Kolejna krwawa odsłona wojny secesyjnej. Samochód zabił przeciwnika Konfederacji [VIDEO]

PrtScr Twitter USA

Samochód wjechał w sobotę w grupę demonstrantów, protestujących przeciwko wiecowi prawicy w Charlottesville w stanie Wirginia.

Mer Charlottesville Mike Signer poinformował na Twitterze, że jedna osoba zginęła. Są też ranni.

Narodowcy zorganizowali wiec w proteście przeciwko planowanemu przez władze miejskie usunięciu pomnika generała Roberta E. Lee, dowódcy wojsk Konfederacji w czasie wojny secesyjnej (1861–1865).

Około dwóch godzin przed incydentem z samochodem doszło do gwałtownych starć między uczestnikami wiecu i kontrdemonstracji.

Według doniesień medialnych wypadek spowodował jeden z demonstrantów, uczestniczących w lewicowym proteście czarnoskórych przeciwko czczeniu pamięci Konfederacji (sił południa walczących z północą w czasie wojny secesyjnej), gdy rzucił dużym kamieniem w samochód białych przywiązanych do pamięci o białej tożsamości południa.

Rzucony kamień doprowadził do kraksy, w wyniku której jeden z samochodów wjechał w tłum przeciwników konfederacji.

Nie można jednak wykluczyć, że kierowca samochodu specjalnie wjechał w przeciwników. Kwestie winy rozstrzygnie śledztwo.

Nie był to jedyny akt przemocy. Nacjonaliści starli się z Antifą przed pomnikiem generała Roberta E. Lee.

Jan Bodakowski

O sytuacji w USA pisaliśmy wZagadka prezydentury Trumpa. Rekordowy spadek sprzedaży broni w USA. O co chodzi?

6 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here