Stanisław Michalkiewicz „ZUS jest agendą państwową i jest zainteresowany, by obywatele żyli możliwie krótko – a państwo ma bardzo wiele sposobów, by ten cel osiągnąć i wcale nie musi nas o nich informować”

Stanisław Michalkiewicz (fot Jan Bodakwoski) vs ZUS

W najnowszym artykule „Popychanie rzeki i gwiazd” opublikowanym na łamach dwumiesięcznika „Polonia Christiana” Stanisław Michalkiewicz uznał, że socjalistyczne twierdzenie głoszące, że „gdyby nie było państwowego przymusu, to nikt nie chciałby biednym pomagać” to plugawa herezja głosząca, że „Ewangelia Chrystusowa nie nadaje się do zastosowania w życiu”.

Stanisław Michalkiewicz, wbrew plugawym socjalistom udającym chrześcijan, przypomniał, że „Pan Jezus nigdy ani nigdzie nie nawoływał do nacjonalizacji miłości bliźniego. Owszem, mówił, żeby biednym pomagać, ale ZE SWOJEGO majątku, a nie z cudzego”.

Innym socjalistycznym zabobonem opisanym przez Stanisława Michalkiewicza jest ten głoszący, że państwo musi zabierać ludziom pieniądze w podatkach i wydawać je, bo ludzie miast z korzyścią dla gospodarki wydawać pieniądze oszczędzają je, z czego zdaniem socjalistów, gospodarka pożytku nie ma. Socjaliści wierząc w swoje urojenia odrzucają fakty świadczące, że oszczędności są inwestowane poprzez kredyty – zdaniem socjalistów tak nie jest bo „pieniądze bierze się z banku, a skąd tam się biorą – aaa, to tajemnica, której lepiej nie zgłębiać”.

Według Stanisława Michalkiewicza jednym z najbardziej szkodliwych zabobonów socjalistów są powszechne ubezpieczenia, które są rodzajem hazardu – „obywatele zakładają się z ZUS-em, że będą żyli długo, podczas gdy ZUS zakłada się z nimi, że będą żyli krótko. Jeśli żyją długo, to… o nie, to nie zawsze jest takie oczywiste, że wygrali – ale jeśli żyją krótko, to bez wątpienia wygrał ZUS”.

Zdaniem Stanisława Michalkiewicza, z racji na to, że wypłacanie emerytur jest sprzeczne z interesem ubezpieczyciela, to w krajach gdzie długość życia, państwo zaczyna propagować eutanazje by ograniczyć swoje koszty. Jak przypomina publicysta „ZUS jest agendą państwową i jest zainteresowany, by obywatele żyli możliwie krótko – a państwo ma bardzo wiele sposobów, by ten cel osiągnąć i wcale nie musi nas o nich informować”.

W opinii Stanisława Michalkiewicza „ubezpieczenia społeczne są przymusowe” bo nikt dobrowolnie nie zgodził by się na tak niekorzystną umowę zakładającą oddawanie połowy swoich dochodów za mglistą obietnice, że będzie się otrzymywać emeryturę, która może być o wiele niższa od tej jaką teraz się wypłaca.

Dla tego, zdaniem Stanisława Michalkiewicza, „należałoby zlikwidować przymus ubezpieczeń społecznych – bo mają one wszelkie znamiona kradzieży zuchwałej, a państwo powinno obywateli przed kradzieżami zuchwałymi chronić, a nie dopuszczać się ich na ich szkodę. Gwoli prawdy trzeba jednak dodać, że sprawy zaszły tak daleko, iż nie ma już rozwiązań dobrych. Likwidacja przymusu też jest pomysłem złym – ale zaleta tego pomysłu polega na tym, że inne rozwiązania są jeszcze gorsze”.

Zapewne, według Stanisława Michalkiewicza, po likwidacji przymusu nikt składek by nie płacił, a emerytury trzeba było by wypłacać z pieniędzy zbieranych w podatku celowym, który na początku był by wysoki a potem sukcesywnie by spadał. Jednak brak likwidacji systemu emerytalnego doprowadzi do tego, że on i tak zbankrutuje, bo młodzi nie będą mieli z czego płacić rosnących składek, i nie będą chcieli by na nich pasożytowano.

Jan Bodakowski

O opiniach Stanisława Michalkiewicza pisaliśmy w
Stanisław Michalkiewicz – Integracja z UE była stręczona Polakom przez przedstawicieli obozu zdrady i zaprzaństwa, Żydów i WSI, oraz przez Kaczyńskiego

6 KOMENTARZE

  1. „…należałoby zlikwidować przymus ubezpieczeń społecznych – bo mają one wszelkie znamiona kradzieży zuchwałej, a państwo powinno obywateli przed kradzieżami zuchwałymi chronić, a nie dopuszczać się ich na ich szkodę.”
    Nic dodać, nic ująć.

  2. Jak to jest możliwe, że w Polsce funkcjonuje prywatna opieka zdrowotna w sytuacji, gdzie ten który z tej opieki korzysta przecież płaci podwójnie.

    • Ponieważ państwowa nie działa zbyt dobrze, a ludzie chcą/potrzebują usług lekarskich na jako takim poziomie. Nawet w USA nie ma wolnego rynku usług medycznych. Jest zdominowany przez wielkie korporacje, z którymi współpracuje aparat władzy tworzą ogromne formalne bariery wejścia na rynek..

      • no tak tylko to jest jak płacenie dwa razy za to samo np. na stacji benzynowej, zatankowane, przy kasie zapłacone, przy wyjeździe ze stacji żeby wyjechać drugi raz tyle samo lub więcej

  3. Ciekawe czy prywatnemu zusowi zależałoby na długim życiu jego klientów? System powinien być mieszany i zapewniam redaktora, że znalazłoby się wielu chcących płacić na państwowy ZUS.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here