Milion sztuk broni w rękach obywateli Ukrainy. A u nas pustka

Paramilitarna ukraińska jednostka Azow fot. Wikipedia CC 3.0 autor: UTR

Deputowany Rady Najwyższej Ukrainy Anton Heraszczenko powiedział, że w rekach obywateli Ukrainy znajduje się ponad 900 tysięcy sztuk broni. W tym jakieś 130 tysięcy sztuk broni gwintowanej i około 800 tysięcy gładkolufowej – konkretyzuje parlamentarzysta. To dane oficjalne.

Ile jest broni niezarejestrowanej? Tego nikt nie wie. W sumie razem z zarejestrowaną, z pewnością jest jej ponad milion.

Czytyaj też: Nadchodzi banderowska Ukraina. Mają miliony sztuk nielegalnej broni. Unia właśnie otworzyła granice. „Ukraina rozwija się w kierunku najgorszym, dla niej samej, a także dla sąsiadów.

„Obecnie można u nas mieć w rękach dowolny rodzaj uzbrojenia, oprócz broni krótkiej, czyli pistoletów, które można nosić w ukryciu” powiedział Heraszczenko.

Czytaj też: Tak Polska walczy z nielegalną imigracją. Więźniowie oczyszczają z krzaków granicę z Ukrainą

Ukraina uzbroiła swoich obywateli. W przypadku jej okupacji przez Rosjan, oni będą mieli poważne problemy.

Inaczej u nas. Nieuzbrojone społeczeństwo staje się łatwym kąskiem dla potencjalnego agresora i prowokuje do agresji.

Źródło: Biełsat

6 KOMENTARZE

  1. Tam jest ważne stwierdzenie: wolno posiadać każdy rodzaj broni długiej. Wprowadźmy to samo na początek. To byłaby odpowiedź na argument (bzdurny, ale mniejsza z tym; kretyni też mają prawo do posiadania poglądów), że natychmiast się na ulicach powystrzelamy, jeśli zliberalizowany zostanie dostęp do broni. Broń długą raczej niewygodnie nosić, zatem problem rozwiązany.

  2. W Polsce przedwojennej służyło w policji dwadziescia pare tysiecy, ale za to mieli notesy i rowery zamiast komputerów i samochodów.Dziś milicjantów jest ponad 100 tys., wiecej, niż żołnierzy w wojsku polskim.Proste pytanie, kogo bardziej boją się rządzący politycy,urzednicy czyli cała kasta władzy, nieprzyjaciela zza granicy, czy polskich obywateli w kraju?

  3. A w Teksasie kazdy ma broń i jest 1300 zabójstw rocznie.
    W Polsce jest 300 zabójstw rocznie.
    Widocznie prawiczki chcą żeby w Polsce ginęło 4 razy więcej ludzi niż teraz.

    • U mnie na mieszkańca przypada więcej niż w Teksasie, i dlatego możemy bezpiecznie chodzić po ulicach. Perspektywa ginących rabusiów i włamywaczy jakoś mnie nie wzrusza.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here