Leszek Żebrowski: „W znacznej części sfery naukowej mamy do czynienia z postkomunistycznym bełkotem nie na miejscu i nie na temat”

Antykomunista Leszek Zebrowski collage Jan Bodakowski

W swoim najnowszym wpisie na Facebooku Leszek Żebrowski odniósł się do artykułu Dariusza Libionka „Ta nienawiść już tu była” opublikowanego w na portalu „Wiadomo co”. Zdaniem Leszka Żebrowskiego „Jak się czyta takie wywiady ze „znafcami” wszystkiego, to nie tylko ręce opadają. Pomieszanie polityki i własnych, z góry oczekiwanych rozważań, prezentowanych jako „dociekania historyczne”, daje takie skandaliczne skutki”

Zdaniem Leszka Żebrowskiego „w tej z góry zamówionej wizji nie ma miejsca na normalne traktowanie olbrzymiej większości Polaków. Kto nie ratował Żydów podczas okupacji – ten wróg. A czy wszyscy mogli, czy wszyscy musieli? Żydzi w olbrzymiej większości bardzo niechętnie asymilowali się, nawet powierzchownie. Nie znali więc języka, obyczajów, nie mieli naturalnych sąsiadów, znajomych, przyjaciół. Siedzieli w swoim własnym, wewnętrznym getcie, choć nie musieli. A mimo to byli ratowani i to na naprawdę dużą skalę, zważając zagrożenie karą śmierci za jakąkolwiek okazaną im pomoc.

Zresztą, mamy konkretne odniesienie. Za pomoc Polakom pod okupacją sowiecką (1939-1941) nie groziła kara śmierci, w większości przypadków można było uniknąć jakiejkolwiek kary. Jaką pomoc świadczyli tam uprzywilejowani przez bolszewików Żydzi swym sąsiadom Polakom? Temat tak naprawdę niezbadany, ale z bardzo wielu zachowanych przekazów wiemy, jak było…

Polacy, którzy ukrywali Żydów, byli zatem jakoby „nieliczni”. Czy to jest prawda? Jeśli tak, to przecież pamiętajmy, że nikt z nich nie mógłby przetrwać przez całe lata bez pomocy Polaków, w każdym możliwym zakresie. A przecież ratowani i ocaleni to nie jakieś pojedyncze przypadki.

Dalej jest tylko gorzej. „Proszę sobie wyobrazić, że IPN od szeregu lat wydaje publikacje gloryfikujące Obóz Narodowo-Radykalny. Tych publikacji jest kilkanaście, m.in. Jana Żaryna o Brygadzie Świętokrzyskiej; jest książka o przedwojennym i okupacyjnym ONR”.

A przecież to nieprawda. Publikacje historyczne, odtwarzające to, co było nieznane lub bardzo mocno zakłamane, nie są gloryfikacją. Wg Libionki najlepiej byłoby, gdyby wobec ONR obowiązywała „historia” Szymona Rudnickiego, pełna oczywistych błędów i zafałszowań; gdyby obowiązywała w dalszym ciągu „historia” Brygady Świętokrzyskiej autorów resortowych: B. Szwejgierta, B. Hillebrandta itd.

Jeśli nowe, oparte na bogatej bazie źródłowej i pozbawione wątków ideologicznych badania autorowi tak bardzo się nie podobają, to przecież w nauce panuje wolność. Nikt mu nie broni wchodzić w merytoryczne polemiki i prowadzenie badań własnych. To byłoby uczciwe.
Ideologia przesłania mu jednak spojrzenie i prowadzi do tak skrajnych ocen, jak choćby takiej, że np. narodowcy… „dystansowali się od walki” [!] w Powstaniu Warszawskim. Kpi, czy o drogę pyta? Czy można z historii Powstania wyrzucić bataliony NOW-AK, zgrupowania i oddziały NSZ? Przecież to one uzyskały najwyższe oceny i należały do najbardziej skrwawionych w Powstaniu, bo były stale na pierwszej linii walki!

Tyle lat po rzekomych całościowych zmianach po 1989 roku, a w znacznej części sfery naukowej mamy do czynienia z postkomunistycznym (jeśli chodzi o metodę) bełkotem nie na miejscu i nie na temat.

Oto przykład. Libionka mówi, że jego środowiska przegapiły moment dziejowy i nie upilnowały swej ideologicznej pozycji monopolistów na „prawdę” i wykładnię dziejów:
„Ta sytuacja doprowadziła do tego, że mamy jakąś narrację nieprzystającą do rzeczywistości historycznej. Jeszcze bardziej ewidentne jest to w przypadku tzw. żołnierzy wyklętych, niewiele wspólnego ma podziemie narodowe z większościowym podziemiem Armii Krajowej, zresztą podkreślają to najwybitniejsi badacze tej problematyki. Co ma wspólnego nacjonalistyczna konspiracja antykomunistyczna z organizacją Wolność i Niezawisłość, która powstała na bazie AK?”

Nowa moda pseudoanalizy polega zatem na nieracjonalnym i nie mającym żadnego uzasadnienia dzieleniu wszystkich na „dobrych” i „złych”. Żołnierze Wyklęci wywodzili się z różnych organizacji i środowisk. Ale piętnowanie jednych i gloryfikacja innych to draństwo. ŻW to przede wszystkim organizacje wywodzące się z Armii Krajowej: Zrzeszenie Wolność i Niezawisłość (WiN), Ruch Oporu Armii Krajowej (ROAK), Konspiracyjne Wojsko Polskie (KWP) oraz najdłużej istniejące (a po tzw. „amnestii” również największe) Narodowe Zjednoczenie Wojskowe. Wywodziło się ono z NOW-AK, NSZ-AK i sporej części rozwiązanej AK (głównie lokalnych struktur wywiadowczych).

I co to właściwie znaczy: „podkreślają to najwybitniejsi badacze tej problematyki”. Czyli kto? jakieś nazwiska? Lepiej ich nie przytaczać, bo co jedno, to kompromitacja, w tym naukowa.
Mogą sobie podkreślać, co chcą. Może ich Libionka nazywać „najwybitniejszymi”, ale to tylko zaklinanie rzeczywistości. Tak naprawdę nie mają nic sensownego do powiedzenia, bo obca im jest… faktografia. A to historyka całkowicie kompromituje, jeśli wypowiada się o dziedzinie, której nie zna, a więc i nie rozumie”.

Jan Bodakowski

O opiniach Leszka Zebrowskiego pisaliśmy w
Leszek Żebrowski potępia Pawła Kukiza stwierdzenie, że „Rękami Polaków Niemcy zrealizowali część swojego planu eksterminacji Narodu Żydowskiego”

1 KOMENTARZ

  1. I dlatego żydzi i komuniści – przedstawiciel narodu kukułczego, założonego w okupowanej Polsce przez ruskiego okupanta, aby wykopał naród polski ze swojego gniazda i zajął jego miejsce – tak nienawidzą pana Leszka.
    Warto dodać że do Polski sprowadzono z b. ZSRR w ilości około 340 tys. osób jako prezent Stalina do budowy ustroju komunistycznego w PRL-u. Byli to ludzie bez wykształcenia jednak osadzano nimi najważniejsze instytucje państwowe, a jak miał chociaż średnie, to zostawał lekarzem, sędzią, prokuratorem, architektem itd., pozostali jako oficerowie w wojsku i w służbie bezpieczeństwa. Dzisiaj głównie ich dzieci i wnuki dziedziczą te funkcje także w wymiarze sprawiedliwości.
    (z wykorzystaniem tekstów Soroka i historyk)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here