jedwabieńskiej zbrodni, znaleźć jedno ze źródeł bestialskich, rewanżystycznych zachowań…

Bo do tej traumy, przez jaką przeszła moja Rodzina w ogromnej mierze przyczynił się obwoźny handlarz, Żyd Orgiel, który najpierw doniósł sowieckim władzom o miejscu ukrywania się mojego Dziadka i jego rodziny a jakiś czas później, już w czapce NKWDzisty, z pałą w ręku zapędzał moją Babcię, Ojca i jego Siostrę do bydlęcego wagonu – kierunek Śmierć…

I takich Orgielów było tysiące … Dziesiątki tysięcy…

Niemcy doskonale zdawali sobie sprawę ze zbrodni sowieckich na terytorium Kresów i z aktywnej pomocy części Żydów przy ich realizacji.

29 czerwca 1941 r. Reinhard Heydrich wydał dyrektywę o prowadzeniu wojny na terenie ZSRR, nakazującą zachęcanie i inspirację pogromów antyżydowskich dokonywanych przez miejscową ludność. M.in. w Jedwabnem owa dyrektywa została wykonana w sposób „doskonaly”.
Rękami Polaków Niemcy zrealizowali część swojego planu eksterminacji Narodu Żydowskiego.

Powtarzam – nie ma i niech nigdy nie będzie usprawiedliwienia dla tej zbrodni. Niech nigdy nikt i nic nie zagłuszy krzyku żywcem palonych ludzi, starców, kobiet, dzieci …

Jednak przypomnę słowa Chrystusa, Żyda, któremu Faryzeusze przyprowadzili kobietę oskarżoną o cudzołóstwo, by ten osądził ją według prawa.

W rzeczywistości była to prowokacja ze strony kapłanów: jeśliby uznał kobietę winną (zgodnie z Prawem Mojżeszowym), sprzeciwiłby się prawu rzymskiemu, które zabraniało Żydom wydawania wyroków śmierci, jeśli by ją ułaskawił – sprzeciwiłby się prawu Mojżeszowemu. Jezus zamiast wydawać wyroki, wypowiedział słowa: „Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci w nią kamieniem”

Plugawy wpis Pawła Kukiza, choć zawiera prawdziwą historie antypolskiej działalność Żydów, to wbrew faktom szerzy kłamstwa o polskiej odpowiedzialności za zbrodnie w Jedwabnym, którą dokonali Niemcy. Tym samym Paweł Kukiz wpisuje się antypolską kampanie bezpodstawnego szkalowania Polaków jako współsprawców holocaustu. Ten i podobne temu wpisy Pawła Kukiza rodzą pytanie czy aby na pewno jest on reprezentantem środowisk patriotycznych.

Jam Bodakowski

O Leszku Żebrowskim pisaliśmy w
Leszek Żebrowski ujawnia plugawą historie Karola Świerczewskiego – idola Kuronia i Michnika

7 KOMENTARZE

  1. Jakaś sekta to się tworzy? Kim jest Żebrowski, żeby kogokolwiek potępiać? Może krytykować (i Kukizowi krytyka się należy), ale potępienie to już kwestia religijna.

  2. Dobrymi intencjami podszyty, w miarę obiektywny (na miarę wiedzy autora) i rzetelny wpis Kukiza o Jedwabnem. Niepotrzebne tylko to że „Rękami Polaków Niemcy zrealizowali część swojego planu eksterminacji” ale żeby zaraz „plugawy wpis”? Raczej niedoinformowanie, a może bardziej efekt „dezinformacji” w wyniku dotychczasowej anty-polskiej propagandy. Kukiz to swój chłop, patriota – bądźmy rozsądni i nie atakujmy ludzi po tej samej stronie barykady co my.

  3. Oglądałem wczorajszą ,, Miesięcznice Smoleńską ” z jednej i z drugiej strony sam czosnek !!!!! ŚIESZNE DOPIERO BYŁO JAK ,, PATRIOCI ” NIE UMIELI SPIEWAĆ ,, Boże coś Polskę ” zaintonował ,, kantor ” jak w bożnicy , a reszta ledwie – co 100 powtarzała , – walcza o władzę czosnki , a naród śpi .

  4. Na czym polega dezinformacja?
    Na tym, że dezinformowanym podaje się przez czas odpowiednio długi same prawdziwe wiadomości, aby po pewnym czasie, gdy widać już zaufanie dla strony „podającej”, dodać truciznę i w ten sposób wykonać zadanie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here