Chiński dron nad Zamkiem Królewskim. Czy to nowa forma politycznego niezadowolenia?

Dron fot. Pixabay

W poniedziałek policjanci zatrzymali 29-letniego Chińczyka, który sterował dronem latającym nad Królewskim Zamkiem i Kolumną Zygmunta. Grozi mu kara do 1 roku więzienia z tytułu naruszenia przepisów dotyczących ruchu lotniczego nad Warszawą.

Turysta twierdzi, że nie wiedział o obowiązującej strefie zakazu używania statków powietrznych nad Warszawą i o koniecznych w związku z tym pozwoleniami. Takie używanie dronów nad terenem Śródmieścia wymaga zgody Biura Ochrony Rządu.

Czytaj też: Neutralizacja dronów. Polska firma SafeSky opracowała system blokujący nadlatujące drony.

Czytaj też: Schetyna przeciw produkcji dronów i elektrycznych samochodów. Dokąd chce nas cofnąć?

Gdzie można puszczać drony, o tym decyduje Polska Agencja Żeglugi Powietrznej, która publikuje co kilka godzin specjalną mapę pokazująca obszary wyłączone dla lotów dronów. Ona jest dostępna poprzez aplikację http://ai.pansa.pl/dron/ .

Komentarz: Rosjanie chcąc pokazać jak są niezadowoleni z Polski i co mogą zrobić, swego czasu puścili droga nad Urzędem Rady Ministrów. Teraz Chińczyk puszcza drona nad Zamkiem Królewskim, gdzie niedawno był prezydent Trump oraz prezydenci Europy Środkowej. Czyżby Chińczyk chcieli pokazać, że są niezadowoleni z faktu, że Polska buduje układ Międzymorza pod auspicjami USA, a nie Chin?

Źródło: TVP Info

4 KOMENTARZE

  1. Szkoda że nie walnął klocka pod Kolumną Zygmunta. Mógł się by wytłumaczyć ze nie wiedział iż publicznie srać jest zakazane.

  2. Co za bzdety – Chińczyk mógł nie wiedzieć, bo w Chinach jest większa wolność, niż u nas. Zapytajcie „libertarianina.tom-a” – on siedzi w Chinach i może potwierdzić, to co napisałem.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here