Szok! Chciała przekazać mieszkanie na Caritas, przejął je ksiądz. Teraz 88-letnia kobieta głoduje i potrzebuje pomocy

fot.pixabay

100-metrowe mieszkanie w okolicach sopockiego mola warte jest 550 tysięcy złotych. O tyle wzbogacił się ksiądz Jan Jasiewicz, który przyjął lokal od 88-letniej emerytki. Mieszkanie miało być przekazane w zamian za dożywotnią opiekę.

Początkowo pani Lidia zamierzała swoje mieszkanie przepisać na Caritas, aby w ostatnich latach życia pracownicy tej organizacji zaopiekowali się nią. Znajomy ksiądz poradził jednak, aby przepisała na niego w zamian za równie dobrą opiekę. „Myślałam, że jak przepisuję na księdza, to tak jakbym dała na Kościół” – mówiła pani Lidia w jednym wywiadów.

Niestety, obiecana opieka ograniczała się wyłącznie do odwiedzin i płacenia rachunków. Później jednak nawet to było dla księdza zbyt dużym obowiązkiem i skazywał panią Lidię na głód i zadłużenie.

Zobacz także: Były ksiądz ostro krytykował Żydów i Ukraińców. Teraz sąd chce go zniszczyć [WIDEO]

Kobieta wstydziła się poinformować kogokolwiek o swojej sytuacji. Jak powiedziała dla portalu Fakt: „Jakoś tak głupio pójść do księdza i powiedzieć, że powinien zapłacić za prąd. Księdzu należy się szacunek”.

Jak przyznaje emerytka, wielokrotnie zdarzało się, że duchowny nie odwiedzał jej kilka dni. Schorowana staruszka nie była w stanie robić zakupów przez co była zmuszana do głodowania. Jadła suche bułki, które popijała herbatą.

Dramat 88-letniej Pani Lidii nie zakończył się pomimo pomocy prawników. Ksiądz okazał się bowiem bardzo sprytny. Mieszkanie przekazał swojemu bratu Zbigniewowi Jasiewiczowi, który w zamian za nieruchomość miał przejąć obowiązki utrzymywania kobiety.

Niestety, jak twierdzą lokalni działacze organizacji pomocowych nadal pani Lidia jest zaniedbywana, a szansa na odzyskanie mieszkania jest minimalna.

źródło: Fakt / Wolność24.pl

7 KOMENTARZE

  1. A „fakt” znów wpadł na ślad księżej afery. Uwierzę dopiero gdy to usłyszę z wiarygodnych źródeł, a nie zużytego papieru toaletowego.

    • Oczywiście. Przecież to niemożliwe, żeby ksiądz mógł kogokolwiek oszukać. Każdy kapłan mówi tylko prawdę, nie kradnie, nie uprawia seksu. W zasadzie to aż dziwne, że KK nie przyjął jeszcze dogmatu, że każdy ksiądz zostaje po śmierci świętym. No ale to zapewne przez skromność.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here