Zabawny film z kontrmiesięcznicy smoleńskiej. Policjanci wyśmiali żądania jednego z Obywateli RP. Internet bezlitośnie komentuje [VIDEO]

zdj.ilustracyjne Policjanci wyśmiali żądania jednego z Obywateli RP./Twitter

Zabawny film z kontrmiesięcznicy smoleńskiej. W sieci opublikowane zostało zabawne nagranie, na którym jeden z członków Obywateli RP rozmawia z ochraniającymi wydarzenie funkcjonariuszami policji. Domaga się spotkania z dowódcą. Internet bezlitośnie komentuje.

Na nagraniu widać członka organizacji Obywateli RP, który podchodzi do barierek, za którymi porządku pilnują funkcjonariusze policji.

Starszy Pan oznajmia, że kategorycznie chce rozmawiać z dowódcą grupy. Jego żądanie pozostaje bez odpowiedzi.

Ale nie daje za wygraną, po chwili ponawia je. Chciałbym rozmawiać z dowódcą – mówi.

Czytaj też: Szokujące nagranie z USA. Oficer nagrał moment, kiedy został 8-krotnie postrzelony. „Powiedzcie mojej rodzinnie, że ją kocham” [VIDEO]

Tym razem doczekuje się reakcji, aczkolwiek nie takiej na jaką liczył. Ja nie jestem dowódcą – odpowiada jeden z policjantów.

Mężczyzna kontynuuje dalej swoje żądania i wydaje coś w rodzaju polecenia/rozkazu?

-To poproszę, żeby przyjechał – rozkazuje.

Zza kamery słychać głośne śmiechy. Trudno określić jednak czy żądania działacza Obywateli RP rozbawił policjantów, czy stojących tuż obok uczestników miesięcznicy smoleńskiej.

Trzeba przyznać, że Obywatele RP mają tupet. Zachodzi pytanie czemu ten Pan nie wzywał samego prezydenta?

Tak to nagranie skomentowali internauci.

Przeczytaj też: Cejrowski ostro o kontrmanifestacji smoleńskiej: „Oni nienawidzą Polski i Polaków! To są czerwone pająki, to są zomowcy, to są ubecy” [VIDEO]

Twitter/Wolność24

1 KOMENTARZ

  1. Na tęczowy parasol

    Obywatelu Rzeczypospolitej!
    Siądź pod mym płótnem i odpocznij, i tej
    Wysłuchaj mowy: przyrzekam ja Tobie,
    Nie dojży Cię tu Kościół, a płcie obie
    Rozszczepią każda się tak, jak promienie
    W pryzmacie… Stąd są moje barwne cienie.
    Tu zawżdy wiatry z Europy wiewają.
    Palikot i Grodzka Pierdonia ruchają.
    Z Manchesteru lecą malowane pszczoły.
    Świeczek i kredek pełne stoją stoły.
    Ja cichym szumem sprawić umiem snadnie,
    Że wnet kultura łacińska upadnie.
    A każdy białas pogrążon w sen słodki,
    Kiedy półnagie wyskoczą idiotki,
    O jakieś swoje lewe walcząc prawa,
    Z mózgiem wypranym będzie bił im brawa.
    Jabłek nie rodzę wprawdzie… Pan mój kładzie
    Dziś te metody, bo w edeńskim sadzie
    Nie wszystko Jemu całkiem się udało!
    Tęcza ma siedem, a u mnie za mało
    O jedną barwę jest przymierza znaku…
    *
    Oj, znów ten orzeł! Precz paskudny ptaku!
    Białas w koronie boleśnie mnie dziobie,
    Szarpie, rozrywa i w postępu dobie
    Wciąż mój lans tępi! Księża w szkołach! I.P.
    N! Kochanowski! (On miał być na lipę…)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here