Janusz Korwin-Mikke poleca dwie klasyczne powieści science fiction. Zobacz, co zdaniem prezesa jest lekturą obowiązkową dla wolnościowców

Janusz Korwin-Mikke (fot Jan Bodakowski) o SF (fot Pixabay)

Janusz Korwin-Mikke polecił na swoim facebookowym profilu dwie klasyczne powieści science fiction. Prezes partii Wolność stwierdził: „że nie można zajmować się polityką nie przeczytawszy śp.cJerzego Orwella książki „1984”. Na mnie wywarła – w czasach „komuny” – wrażenie wstrząsające.

Co ciekawe śp. Aldous Huxley, który napisał był konkurencyjną dystopię „Nowy Wspaniały Świat” oświadczył, że wizja Orwella jest bardziej prawdopodobna.

Jest odwrotnie: w tej chwili budowany jest Nowy Wspaniały Świat. Dla mnie wizja Huxleya jest bardziej przerażająca: postacie z „1984” są okrutne – ale to są ludzie.

Postacie w NWŚ to już nie ludzie – to inne istoty, produkty hodowli. Odnoszę wrażenie, że to, co mnie przeraża – model NWŚ – jest dla twórców UE i NWO modelem do naśladowania!!”

Jan Bodakowski

O opiniach Janusza Korwina-MIkke pisaliśmy w
Janusz Korwin-Mikke chwali masonerię rytu szkockiego. Dla prezesa rządy masonów są lepsze od demokracji

13 KOMENTARZE

  1. Myślę, że P. Korwin-Mikke ma rację. Sam przeczytałem NWŚ Huksleya w wieku już bardzo dojrzałym i co przerażające odnalazłem w nim bez trudu to, co teraz teraz gotują nam demoliberalne „elity”. Zważywszy, że powieść była napisana bodajże w 1932 roku, to trafność wizji przyszłości naszej cywilizacji jest wstrząsająca. Polecam każdemu myślącemu czytelnikowi.

    • Rodzynie z odbytu resortowej wszy targalskiej: jesteś na służbie czy dorabiasz sobie na rencie u sturmbannführera Szefernakera?

  2. Panie Januszu, niech Pan lepiej poleci swoim wyborcom okazywanie należytego szacunku i przyjaźni wobec Prawa i Sprawiedliwości. Są w naszym środowisku szKODniki usiłujące skłócić prawicę, tępimy ich własnymi siłami, ale są jak hydra.

    • Po pierwsze, w środowisku wolnościowym nie ma czegoś takiego jak „przywódca”, który może coś „polecać” „swoim” wyborcom. My nie mamy przywódców. My mamy reprezentantów, którzy są od gadania tego, co my myślimy (żebyśmy się nie musieli fatygować sami wystąpieniami na forum publicznym).

      Po drugie, PiS był dobry żeby odgonić od koryta PO. Merytorycznie i programowo na „należyty szacunek i przyjaźń” nie zasługuje. To jest taka neo-sanacja, z prawicowymi dekoracjami, ale z gruntu lewicowo-autorytarna.

  3. Ja bym polecił jeszcze „Limes inferior” rodzimego autora. Mniej pesymistyczna, ale jednak okrutna wizja, której prawdopodobieństwo też wydaje się wysokie.

  4. Przeczytałem obie, również polecam. Dodałbym do tego krótkie opowiadanie Kurta Vonneguta „Harrison Bergeron”, samo opowiadanie jest krótkie, na jego podstawie powstał nawet film, także wart obejrzenia.

  5. Nie demonizujmy tak książek . A moim zdaniem wiele mówiąca o przyszłosci jest polska książka Zajdla /J. A. Zajdel/ „Paradyzja”. Rzecz się dzieje w dalekim kosmosie…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here