Rafał Ziemkiewicz przypomina jak to było z Trybunałem Konstytucyjnym. Czy prezydent miał rację wetując reformę sądownictwa?

Rafał Ziemkiewicz vs PiS (fot Jan Bodakwoski)

Na łamach amerykańskiego „Dziennika Związkowego”, argumentując za słusznością weta prezydenta Andrzeja Dudy wobec reformy sądownictwa, Rafał Ziemkiewicz przypomniał okoliczności sporu o Trybunał Konstytucyjny.

Jak przypomina Rafał Ziemkiewicz półtora roku temu prezydent będąc w podróży do Chin obiecywał, że „po powrocie wystąpi z inicjatywą wybrnięcia z prawnego pata, jaki powstał po bezprawnym wyborze przez Sejm poprzedniej kadencji [zdominowany przez PO] pięciu sędziów Trybunału, w tym dwóch, których prawo wybrać miał dopiero Sejm obecny.

I oto w połowie dnia nagle PiS zgłosił i przegłosował zmianę w porządku dziennym, a potem przegłosował „konwalidację”, jak nazwał to poseł Piotrowicz, polegającą na wybraniu przez nowy Sejm raz jeszcze całej piątki – także tych, których poprzedni skład Sejmu miał prawo wybrać.

Prezydent, postawiony po powrocie do kraju pod ścianą, zgodził się z tym i od nowo wybranych przyjął ślubowanie, którego nie przyjmował od piątki poprzedniej – po nocy, żeby uprzedzić ewentualny ruch opozycji”.

Zdaniem Rafała Ziemkiewicza „nie było to złamaniem konstytucji, ale na pewno jej nagięciem, kolejną „falandyzacją” prawa. Ale w przeciwieństwie do poprzednich rządów, którym takie numery uchodziły bezkarnie, PiS znalazł się za to pod potężnym ostrzałem w kraju i za granicą – a prezydent ustawiony został na pozycji „notariusza” partii rządzącej.

Śmiem twierdzić, że było to jednym z istotnych, jeśli nie jedynym zamierzeniem partii rządzącej. Bo poza zneutralizowaniem prezydenta właściwie żadnej korzyści ze sporu o Trybunał nie odniosła.

Przejęła go wprawdzie, ale pozbawiła autorytetu i znaczenia, a przy okazji naraziła Polskę na ataki Unii Europejskiej – podczas gdy przy odrobinie cierpliwości mogła mieć go nieco później, ale bez strat. Kadencje kolejnych sędziów i tak się już bowiem kończyły”.

Według Rafała Ziemkiewicza podobnie jest i z reformą sądownictwa. Nie było potrzeby histerycznych i kontrowersyjnych działań – „kadencje członków Krajowej Rady Sądownictwa kończą się za pół roku”.

Tymczasem, zdaniem publicysty „spróbowano jakiegoś sejmowego „blitzkriegu”, z demonstracyjnym pogwałceniem zasad przyzwoitości. I na dodatek z uszczupleniem i tak skromnych konstytucyjnych prerogatyw prezydenta”.

W opinii Rafała Ziemkiewicza, prezydent nie mógł się zgodzić z ograniczeniem swoich prerogatyw. Według publicysty histeria groteskowej opozycji, bredzącej o faszyzmie, była absolutnie bezpodstawna. Publicysta uważa, że zdecydowana wobec PiS postawa prezydenta zyskała mu poparcie ze strony tego elektoratu, który do tej pory nie głosował na PiS.

Jan Bodakowski

O opiniach Rafała Ziemkiewicza pisaliśmy w
Rafał Ziemkiewicz – rządy PiS to porażka legislacyjna

3 KOMENTARZE

  1. Komuch Ziemkiewicz w akcji. Od lat udaje prawicowca i nabiera ludzi powiązanych z narodowcami. Dziwi tylko to że postawa „Chilona Chilonidisa” stosowana przez Ziemkiewicza wciąż pasuje ludziom prawicy…

  2. Ziemkiewicz ws TK nic nie rozumie. Od początku było wiadomo o złamaniu procedur wyboru tej „piątki” sędziów z PO – potwierdził to ostatni wyrok NSA o zgodnym z prawem uchyleniu przez Sejm tych wadliwych uchwał. Kłamstwo „trybunalskie’ upadło. Zrównoważenie składu osobowego TK było niezbędne do przeprowadzenia jakichkolwiek zmian ustawowych. Czy wyobrażacie sobie, że w sytuacji poprzedniego składu sędziowskiego TK (14 z PO i 1 z PIS) – tzw. wyroki byłyby obiektywne i w interesie Państwa ? Ziemkiewicz – przestań opowiadać głupoty !

  3. Zgadzam sie , ze Ziemkiewicz jest bezczelnym kłamcą . Gdyby TK nie został sparaliżowany , Rzepliński z Biernatem z dnia na dzień anulowaliby wszelkie decyzje sejmu uznając je za niezgodne z konstytucją. Sądzę , że TK pod wodzą Rzepliskiego zacząłby wydawać orzeczenia w sprawie konstytucyjności poszczególnych decyzji rządu. W 1992 roku juz był precedens , gdy TK nie mając do tego prawa uznał za nieonstytucyjna uchwałę lustracyjna sejmu . Przecież już teraz SN uzurpował sobie uprawnienia TK do orzekania , co jest zgodne z konstytucją , a co nie jest . SN uznał nawet , że ma prawo ograniczać uprawnienie prezydenta do stosowania prawa łaski.
    Te 80 osób ,wybranych przez Kiszczaka i Jaruzelskiego ,nazywane Sądem Najwyższym , postawiło sie ponad sejmem i prezydentem , i de facto wszystkimi wyborcami. Członkowie SN uważają , to jest stan obecny po zawetowaniu ustaw przez Dudę , że arbitralnie mogą ustalać przedmiot i zakres swoich decyzji . Oni faktycznie już dokonali zamachu stanu . Gdyby mieli władzę nad policją lub wojskiem , dawno wydaliby decyzję o wyaresztowaniu swoich przeciwników politycznych . Tego szuka opozycja na ulicy . Siły do realizowania decyzji „rządu” pod przewodnictwen „premier” Małgorzaty Gersdorf.
    Dziennik Związkowy musi byc zinfiltrowany przez WSI . Prawdopodobnie to jest atak WSI na obecny rząd po lini amerykańskiej ,do czego maja być wykorzystane ,wprowadzone w błąd , między innymi przez Ziemkiewicza , środowiska polonijne .

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here