PR, „przygoda” czy coś jeszcze? Supermistrz pływania chce się ścigać z rekinem. Jaki to ma sens?

Żarłacz biały zwany ludiojadem fot. Pixabay

Michael Phelps to supermistrz pływania. Największy w historii tej dyscypliny. Amerykanin zdobył 23 złote medale olimpijskie i ustanowił 39 rekordów świata. Żarłacz biały zwany ludojadem, to najgroźniejszy z rekinów. Do niego, jak do mało kogo, pasuje określenie „bestia”.

Phelps chce się zmierzyć z rekinem w wyścigu na 100 metrów. Ten wyścig ma się odbyć, z okazji „Tygodnia rekina” organizowanego przez stację Discovery.

Czytaj też: Chwile grozy australijskiego wędkarza. Coś potwornego skoczyło mu do łodzi

Nie wiadomo, jakie będą warunki tego „wyścigu”. Podstawową sprawą jest bezpieczeństwo pływaka. Wiadomo tylko, że Phelps już widział swojego „rywala”.

Jaki ten „wyścig” ma sens? Na pewno nie sportowy. Phelps pływa z szybkością 10 km/h. Rekin 4 razy szybciej. Chodzi tu o emocje i przyciągnięcie widza, na miejscu i przed telewizorem, czyli chodzi o kasę.

2 KOMENTARZE

  1. Ma sens – rekin który ma się ścigać będzie miał okazję skonsumować ludzkie mięso. Na ogół to ludzie konsumują rekiny i inne ryby drapieżne.

  2. Skoro podstawowa sprawą jest bezpieczeństwo pływaka (nie ma mowy o bezpieczeństwie rekina) to znaczy, że o emocjach nie może być mowy. Zwłaszcza, że nie wiemy czym będzie motywowany rekin.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here