Wąż zombie. Obcięła mu łeb, ale on nie dał za wygraną. Lewica wrzeszczy i grozi. Takie rzeczy tylko w Teksasie [VIDEO]

Wąż z odciętym łbem dalej próbował atakować. Foto: yt.com

Jill-Scott Molett siedziała ze swoimi córkami na ganku swojego domu położonego w miejscowości Sunnyvale w Teksasie, kiedy z jej rabaty kwiatowej wyłonił się jadowity wąż.

Matka niewiele się zastanawiając chwyciła to co miała pod ręką. Wielki sekator ogrodowy do przycinania kwiatów i drzewek.

Doświadczona ogrodniczna sprawnym ruchem ucięła łeb gadzinie. Jednak dopiero wówczas się przeraziła.

Zobacz też: Chcecie? To macie! Zrobili proislamskiemu burmistrzowi i biskupowi zaskakującą niespodziankę. O piątej rano [VIDEO]

Głowa gada z niewielkim kawałkiem reszty ciała dalej próbowała pełzać i atakować swoją oprawczynię.

Trwało to na tyle długo, że Jill zdążyła włączyć kamerę i nagrać ostatnie chwile życia węża.

„Głowa węża starała się ugryźć coś przez kilka minut” – napisała Molett pod filmem, który zamieściła na Facebooku.

Film został udostępniony kilkadziesiąt tysięcy razy. Oczywiście ten obraz poruszył najbardziej ekologów i lewicowców.

„Jesteś chora! Jak możesz być tak złą dla zwierząt? Bezwartościowy śmieć. Mam nadzieję, że tobie też ktoś tak zrobi” – napisała jej Michelle.

„Mam nadzieję, że ugryzie cię wąż ponieważ na to zasługujesz!” – dodał Paul.

Jednak wśród złorzeczeń i przekleństw pojawiły się i rozsądne komentarze.

„Chyba niewielu z komentujących zdaje sobie sprawę jak bardzo niebezpieczny jest to wąż. Postawcie się na jej miejscu. Jeżeli wasze dziecko natknęło by się na takiego węża to wolelibyście, żeby trafiło do szpitala albo zmarło aby oszczędzić węża?” – napisał Ryan.

I Ryan miał rację. Jadowity wąż, któremu Jill odcięła łeb, to mokasyn błotnisty. Jego jad jest silnie toksyczny. Węże te są także bardzo agresywne.

Zobacz też: „Laski dla Trumpa” kreują trendy w modzie. Nowy hit kąpielowy podbija Amerykę [FOTO]

Efektem ugryzienia przez mokasyna są rozległe zmiany martwicowe tkanek, co często powoduje konieczność amputacji ugryzionej kończyny a nawet może skończyć się śmiercią, szczególnie w przypadku ukąszenia małych dzieci.

Rachunek dla Jill był prosty – albo jeden martwy wąż albo dziecko w szpitalu lub nawet jego śmierć.

Kobieta zareagowała prawidłowo, broniła swoich dzieci.

Źródło: meryinfo.com

14 KOMENTARZE

  1. To co po prostu należało zrobić to szybko dobić zwierzę, aby się nie męczyło. Węże w tych rejonach są plagą i zabijanie ich jest oczywistą koniecznością. Nikomu nie musi być żal ani przykro z powodu śmierci niebezpiecznego gada bo to zwyczajnie walka o własne bezpieczeństwo. Niemniej można było oszczędzić zwierzęciu cierpienia i je dobić.

  2. Ciekawe zjawisko. Podobno jak dawniej ścinano ludziom głowy gilotynom, ponoć jeszcze przez parę sekund mieli świadomość. Hmm…

  3. Opowiadał mi taki jeden 10 lat temu, który jako dziecko widział jak jego brat uciął samurajskim mieczem głowę kumplowi, to ta głowa – jak opowiadał – przez pewien czas się śmiała i coś chciała powiedzieć.
    Fakt autentyczny.

  4. mój Boże… czyli jak zabiję kurę i jej głowa się rusza po odcięciu to też to jest zombie? O ja nieświadomy; tyle lat w błędzie…

  5. Na pewnym sadystycznym portalu ludzie wręcz płaczą jak zobaczą maltretowanego pieska natomiast kiedy widzą smierć człowieka śmieją się. Świat stanął na głowie !

  6. PS. ruszanie się głowy po obcięciu to nie jest taki ewenement. Często kury biegają już jej nie posiadając. Fakt faktem, świadomości się już nie ma (w tym ludzie bez głów/ciała), aczkolwiek funkcje życiowe jeszcze nie ustają. Przy masowej egzekucji (gilotyna), gdy głowy wrzucano do jednego worka potrafiły się tam gryźć.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here