Po tragedii na obozie harcerskim ZHR pyta: „Czy mogliśmy uczynić coś jeszcze, aby tego uniknąć?” Tak! Mogliście! Tysiące ludzi to uczyniło

Zniszczony las w okolicy miejscowości Suszek. Foto: yt.com

Na skutek nawałnic, które przeszły przez Polskę w nocy z piątku na sobotę 5 osób poniosło śmierć, a około 50 zostało rannych. Zerwanych zostało także około 120 dachów, zniszczone są też liczne drogi i ok. kilkadziesiąt ha lasów.

WAŻNE UZUPEŁNIENIE: Burza komentarzy po tragedii na obozie harcerskim. Czy można było uniknąć ofiar śmiertelnych?

Największe straty i największe spustoszenie nawałnica wyrządziła w powiecie chojnickim, gdzie zginęło 5 osób, w tym dwie dziewczynki – uczestniczki obozu harcerskiego w miejscowości Suszek.

Dziewczynki w wieku 12 i 14 lat poniosły śmierć na miejscu, kiedy to na ich namioty powaliły się drzewa. 27 innych osób, przebywających na tym samym obozie, w większości dzieci, zostało poszkodowanych.

Zobacz też: Tragedia na obozie harcerskim. Nawałnice zabiły dwoje dzieci, wiele jest rannych. „Miejsce zniszczone i odcięte od świata”

Dwie osoby doznały poważnych obrażeń – jedna doznała złamania podudzia i lekkich obrażeń wewnętrznych, a w druga – urazu kręgosłupa.

Po tragedii przewodniczący Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej hm. Grzegorz Nowik HR wydał rozkaz specjalny zarządzający miesięczną żałobę. W rozkazie harcmistrz napisał m.in.:

Człowiek jest bezradny wobec potęgi i sił natury. Z pokorą stajemy wobec tego faktu w momentach dla nas najboleśniejszych. Stawiamy sobie pytanie – czy mogliśmy uczynić coś jeszcze, aby tego uniknąć, aby temu zapobiec?

Nie potrafimy też zrozumieć jaki boży plan przewidział takie wydarzenie, ale pokładamy w Bogu nadzieję i ufamy, że mamy w Nim oparcie i znajdziemy u Niego tak potrzebne dziś pocieszenie. Wierzymy, że wezwanych do siebie otoczył blaskiem i ciepłem Najwyższego.

I to jest dopiero skandal! To co napisał przewodniczący ZHR to bzdury i wykręcanie się od odpowiedzialności.

Człowiek jest bezradny wobec potęgi i sił natury…

Po pierwsze: człowiek nie jest bezradny wobec „potęgi i siły natury.” Nauka i technika pozwalają nam z bardzo dużą dokładnością przewidzieć siłę i skalę zjawisk pogodowych.

Wczoraj od wczesnych godzin porannych służby meteorologiczne a także pozarządowe organizacje meteo-amatorów, jak np. Polscy Łowcy Burz, ostrzegały przed bardzo niebezpiecznymi burzami.

Ja wiedziałem już od kilku dni, że będzie niebezpiecznie. Wystarczyło po prostu czytać prognozę pogody. Na godziny przed wystąpieniem tego ekstremalnego zjawiska wiedziałem już dokładnie gdzie, i o której godzinie można się spodziewać najgorszego. Wystarczyło obserwować radary na portalu IMGW pogodynka.pl

…czy mogliśmy uczynić coś jeszcze, aby tego uniknąć, aby temu zapobiec?

Po drugie: tak! Mogliście zrobić coś żeby tego uniknąć! Było to oczywiste dla tysięcy ludzi czytających ze zrozumieniem prognozę pogody. Opuścić niebezpieczny obszar. Dzisiaj każdy półgłówek wie, że podczas burzy należy unikać drzew.

Jak to się stało, że kilkudziesięciu harcerskich opiekunów i instruktorów nie potrafiło ani sprawdzić prognozy pogody (a wystarczyłoby pół godziny na ewakuację) ani pomyśleć, że może jednak warto opuścić las i udać się na najbliższą polanę?

Tysiące ludzi w Polsce sprawdziło prognozę, sprawdziło odczyty radarowe i w porę zadbało o własne bezpieczeństwo. Wam się to nie udało.

W telewizji rzecznik harcerzy tłumaczy się, że wszyscy instruktorzy mieli odpowiednie badania i certyfikaty. Świetnie! Mieli zapewne także czyste buty i lśniące lilijki. Właśnie widać ile są warte te wasze certyfikaty…

…jaki boży plan przewidział takie wydarzenie…

I po trzecie: Panie harcmistrzu – żaden boży plan nie przewidział takich wydarzeń i nie mieszajcie Pana Boga do tej sprawy. Bóg dał ludziom rozum, wolną wolę i swobodę w podejmowaniu decyzji. Niestety ludziom bez wyobraźni także.

Bóg dał ludziom rozum, żeby stworzyli sobie narzędzia, dzięki którym nie jesteśmy bezbronni wobec natury. To nie epoka kamienia łupanego, ale XXI wiek i każdy może w ciągu kilku sekund sprawdzić na telefonie jaka będzie pogoda za godzinę.

Harcerscy opiekunowie okazali się ludźmi bez wyobraźni. Nie wiem czy nie sprawdzili pogody czy pomyśleli, że „jakoś to będzie”.

A może chcieli zrobić dzieciakom „prawdziwy survival”? Jednak prawdziwy survival polega na tym, żeby nauczyć ludzi jak przeżyć w trudnych warunkach, a nie na tym jak dać się zabić w trudnych warunkach.

Każdy survivalowiec wie, że kiedy idzie burza to nie czekamy na nią pod drzewami. Jeżeli współcześni harcerze nie mają o tym pojęcia to jacy z was harcerze? Tu jest rola dla Pana Boga: trzeba Go prosić, żeby chronił nas przed takimi harcerzami…

Opiekunowie ponoszą pełną odpowiedzialność za tą tragedię i nie podlega to dyskusji. Lepiej więc zrobicie jeżeli przestaniecie zwalać winę na opatrzność, Boga czy „bezradność wobec natury”, bo to obłudne stawianie sprawy. Rodzice powierzyli wam swoje dzieci, aby się nauczyły sztuki przeżycia w trudnych warunkach, a wy im pokazaliście jak nigdy nie powinno się postępować.

I oby to był ostatni raz.

243 KOMENTARZE

  1. Zawsze wiedziałem że ZHR to amatorzy i niby Harcerze. Tak, trupów można było uniknąć gdyby się rozbili w lesie, a nie między „zapałkami”. To wszystko.

    • Czas abyście wszyscy przestali „pokładać nadzieje ” i liczyli na Boga , czas abyście włączyli myslenie i opiekujac sie dziećmi wam powierzonymi skorzystali z dobrodziejstw techniki a przede wszystkim w czasie takiej nawałnicy nie pozostawali w lesie . Dla mnie ci pożal sie opiekunowie dali dupy na całej linii i nie ma to nic wspólnego z niespodziewanymi zdarzeniami pogodowymi . Niestety Xyz 1537 drzewa wobec takiego żywiołu to zapałki .

      • Bog daje wolna wole i wolna reke to tylko zalezy od ludzi…losu jaki sami sobie gotuja…wiedza i obycie pozwala na unikniecie wielu tragedi i spraw……Wy jeszcze nie wiecie jaki czeka nas/no moze nie nas ARMAGEDON…..poczytajcie w BIBLII bo przypominam BIBLIA nie jest tyl;ko do świadkow JEHOVY JEHOVA to wlasnie imie BOGA….ktore zostalo wymazane z STAREGO TESTAMENTU… JEHOVA tylko sie przyglada ludzie sami gotuja sobie taki los…Szkoda tylko tych mlodych osob…..bo zycia im nikt nie wroci nawet sam JEVOWA=BÓG…

  2. Żenujący artykuł. Krzykacz, pieniacz. Powstrzymaj się zapalczywcze przed sądami. Nie znasz wszystkich faktów więc nie osadzaj. Baran zerujacy na tragedii.

    • Na spokojnie…miało być! A artykuł bardzo rzeczowy. Autor wypunktował błędy i brak racjonalnego myślenia. Wiara w opatrzność boską jest ok, ale zdrowy rozsadek w zaistniałej sytuacji byłby znacznie lepszy. Skoro znasz fakty to o nich napisz i nie wyzywaj ludzi bo nie masz racji. A przykładów „żerowania na tragedii” masz aż nadto codziennie , ale nie tu gdzie skierowałeś swój plugawy jęzor!

      • Zgadzam sie…hejterow nie powinni wrzucac na forum chyba jest ktos od przegladania wypowiedzi a tylko maludcy krzycza bo brak im argumentow…

      • artykuł jest bardziej demagogiczny niz rzeczowy .Komendant słuchajac prognozy miał wyprowadzic dzieci na polanę i czekac aż wiatr je rozniesie po lesie? a od kiedy prognozy sa nieomylne?

      • Autor to typowy użytkownik internetu. Po fakcie wie wszystko najlepiej. Obejrzyjcie sobie Dekalog i odcinek o ojcu, synu i lodowisku. Ten film mniej wiecej oddaje podejście takich ludzi. Harcerze od prawie 100 lat obozują w lasach. Nie można było tego przewidzieć. Kadra przetrzymała pewnie dziesiątki burz na poprzednich obozach hartując ducha młodzieży. To co się stało to wina takich ludzi jak autor. Skupionych na konsumpcji, na komórkach, komputerach i internecie. Przez chorą konsumpcję i przeludnienie ludzie zepsuli klimat na świecie. Trąby powietrzne teraz już rok rocznie będą niszczyć nasze lasy i nic tutaj nie pomogą protestujący ekolodzy przykuwający się do drzew (bo taka moda). Za 10 lat będziecie mogli ocenić mądrość autora z innej perspektywy…

    • Tekst jest logiczny i konsekwentnie dowodzi prawdziwości tezy Autora o winie organizatorów / opiekunów, którym powierzono po opiekę dzieci. Ci jednak się ze swego obowiązku nie wywiązali i świadomie (tak twierdzę, bo tylko debil nie sprawdza prognozy pogody odpoczywając na łonie natury) i należy ich z pełną surowością ukarać za nieumyślne (?) spowodowanie śmierci i za narażenie życia i zdrowia pozostałych. Powinni ponieść w pełni koszty leczenia i rehabilitacji poszkodowanych i pokryć koszty pochówku tych, którzy stracili życie. O Odszkodowaniu lub zadośćuczynieniu już nie wspomnę – o ich wysokości nie zadecyduje sąd.

    • Nie mam słów oburzenia i obrzydzenia. Tak obrzydza mnie ta mentalność: ” Ja z synowcem na przedzie i jakoś to będzie…” W latach 90tych moja córeczka była w ZHR i wiele razy uczestniczyła w wyjazdach, obozach letnich i zimowych. Miała wiele szczęścia, przetrwała bez większej szkody. Nigdy wcześniej ani później nie spotkałam takiego braku wyobraźni, nieodpowiedzialności w zlecaniu zadań często bardzo małym dzieciom. W jej drużynie doszło do poważnego wypadku badanego przez prokuraturę. O dziwo wzbudziło to tylko zniecierpliwienie winnych zdziwienie „czepianiem się”. Przypomina mi się fragment książki Na Południe od Brazos. Kilku poganiaczy zabawiało się znalezionym jadowitym wężem – Taka siatkówka. Skończyło się tragicznie. Koledzy serdecznie opłakiwali towarzysza bez refleksji nad własnym udziałem i ciągiem logicznym przyczyna-skutek. Biedne dzieci! Biedni rodzice! To Wam naczelnicy ZHR powinna przypaść zaszczytna Nagroda Darwina. Może tak przenieść się do Arabii Saudyjskiej. Tam powszechne jest lekceważenie zasad bezpieczeństwa, latają urwane ręce i nogi – Inshallah

      • Bardzo sluszne uwagi. Moj syn przez krotki czas uczestniczyl w spotkaniach ale kiedy przyszlo do wyjazdu to musialam niestety zabronic mu wyjazdu na oboz kiedy dowiedzialam sie na zebraniu z rodzicami jak ten oboz ma wygladac. Porazajacy brak wyobrazni juz na etapie przy zalozen. Mialam tez swoje nie najlepsze obserwacje z prowadzenia spotkan z harcerzami kiedy bywalo, ze zbiorka byla kilkakrotnie odwolywana, by na koniec odbyc sie w postaci prawdopodobnie dalece odbiegajacej od zalozen. Smutne ze musialy zginac dzieci zeby rozpoczela sie powazna dyskusja na temat organizacji w ZHR. Niestety nie tylko ta organizacja o chrzescijnskiej proweniencji charakteryzuje sie takim zyczeniowym podejsciem do kwestii bezpieczenstwa bo takze obozy KIKu pozostawiaja wiele do zyczenia juz na etapie planowania jak slyszalam.

      • Chrzanisz , jak typowa mamusia wychowujaca synusia niedorajdę , jestem starszej daty , wychowałem się razem z paczka kumpli na „obozie harcerskim” , tzn. w naturalnym środowisku przedmieścia , nie byłem nigdzie prowadzany za rączkę , obóz przetrwania to były codzienne zabawy i sposób spędzania wolnego czasu . Bywały drobne przypadki , ale hartowały i ostrzegały , uczyły . Wiec wyslij swoją pociechę na obóz gdzie ognisko pali się na ekranie laptopa i czuwa nad tym PIS – urzędnik , by było bezpiecznie .

    • własnie te słowa wyjałes mi z ust ! ta idiota zebrałaby dzieci na polanie żeby wiar=tr roznósł jak zeschłe liście! to dopiero jego wyobraźnia !

    • 100% racja ! To wg autora artykułu poszkodowani w domach też mieli się ewakuować? Ciekawe czy On sam mając całą wiedzę, o której pisze by się ewakułował. Wymądrzanie się po fakcie, to najbardziej hamska postawa.

      • Przepraszam, mylisz się. Jak napisał Anonim ZHP powstalo w 1918 r. Wówczas nie było tworu: Polska Rzeczpospolita Ludowa, a zatem nie mógł nic stworzyc (nawet ZHP).

      • To prawda, że ZHP na wzorcu skautingu powstało zaraz po Iszej wojnie światowej. Np. w Rybniku pierwsze drużyny zawiązały się w 1920 roku a Hufiec Ziemi Rybnickiej powstał w 1922r. Pan Anonim pisząc, że jest to twór PRL-u przespał lekcje historii w szkole, że wspomnę tylko Szare Szeregi w czasie II-giej wojny światowej. Po wojnie ta organizacja działała bardzo prężnie, uczyła przede wszystkim PATRIOTYZMU, poszanowania drugiego człowieka a poprzez zabawę i zdobywanie sprawności młodzi ludzie uczyli się wielu praktycznych spraw. Czuwaj, Druhny i Druhowie

  3. Dlaczego ludzie jedziecie po ZHR kiedy to tylko jednorazowy wypadek, byłem na dużej liczbie obozów, raz nawet rzeczywiście spadło nam na namiot drzewo, chociaż nawet nie padało. Tragedia nie jest winą całego związku, to był jeden obóz na tysiąc innych które odbyły się bezpiecznie, więc co za cymbał napisał ten artykuł, pluć jadem na kogoś, kto w całej sprawie jest Bogu ducha winny.

    • Bogu ducha winny. Właśnie jest winny. Zamiast dbać o życie harcerzy to potwierdza je Bogu. Niedługo na obozie harcerskim najważniejsze będzie zbudowanie kościoła a nie bezpieczeństwo młodych ludzi.

    • Wiedza harcerska na granicy dziecka z podstawówki. Takich „harcerzy” to się w wypadku wojny od razu oddaje wrogom, niech oni się męczą z tymi baranami.
      Podstawy wiedzy harcerskiej o zakładaniu obozów. Nie ustawia się namiotów dla obozu stałego bliżej niż dwa razy wysokość najwyższych drzew w okolicy.
      Dla ZHR odległość musi być dwa razy większa. Musi się tam jeszcze pomieści głupota, duma i meglomania drużynowych i harcmistrza z ZHR-u.

      • Pierd…….sz. namioty mogą stać miedzy drzewami, ale punt zborny w razie tragedii powinien mięć takie właśnie obostrzenia. Ja byłem na wielu obozach i zawsze namioty stały miedzy drzewami ale zawsze też była polana na którą wszyscy w razie wypadu mieli się ewakuować

    • Slyszalam o wielu wypadkach, na szczescie nie skonczyly sie smiercia ale kalectwem jednak tak, ktore niestety wynikaly z dziwacznych zalozen organizatorow. Nie mozna we wszystkim bez wyjatku zdawac sie na opieke boska! zwlaszcza ze w gre wchodzi zycie i zdrowie dzieci!

  4. Debilny to ten artykuł. Unikać drzew , w środku lasu? Sprawdzić pogodę ? Pewnie w necie ? Tylko net i telefony tam nie działają i tyle ? Autorze tych wypocin byłeś kiedyś na obozie harcerskim ? To nie są kolonie.
    Tegoroczny obóz odbywał się pod nazwą „Leśny dom”. Skauci poznawali przyrodę oraz rozwijali samodzielność, kreatywność i sumienność.

      • A ja bylem w kilku.
        Prawie kazdy las na Drawsku Pomorskim jest bez internetowy.
        A tak poz tym – naprawde sa tak szczegolowe prognozy by oszacowac pogode gdzies w srodku lasu?????

    • Brawo,trzeba chociaż raz w życiu być na takim obozie żeby zabierać głos,tam dzieci uczą się wszystkiego od początku,same budują prycze,przygotowują sienniki,starsza kadra jedzie wcześniej,wybiera miejsce,załatwia wszystkie pozwolenia, dokumenty w ścisłej współpracy z urzędnikami w danym rejonie,na miejscu zawsze jest wykwalifikowana pielęgniarka,a co chodzi o wszystkie wynalazki XXI wieku, to gdyby autor tego artykułu był choć odrobinę przygotowany to by wiedział,że na takich obozach nie ma prądu,2,3 telefony należące do opiekunów są ładowane grzecznościowo gdzieś w pobliżu,jaki internet? Jakie satelity? Człowieku ocknij się i nie wypisuj bzdur,pojedź,zobacz, przeżyj, zorientuj się a dopiero potem wypowiadaj

    • Gadasz głupoty internet tam działa jak i jest zasięg właśnie tam szukałam drogi aby nie pchać się na A1 ,artykuł rzeczowy i zrozumiały .Nie od dziś wiadomo że klimat się zmienia to nie te czasy gdzie każdy czuł się bezpiecznie a traby były rzadkością coraz częściej nawiedzają nas rózne warunki atmosferyczne i coraz częstsze zmiany pogody .Właśnie wczoraj wracałam do domu i na rynku szła grupka Harcerzy która to śmiała się że kretyńskim bachorom 10 min zajęło wejście pod prysznic ot takie zdanie mają opiekunowie zuchów

    • Znamienne ze doszlo do tego wypadku wlasnie na obozie ZHR. Przypadek? Z moich obserwacji wynika, ze nie. Bylam na spotkaniu z rodzicami przed takim obozem i nie pozwolilam dziecku jechac, choc nigdy wczesniej nie musialam mu zabraniac wyjazdu na zaden inny oboz. I pozniej rowniez. Organizacja obozow ZHR jest calkowicie niezrozumiala a zalozenia jakby dla wytracenia najslabszych. Oboz harcerski nie jest miejscem do wyprobowania teorii doboru naturalnego przeciez. Zwlaszcza, ze teoria ta przez prawice jest stawiana pod duzym znakiem zapytania!

  5. Zgadzam się w 100%. Można było sprawdzić pogodę z dokładnością do pół godziny. Może i w lesie nie ma zasięgu LTE ale jakiś kontakt ze światem zewnętrznym przecież mieli. Opiekunowie wiedzieli że nadciągają trudne warunki pogodowe. Gdyby w odpowiednim momencie ktoś zarządził ewakuację do tragedii by nie doszło. A zrzucanie odpowiedzialności na Boga to już całkowity brak logicznego myślenia.

    • Szanowna młodzieży. Zapomnieliście, że komunikacja to nie tylko internet i komórki. Od dosyć dawna istnieje takie zjawisko jak radio, które ma zasięg właściwie wszędzie. |le to pewnie obciach posługiwać się stuletnim wynalazkiem?

      • Las w pasmach UHF ma tłumienie ok. 6dB/100m.
        Radiator PMR w lesie mają zasięg mocno ograniczony. CB ma wymaga dużej lub mocno skróconej anteny.
        Ponadto potrzebny jest ktoś, kto tą prognozę przekaże.
        Praca na innych pasmach wymaga odpowiednich uprawnień, więc radiostacje nie są takim idealnym rozwiązaniem. Poza tym odbiornik radiowy pobiera ok. 1A przy zasilaniu 12V, z kądś ten prąd trzeba mieć.

    • Gdybys człowiekub choc raz był dobę na obozie wiedziałbyś ,że nie ma możliwości odbioru komunikatów .Ewakuacja 172:osób,głównie dzieci to ogromny problem logistyczny. Czym, gdzie na ile czasu bo trzeba nakarmić? Widzę inne błędy.Byłam wielokrotnie na obozie .Nigdy obozowiska nie rozbijano w lesie. Zawsze na polanie , Nikt nie kontroluje obozowisk i kolonii i nie korygujevbłędòw organizacyjnych. Wojewoda powinien mieć wiedzę o lokalizacji obozów W momencie zagrożenia ,ppowinien owiadomić kadrę o jego wystąpieniu, wskazując miejsce ewakuacji.Powinien udzielić koniecznej pomocy organizacyjnej.Od czegoś ma Kuratorium czy sztab antykryzysowy! Kadra obozu miała jedynie własne ręce do pracy i zapewne małe doświadczenie!

      • Jak nie mieli łączności, awaryjnego transportu powiedzmy gimbusem i zaplanowanego zapasowego noclegu w szkole to świadczy o zaniedbaniach ze strony organizatorów.

    • Moja córka była na takim obozie, z nią nie mogłam sie skomunikować. ale z organizatorami tak. Organizator musi mieć łączność zewnętrzną. Kiedy u nas przechodziły burze, próbowałam dodzwonić sie do córki, aby ją ostrzec. Była ok 60 km oddalona od idącej nawałnicy. Kiedy nie mogłam dodzwonić się do córki, dotarłam/dodzwoniłam się/ do organizatorów z Wrocławia/ 260km./. Dostałam zwrotną informację, że obóz ma się dobrze, córka jest nad jeziorem , część jej znajomych sprawuje opiekę nad małolatami. Córka pojechała tam do swojego chłopaka, który zajmował się małymi uczestnikami obozu/ dzieci od ok 6/8 lat/. Organizatorzy obozu harcerskiego nie byli odpowiednio przeszkoleni, nie mieli wyobraźni. Moja córka dorosła a ja wielokrotnie powtarzałam,że w trakcie burzy uciekać na tereny bezdrzewne i kłaść sie na ziemi. Takie szkolenia – zawsze na rozpoczęciu każdego leśnego obozu. Za dużo lekcji religii a nie ma nauki o bezpieczeństwie życia. O bezpieczeństwo trzeba zadbać a nie modlić sie o nie panie komendancie obozu. Ja za swoje dziecko żądałabym pana głowy.

      • genialne pomysł z tym kładzeniem się na ziemi……. jak znalazł dla napięcia krokowego…. edukacja powinna być prawidłowa a nie pobieżna i wydaje mi się.
        w wypadku przebywanie na otwartej przestrzeni Pani córka powinna kucnąć mając złączone stopy. Takie podstawowe szkolenie każdego turysty i harcerza Proszę Pani.

  6. Heh, każdy taki mądry teraz po szkodzie 🙂 Śmieszni ludzie jesteście!
    Niby gdzie mieli uciekać? Byli na kompletnym odludziu.

    Takie rzeczy się zdarzają nawet najlepiej przygotowanym ludziom.

    Widzę wokół wszechobecną feminizację i kompletne unikanie ryzyka.
    Z takich ludzi dupy wyrosną. Szczególnie mowa tu o facetach.
    Mamusia tego, a to tamtego nie pozwoli, bo niebezpieczne.
    Na obóz harcerski też nie puści pewnie, bo drzewo spadnie, albo kleszcz się przyczepi.
    Ludzie z azji i bliskiego wschodu wpi***lą was żywcem.

    • Z pierwszą częścią wypowiedzi jak najbardziej bym się zgodziła. Ale tekstem o feminizacji, strzeliłeś gościu do własnej bramki. Mamy XXI wiek. Czas, kiedy stereotypy powinny odejść do lamusa. Feminizacja = słabość i unikanie ryzyka? Nie posądzam Cię o celowe umniejszanie dziewczynom, ale poobserwuj nieco, przemyśl i zweryfikuj swoje stanowisko.

      • Ignorantowi „feminizacja” wydaje się mądrzejszym okresleniem „zniewieścienia”. Matoł, ale za to „męski”. 😀

  7. Cały ten artykuł to wstyd …Adam Wojtasiewicz – żal mi Ciebie!!! Ale popularność dziennikarską tak się buduje! PEwnie wiele ludzi teraz to czyta: temat jest popularony, a stanowisko Twoje zdecydowane i takie którego oczekują inni… Napisałeś to co wielu chciałoby przeczytać!! Sensacja! Winni są!

    Wstyd również, dla tych, którzy wogóle przez seqnde pomyśleli, że to co się stało to wina intruktorów i kadry obozu. Stał się nagły wypadek, który rozkręcił się w kilka krótkich chwil…

    Nigdy niewiadomo jak burza się rozkręci. Czyli w każdej zwykłej burzy instruktorzy i dzieci mieli by uciekać gdzieś i się chować. Zersztą gdzie się chować skoro czesto na takie obozy jedzie się daleko od domu…

    A teraz wielkie komentarze i krytykowanie organizatorów…
    Żywioł który doknął ten oboóz nie zdaża się co burze ani nawet co wiele burz. Raz na x lat tak się dzieje i jest to nie doprzewidzenia…. na pare godzin przed!

      • @Adam twoja odpowiedź jest bzdurą. Ja tam ostrzeżeń nie słyszałem. Może jesteś fanem jakiejś pogodynki i ciągle oglądasz. Nigdy w mediach i pogodzie nie mówią że będzie trąba powietrzna. Mówią, że burze i ewentualnie porywisty wiatr (jeśli słyszysz to przez całe życie to w końcu przestajesz się tego bać). A jak mówią przez 3 dni z rzędu a człowiek burzy nie widzi to nie będzie co chwilę zwijał obozu. W naszym klimacie trąby powietrzne to nowość. Niestety są coraz częstsze i teraz kadra będzie musiała bardziej nad tym panować. Ale to nie jest wina tych ludzi.

    • Chyba zartujesz. Media na kilkanascie godzin wczesniej ostrzegaly ze przesuwajacy sie z polidnia front jest niespotykanie niszczycielski. Wystarczylo zobaczyc jakie skutki wywolalo jego przejscie przez Austrie Czechy

      • W całej Polsce zniszczone zostało kilkadziesiąt hektarów lasu, co jak na cały kraj i tak potężną nawałnicę jest nikłą skalą zniszczeń. Przez Polskę wielokrotnie przechodzą potężne fronty atmosferyczne, nigdy nie udało się przewidzieć z dokładnością do powiatu, gdzie żywioł uderzy z najbardziej niszczycielską siłą. Zwracam uwagę, że w tym czasie, gdy żywioł uderzył w obóz w Suszku, w całym kraju w lasach biwakowało tysiące turystów i nic im się nie stało. Wbrew temu, co szanowny autor raczył napisać, burzę lepiej przeczekać w lesie, należy unikać POJEDYNCZYCH drzew. Gdzieś tam wcześniej „Matka Lwica” napisała, że w trakcie burzy należy uciekać na tereny bezdrzewne i kłaść się na ziemi” … Jeżeli mamy do czynienia z wyładowaniami elektrycznymi, to częściowo można się zgodzić. Jeżeli zaś mowa o silnym wietrze – widziała Pani jak takowy unosi przeróżne przedmioty i ciska nimi z ogromną siłą???

    • Jest taka strona https://burze.dzis.net/?page=mapa_europa. Przez cały dzień co jakiś czas obserwowałam jak ten olbrzymi czerwony łuk oznaczający burze przesuwa się od strony Austrii i Czech na Dolny Śląsk, a potem wyżej.
      Z moich informacji korzystała kuzynka, która jest w górach i nie miała dostępu do internetu.
      Te burze nie pojawiły się nagle, one przesuwały się kilka godzin w stronę Pomorza
      To było do przewidzenia

  8. Cały ten artykuł to wstyd …Adam Wojtasiewicz – żal mi Ciebie!!! Ale popularność dziennikarską tak się buduje! PEwnie wiele ludzi teraz to czyta: temat jest popularony, a stanowisko Twoje zdecydowane i takie którego oczekują inni… Napisałeś to co wielu chciałoby przeczytać!! Sensacja! Winni są!

    Wstyd również, dla tych, którzy wogóle przez seqnde pomyśleli, że to co się stało to wina intruktorów i kadry obozu. Stał się nagły wypadek, który rozkręcił się w kilka krótkich chwil…

    Nigdy niewiadomo jak burza się rozkręci. Czyli w każdej zwykłej burzy instruktorzy i dzieci mieli by uciekać gdzieś i się chować. Zersztą gdzie się chować skoro czesto na takie obozy jedzie się daleko od domu…

    A teraz wielkie komentarze i krytykowanie organizatorów…
    Żywioł który doknął ten oboóz nie zdaża się co burze ani nawet co wiele burz. Raz na x lat tak się dzieje i jest to nie doprzewidzenia…. na pare godzin przed!

    • To nie był nagły wypadek bo Regionalny System Ostrzegania informował o zagrożeniu w środę, czwartek i piątek.

      Mamy do czynienia z zaniedbaniem organizatorów którzy nie ewakuowali obozu np. do najbliższej szkoły.

      • znowu te pierdoły o szkole. A co jakby ewakułował i po uderzeniu burzy w szkołę zginęłoby w niej 100 ludzi? To byłoby ok? Jest taka dziedzina nauki. Nazywa się zarządzanie ryzykiem. W takich przypadkachj nie ma prostych rozwiązań czy odpowiedzi. To po 1. Po 2 ostrzeżenia z centrum były na poziomie żółtym A NIE CZERWONYM. Takich ostrzeżeń dostaje sie podczas obozu z dziesięć albo i 20. Czerwone przyszło na 3 godziny przed uderzeniem burzy. A to było już za późno na ewakuację która jak podkreślam mogła być równie dobrze wejście z deszczu pod rynnę bo w tym powiecie zburzyło lub uszkodziło około 1000 budynków. Dobrze że dzieci nie znalazły się w żadnym z nich…

  9. Pierd…lisz jak potluczony autorzyno tego „artykułu”! Jaka jest sprawdzalnosc prognoz pogody w Polsce a danym obszarze ?! Na dzisiaj miałem zaplanowaną wycieczkę rowerową, ale nie pojechałem bo tajfuny, nie ruszać się, więc się nie ruszam cały dzień a tu cisza, spokój…. i gdzie ta odpowiedzialność „prognozujących”?! Sprawdzalność prognoz jest żenująca! I jak Ty sobie to wyobrażasz? Że za każdym razem wszyscy będą się zwijać z obozów/wakacji bo może tym razem się sprawdzi ?! Pomyśl, zanim oskarżysz kogoś!

  10. Z wielkim rozczarowaniem czytam te wypowiedzi różnych osób i odnoszę wrazenie,że w większości to trolle broniąc jakiejś tam opatrznosci, siły wyższej czy nawet jakiegoś boga. Powiedzcie to rodzicom. Osobiście przez 13 lat jako komendant HUFCA ZHP organizowałem obozy, zawsze w lesie. Przeżywalismy różne warunki pogodowe, w tym nawałnice, ale mimo, że nie było wtedy komórek itp. BEZPIECZENSTWO DZIECI BYŁO PRIORYTETEM i za to odpowiadała kadra instruktorska, nikt nigdy w ZHP nie powoływał się na siły nadprzyrodzone, czy, że jakiś milosierny bog tak chciał.

    • Jestem z Panem!! Też organizowałam dziesiątki obozów dla dzieci i młodzieży na Mazurach,też miały miejsce niebezpieczne zjawiska pogodowe – ale potrafiliśmy sami przewidywać skutki i przeciwdziałać im,nie prosząc boga o pomoc !! Tak,bezpieczeństwo uczestników obozu było dla kadry instruktorskiej PRIORYTETEM !!!Obserwując obecny ruch harcerski w kraju – nie bardzo wiem jakie cele wychowawcze mu przyświecają,bo harcerzy widzę tylko na uroczystościach religijnych.Czy tylko taka jest rola harcerstwa?

    • strasznie biedne sa te wasze komentarze. Strasznie. Ja również zorganizowałem tak z 50 obozów i co? Miałem więcej szczęścia niż ci którym zginęły 2 dziewczynki. Nigdy nie trafiłemj na warunki w których zwalił sie cały las. Owszem z 10 drzew i kilkadziesiąt konarów tak, były zalania powodzie i nawet pożar. Bo takie jest życie jednak czy w tym wypadku dalibyśmy radę? NIE WIEM I mam w sobie tyle pokory by to przyznać państwo super duper „harcerze” pd siedmiu boleści… Trochę pokory warto mieć w sobie i ma ją każdy harcmistrz. Taki prawdziwy którego działanie w terenie nauczyło szacunku do natury i Jej mocy. A odwoływanie się do Boga? No cóż, jak kttoś jest wierzący to szuka pomocy dzięki której będzie sobie mógł jakoś poradzić z tym niewytłumaczalnym które się stało. Patrząc okiem doświadczonego komendanta obozu mam wrażenie że mamy do czynienia albo z cudem albo z działaniem wyjątkowo dobrze przygotowanej kadry dzięki której zginęła tylko 2 dzieci a nie setka. Bo zwalił im się na głowe las a nie drzewo.

      • Podpisuję się pod Pana wypowiedzią obiema rękami, ja stara harcerka i mama harcerza, który zdążył wrócić z obozu harcerskiego przed żywiołem…

      • Panie Januszu jest Pan oazą rozsądku. Pana komentarze czytam i serce się raduje, że są jeszcze rozsądni ludzie. Nie mogę czytać tych wszystkich znawców, którzy są mądrzy „po”. Bo w „internetach” napisali… Zamiast jechać tam na miejsce i pomagać zrzędzą (jak zawsze i przy każdej okazji). Ja też myślę, że zakrawna na cud, że zginęła tylko dwójka tych biednych dzieci. Ten obóz musiał być naprawdę bardzo dobrze zorganizowany albo mieli dużo szczęścia w tym straszliwym nieszczęściu.

  11. Po tragedii to każdy się może wymadrzac. Szczególnie gryzipiórek, który niczym innym się w życiu nie wykazał.
    Żałosny ten artykuł.

    • Spierdalaj!!! Przmądrzały szczylu. Byłem w lezse na polowaniu, nie przewróciło się ani jedno drzewo! To przypadek nieszczęśliwy przypadek !

  12. Autorze, tego artykułu…
    Jeżeli się nie boisz zapraszam na kilkudniowy biwak w las. Pojedzmy tam gdzie mogą pojawić się burze i wówczas sprawdzę Twoją zdolność myślenia. Oczywiście napisze też budujący reportaż lub ściemę którą tu serwujesz… Postawię Ciebie w sytuacji tych instruktorów. No fakt zapomniałem nas na obozie i w podobozach będzie blisko 500 osób a tam było 140 osób – uczestników. No ale damy radę, mam tez nadzieje ze człowieku wiesz tez iz nie można stać na polu czy polanie bo wówczas tez narażasz siebie i innych na trafienie piorunem. Wiesz teraz o czym mówię, Kojarzysz człowieku …

    • Każdy organizator wypoczynku harcerskiej akcji letniej ma obowiązek regularnie sprawdzać prognozę pogody i jeśli parę godzin przed widzi że burza może być zagrożeniem dla harcerzy przebywających na obozie to ma obowiązek ich ewakuować. Jeśli ja wiedziałam około 5h przed że na pomorzu ma być nawałnica, a mieszkam w woj. podlaskim to chyba jest coś nie tak. W ZHP obóz musi przejść od hufca aż do kuratorium. Gdy obóz jest zatwierdzony przez hufiec, chorągiew i na końcu kuratorium wtedy na miejsce obozowe przyjeżdża sanepid który zatwierdza miejsce obozu. To jest wszystko co aktualnie mogę sobie przypomnieć na ten moment z organizacji HAL. Zapewne coś pominęłam ale nie zajmowała się tym jeszcze to jest moja wiedza z praktyk obozowych komendantki. Na ten temat nie powinny wypowiadać się osoby które nie są w harcerstwie dłużej niż 3 lata bo wiedzę na temat organizacji wyjazdów nabywa się z czasem. P.S. Jeśli jest prawdopodobieństwo takich burz to naturalna jest ewakuacja przed rozpoczęciem burzy. Jeśli zacząłbyś ewakuację w trakcie burzy zagrażającej życiu to nie powinieneś być instruktorem i opiekunem podczas takich wyjazdów bo stwarzasz niebezpieczeństwo dla siebie i swoich podopiecznych. Ponad pół mojego życia spędziłam na harcerskiej służbie i krew mnie zalewa gdy widzę takie komentarze. Pozdrawiam Harcerka z 9 letnim stażem. 🙂

      • Mnożąc staż razy dwa to wychodzi 18. To ja tu czegoś nie umiem policzyć. Chyba się starzeję…

  13. Na skutek nawałnic, które przeszły przez Polskę w nocy z piątku na sobotę 5 osób poniosło śmierć, a około 50 zostało rannych. Zerwanych zostało także około 120 dachów, zniszczone są też liczne drogi i ok. kilkadziesiąt ha lasów.
    Masz tez tutaj odpowiedz na artykuł, „…Kilkadziesiąt hektarów lasu” Wiec gdzie ten instruktor miał zabrać 140 uczestników w te „kilkadziesiąt hektarów lasu” pewnie przez taki ruch statystka wypadków byłaby dużo większa+ panika+ucieczka+rozbieganie uczestników obozu+mnóstwo drzew a pod nimi Ci nieszczęśni uczestnicy obozu..

    • Może należało zabrać uczestników do budynku który się zawalił? W czasie ewakuacji tez mogło dojść do tragedii. Najlepiej teraz wypisywać różne rzeczy nie patrząc na uczucia bliskich.

      • pierdu pierdu. Kolejny fachowiec od ewakuacji 130 dzieci w nocy w deszczowym lesie podczas wichury. Do tego do szkoły w którą jak burza uderzy to zginie większość na skutek skoncentrowania dzieci w jednym miejscu. Bo to że zniszczyło 1000 budynków w tym powiecie wcale nie znaczy że szkołę też mogło trafić prawda?

    • NIestety ma rację bo w naszych czasach kiedy tornada, burze i trąby powietrzne są coraz częstsze dzięki zniszczeniu lasów, zdawanie się na Pana Boga to zwyczajna nieodpowiedzialność i gra w ruską ruletkę.

  14. Od prawie dwudziestu lat organizuję obozy dla dzieci i młodzieży. Łącznie za sobą mam 36 turnusów z których skorzystało ponad 4000 osób. Nie ma znaczenia czy to ZHP czy ZHR. Wypadki się zdarzają . Czy można było przewidzieć nie wiem. Wiem jedno gdyby instruktorzy wiedzieli że może dojść do takiej tragedii na pewno zareagowali by inaczej. Szkoda, że wiele negatywnych komentarzy pod tym artykułem piszą osoby, które nigdy nie były uczestnikami obozów harcerskich a co więcej mówić organizatorami takich obozów.

  15. Autor tekstu to idiotka. Jestem instruktorem ZHP i nie raz byłem na obozach. Kretyn obwinia kadrę i twierdzi że można było tego uniknąć. G….. prawda stała się zecz straszna której nikt nie mógł przewidzieć i jej zapobiec. Wiesz oszolomku co sie robi jak są zle prognozy? Okopuje się namioty. Nikt nie wiedział że drzewa się zwala na namiot unikanie drzew ma zapobiec porażeniu piorunem.

    Łącze się w bulu z rodzinami tragitragicznie zmarłych druhen.
    Spotkamy się na szlaku, niebiańskim szlaku. Czuwajcie!!!!
    Czuwaj!!!!

    • bulu? Pozdrawiamy Komora. I oddaj te obrazy z pałacu. PS. powiedz to rodzicom dzieci, że nie ma winnych tej tragedii i nie można było jej zapobiec.

    • Została przewidziana skoro Regionalny System Ostrzegania alarmował o zagrożeniu.

      I można było uniknąć tragedii ewakuując obuz np. do szkoły w pobliskiej miejscowości.

  16. Gdyby Powiatowe Centrum Zarządzania Kryzysowego ostrzegło kadrę to do tragedii by nie doszło, ale być może nawet nie wiedzieli, że tam jest obóz choć kuratoria mają dokładne wykazy z lokalizacją i telefonami a jest pewne, że ich pracownicy wiedzieli, iż może być b niebezpiecznie. Czemu nikt ich nie poinformował? Czemu Centrum Zarządzania Kryzysowego wiedząc o tym, że mogą być takie niebezpieczeczne sytuację nie posiada danych o obozach w asach? Osobiście byłem na setkach obozów jako uczestnik, instruktor czy komendant wiem jak to jest w praktyce i jestem pewien, że gdyby ta kadra wiedziała o niebezpieczeństwie zrobiła by wszystko by zabezpieczyć uczestnikow. Wszyscy instruktorzy ZHR czy ZHP posiadają państwowe uprawnienia i odpowiednie szkolenia więc proszę nas nie obrażać dla nas jest to wielka tragedia! Osobiście nie komentuje tego artykułu, bo pisała go osoba nie znająca życia na takich obozach i zapraszam Pana redaktora za rok tylko na tydzień obozu harcerskiego w leśnej głuszy bez zasięgu i internetu wtedy pogadamy.

    • Marek, a jak występuje sytuacja zagrożenia życia uczestnika obozu to jak wówczas sciągana jest pomoc? A jak zdarzy się np. pożar? Czy to znaczy, że dzieci pozbawione są pomocy w razie zagrożenia, bo jest głusza bez zasiegu?

      • Kłamiesz. Alarmy nie były na poziomie wzywającym do ewakuacji. Miały poziom żółty a nie czerwony

  17. Osoby czytające ten artykuł i komentujące w negatywny sposób nie mają zielonego pojęcia na temat obozów harcerskich. Podczas mojego dwutygodniowego obozu było jakoś 7 burz. Według tych komentarzy wakacje powinniśmy spędzić w domu. Co najlepsze, pomijając już podejście instruktorów (instruktorem nie jest każda pełnoletnia osoba w harcerstwie, też trzeba ukończyć kursy wychowawcy i spełnić szereg innych wymagań), dzieciaki podczas burzy przezwyciężają słabości. Może na początku płaczą ale z biegiem czasu cieszą się i chwalą jakie warunki przeżyły. A jaka radość okopywać namioty po powodzi w nocy 😀 nie widziałam jeszcze na oczy obozu harcerskiego w mieście i co najlepsze bez drzew. W jaki sposób dało się tego uniknąć? Nie wysyłając dziecka na obóz? Myślę, że każdy rodzic jest świadomy w jakich warunkach dziecko mieszka. Dla rodziny szczere kondolencje oczywiście, jednak szukanie winnych i pisanie o tej sytuacji w nieskończoność w niczym nie pomoże. Pamiętajcie, na zwykłuch obozach też zdarzają się wypadki, a że trafiło na harcerski no to tylko żal 🙁

  18. Ciekawe jak mieli sprawdzić sobie pogode?? Wyczarować sobie Internet czy w TV zobaczyć w środku lasu ?? Człowieku byłeś kiedyś w ogóle na obozie Harcerskim?? Pomyśl zanim napiszesz takie bzdury tepaku….

    • Nie raz byłem na obozie harcerskim i za każdym razem kadra miała dostęp do prądu by podładować telefon i sprawdzić pogodę a gdy zapowiadane były w prognozie ulewy zawsze byliśmy informowani o tym przez kadrę by przygotować się do tego. Więc proszę mi nie mówić że nie ma łączności ze światem bo opiekunowie muszą taki mieć gdyby np.była by potrzeba zawieść uczestnika do szpitala albo wezwać straż pożarną czy mieć nawet kontakt z rodzicami uczestników.

    • Prognozy pogody sa coraz dokladniejsze. Internet jest przydatnym narzedziem. Dlaczego jest to takie oczywiste, ze na obozie harcerskim ma nie byc internetu?

  19. Skoro na obozach w leśnej gluszy nie ma zasiegu, to jak zawiadami się służby typu pogotowie czy straż w sytuacji zagrożenia życia?

  20. Brednie. Harcerze mają zostawić obóz bo „idzie burza”? Żenada. I to w chwili gdy zjawisko typu lokalnego tornado zabiło dwie dziewczynki. Wstyd. Powinienem zrobić unlike ale Pan to nie cały ten portal… Mam nadzieję.

  21. Jak to nie mieszajcie Boga do tego, dał nam wolną wolę i umysł, to, że doszło do tragedii można równie dobrze nazwać selekcją NATURALNĄ hehe, jednakże moim zdaniem my sobie a Bóg sobie czyli to co natura tworzy jest kierowane przez Boga. Widząc to co się „odJaniePawla” na ziemi, (on) próbuje nam przekazać pewną informację, której nie potrafimy odczytać… Co by nie było dziewczynki nie żyją, kilku rannych mniej lub bardziej, a opiekuni mają nauczkę na przyszłość..

  22. Kadra jakby wiedziała to by zareagowała???? Same dzieci przed kamerami mówiły, że ostrzegano ich przed burza. Kadra wiedziała jakie są prognozy ale niestety nie stanęła na wysokości zadania. Poza tym na pewno mieli łączność ze światem zewnętrznym choćby na wypadek, gdyby trzeba było wezwać karetkę pogotowia dla jakiegoś chorego uczestnika obozu. PO drugie robili chyba jakieś zakupy?

    • Od wzywania do ewakuacji jest rządowe Centrum Zarządzania Kryzysowego. A nie druh który nie ma pojęcia jaka jest intensywność i zagrożenie ze strony burzy! Gdzie były struktury państwa obsadzone przez dobrą zmianę PiSu?? Dlaczego mając fachowców nie ogłosili ewakuacji?

      • Jak jest zagrożone zdrowie lub życie ludzkie to Ty byś czekał na zarządzoną ewakuację przez Centrum Zarządzania Kryzysowego? Potrzebujesz zgody na ratowanie życia swojego i swoich podopiecznych? Wolę przerwać zabawę sobie i swoim podopiecznym ale mieć ich całych i zdrowych.

  23. Odpowienia edukacja wystarczylaby uniknac tej tragedii. Ci, co chodza po lesie, tzw. opiekunowie harcerscy, powinni wiedziec, jakie zagrozenie niesie burza i nawalnica. Bez dwoch zdan i bez wymowek! Tak samo jak opiekun bioracy dzieciaki w gory, gdzie istnieje zagrozenie lawinowe! Autor widocznie pisal pod wzburzeniem, tak samo sie wzburzylam pare godzin temu.. Zeby przez czyjes niedopatrzenie i niedopilnowanie musialy zginac nieswiadome osoby..! ! ! Straszne 🙁

    • A rządowe Centrum Kryzyzowe planowało przemarsz następnej miesięcznicy? Skąd harcerz ma wiedzieć co mu grozi? Od takiego komunikatu jest rządowa agencja która nie robi tego co powinna bo jest zawłaszczona przez polityków Pisu. I to jest jaskrawy przykład codzienny jak zła jest dobra zmiana.

    • Gdyby to się zdarzyło w górach autor tekstu napisałby że kiedy opiekunowie usłyszeli, będąc na szczycie góry, o zagrożeniu lawinowym to powinni od razu dzieciaki ewakuować bo to przecież tylko pół godziny by zajęło!

  24. Bardzo rozumny tekst. Autor przytacza prawdy znane od lat. Pamiętam mój obóz harcerski pod Połańcem przed 50 laty. Też namioty w lesie, tyle że zbiorowe, wojskowe. Gdy tylko zanosiło się na burzę, komenda obozu nakazywała biegiem marsz do gospodarstw w odległej o 2 – 3 km wsi, zgodnie z ustalonym wcześniej porządkiem.

    • Ci instruktorzy sa naprawde nieźli. Uratowali prawie cały obóz. W sytuacji w której na głowę zawalił się im cały las a nie jedno czy dwa drzewa to zakrawa na cud.

  25. Z tą mentalnością i z tymi kompetencjami, najlepiej by zrobili jakby się udali do najbliższego kościoła i tam na modłach przeczekali ekstremalne warunki pogodowe Na pewno wszyscy by przeżyli

  26. Dennie głupi artykuł . Powodem do ewakuacji powinien być jasny komunikat np Centrum zarządzania Kryzysowego. Instruktor harcerski nie ma wiedzy ani decyzyjności żeby zwijać obóz z powodu burzy. Ale rządowe centrum na usługach partii PiS zajmuje sie nie tym co powinno.

      • No to skoro 2 dni wiadomo było, ze będzie tajfun to czemu instytucje w których zgłoszony był obóz nie zadały sobie trudu, żeby przekazać informacje? Po to straż pożarna, nadleśnictwo i kuratorium maja dane żeby działać! A kadra na obozie zajmuje sie dziećmi a nie śledzeniem prognozy pogody w internecie …. Autor artykułu zapewne nigdy na obozie nie był no to skąd ma wiedzieć ….

  27. Współczuję organizatorom obozu, jest to dla nich ogromna tragedia. Mam nadzieję, że nie załamiecie się i dalej będziecie pracować z młodzieżą. Harcerstwo to najpiękniejsza przygoda mojego dzieciństwa.

  28. Po to by ostrzegać również o zjawiskach ekstremalnych pogodowych stworzono w każdym powiecie komórkę kryzysową. Po to są syreny które mają ostrzegać o tym. Jeśli każdy miałby się wszystkim zajmować to po cholerę cywilizacja. Nie zdejmuje to obowiązku uważania na siebie z każdego.

  29. Dlatego zawsze uważałam, że ZHP jest lepsze. Tam przynajmniej ludzie myślą i nie mieszają do wszystkiego Boga. Pamiętam jak byłam na obozie i dowódca specjalnie jeździł codziennie do miasta obok (50km od obozu) żeby pogodę sprawdzić, bo wtedy jeszcze telefonów z internetem nie było. I jak się tylko okazało że będzie burza i nawałnica to w półtorej godziny zorganizowali biwak w zamku.

  30. beznadziejny artykuł , bo wszytsko można mprzewidziec heheh , opieka nad dziecmi w lesie to ciezka praca , to tak samo z jazda samochodem jedziesz i co przed podróża zaplanujesz wszystko , zaplanujesz korki, złapaną gumę , wypadek na drodze itp ?? Nie ludzie badzcie realistami ,, można dużo rzeczy przewidziec ale bez przesadu , Gdyby wyniesli dzieci na łakę i by cała noc spedzili w zimnie , bez namiotów itp , to wiecoie co rodzice by zrobili opiekuną ? Pieklo ze dzieci byly w zimnie , ze troszke wiało ,, Trzeba być realistami a nie idealistami

  31. Kretyn, który to napisał pewnie całe dnie i noce spędza przed kompem i nie ma zielonego pojęcia o organizacji i funkcjonowaniu placówek wypoczynkowych.
    Siedź sobie chłopie w swoim wirtualnym światku…..i nie komentuj…..
    Może i cyber żonę sobie tam znajdziesz…..

  32. Drodzy czytelnicy, którzy są znawcami o oczywiście wiedzą jak to wyglądało bo w wiadomościach pisali… pragnę was uświadomić, że ZHR tak samo jak i ZHP to harcerze, ci sami ludzie którzy pomagają przy każdej katastrofie lub ważnym wydarzeniu- Smoleńsk, Lednica, ŚDM. Nie mam pojęcia, czy kiedykolwiek zrobiliście cokolwiek dla tego kraju, oprócz narzekania jaki on kurwa nie jest zły. Zabolało? No tak, ja przepraszam bardzo ale przecież byłem rok temu na pochodzie z okazji 3 maja!!! Harcerze chodzą co rok. Wszędzie. Tak można zmienić ten kraj- małymi kroczkami, ale działając a nie pić piwo na fotelu i czytać pseudopolityczne gazety i komentować to co się dzieje. Właśnie dla was pragnę stworzyć ten skrócony artykuł który pokaże wam prawdę, bo nie macie pojęcia jak to jest stać 6 godzin w deszczu i modlić się, żeby najbliższe drzewo wytrzymałość jeszcze te dwie minuty.

    Wszyscy którzy byli w okolicy mówią, że to przyszło nagle. Nie pierdolnie tu głupot o tym że prognozy pogody. Komendant ma zawsze kontakt z instytutami które informują go o nawałnicach. Ci poinformowali za późno. To tornado przyszło nagle i gdyby przeszło kilkadziesiąt metrów dalej nic nikomu by się nie przydzarzyło, ale mieli pecha. Ewakuacja przebiegła tak pomyślnie ze przy całkowitej ciemności i walących się każdych drzewach zginęły tylko dwie osoby. Czy musiały zginąć? Prawdopodobnie tu też zadecydował przypadek.

    Drodzy ludzie, przemyślcie swoje zachowanie, bo my, harcerze, jako nieliczni w tych czasach kochamy Polskę bardziej niż własny zad.

    • Brawo, wspaniale odpowiedziane na bzdurny artykol. Oczywiscie, byla to tragedia ale zeby pisac ze mozna bylo temu zapobiec to trzeba byc debilem aby tak komentowac. Masz racje ze zaden z druzynowych czy komendantow nie pozwolil by na taka tragedie, gdyby naprawde mozna bylo temu zapobiec. To zywiol przy ktorym tysiace ginie a nie tylko dwoje. To raczej cud ze tylko dwoje zginelo. Wieczny odpoczynek racz im dac Panie!!!

  33. nawet małe dziecko wie,że podczas burzy nie należy szukać schronienia pod drzewem,ktoś tu był pozbawiony wyobraźni.Prognozy pogody były jasne,trzeba było tylko wytężyć swoje umysły ,ale to takie trudne dla niektórych.Współczuję tym dzieciom i rodzicom,oni powierzają największy skarb jaki posiadają bezmózgowcom,przykre bardzo,ale taka jest prawda.

  34. Najchętniej wyjabym stare buty i lilijkę, wypolerował, następnie z certyfikatami pod pachą – poza tymi z ratownictwa medycznego i topografii które wielokrotnie przysłużyły się nie tylko mnie – również i pedagogicznymi, kopnął bym autora tego idiotycznego wpisu w dupę. To niewiele by przyniosło, ale może byłoby mi lżej.

  35. Co napisałby autor gdyby przeprowadzono ewakuację, harcerze przeszliby na polanę i w czasie burzy uderzył w nią piorun? Że nieodpowiedzialni instruktorzy, bo każdy wie, że w czasie burzy należy unikać otwartych przestrzeni i trzeba było schować się w lesie? Po szkodzie każdy mądry…

  36. Zwykła burza nie jest niebezpieczna dla takiego obozu. Nawet dość silna. W tym wypadku miało miejsce zjawisko lokalne, albo trąba powietrzna, albo bardzo silny prąd spadający. Na lotniskach wykrywa się takie zjawiska, bo dostępny jest radar dopplerowski, jednak w każdym innym miejscu jest to nie do przewidzenia. Ludzie giną w swoich domach pomimo tego, że wiedzieli, że idzie burza i przygotowali gospodarstwo… po prostu nikt nie wiedział, że wystąpi lokalnie trąba powietrzna. Łowcy burz jeżdżą za burzami i proszę ich zapytać, jak często udaje im się takie zjawiska „złowić” w Polsce. To nie aleja tornad w USA. Trudno to przewidzieć. Można za burzami jeździć całymi tygodniami i nic. Pamiętajcie, że to nie burza zabiła tych ludzi, tylko zupełnie inne zjawisko, które jej bardzo rzadko towarzyszy. Takich obozów NIE ewakuuje się z powodu burzy. Po prostu przewiduje się pewne środki ostrożności, ale wobec takiego gwałtownego zjawiska jak trąba powietrzna czy prąd spadający, żadne przygotowania nie pomogą. To po prostu nie do przewidzenia. To samo jest na wodzie. Spróbujcie przewidzieć np. biały szkwał. Powodzenia. Zjawisko to zabiło już wiele osób na wodzie. Na nich też zwalicie „nieprzygotowanie”?

  37. Nie pokładał bym tyle wiary w prognozy pogody. W piątek dla Wielkopolski nie było ostrzeżeń przed burzami, były dla okolicznych województw. Po burzach okazało się, że było to drugie najbardziej dotknięte województwo.

  38. Do autora: Po pierwsze – Człowieku, Ty nawet nie masz pojęcia na temat takiego obozu harcerskiego, a zabierasz głos. Po drugie: Nie masz prawa osądzać instruktorów, przewodniczącego, bo nawet nie znasz dokładnych faktów tej sytuacji, poza tym nie posiadasz odpowiednich kompetencji. Po trzecie to gratuluję, bo przynajmniej robisz to co potrafisz – kłamiesz i piszesz oszczerstwa.

  39. No właśnie ciekawe. Portal pisze „Przed takim huraganem nie sposób uciec. W czasie nawałnicy, która spustoszyła północny zachód Polski w nocy z piątku na sobotę odnotowano najsilniejszy poryw wiatru od 1979 roku!”. Ale inny pan „dziennikarz” z tego samego portalu uważa, że sami harcerze powinni to przewidzieć i w pół godziny ewakuować 150 dzieciaków ze środku lasu. Zdecydujcie się albo wyciągnijcie konsekwencje wobec gościa, który na ludzkiej tragedii próbuje wypłynąć…

  40. Durni rodzice powierzyli los swoich dzieci durnym opiekunom. Ci ostatni złożyli los podopiecznych w wydumanej opatrzności, która (jak zwykle zresztą) okazała się opacznością, ale durnie i tak tego nie pojmą i nie wyciągną właściwych wniosków. Tylko dzieci niezmiernie żal.

  41. Na początku lat sześćdziesiątych (oczywiście ubiegłego XX wieku) byłem na szkolnym spływie kajakowym zorganizowanym przez nauczyciela geografii (wspaniałego człowieka i znakomitego organizatora rozmaitych wypadów turystycznych). Prognozy pogody nadawane przez radio w tamtych czasach były oczywiście znacznie mniej precyzyjne i nie tak natychmiastowo dostępne jak dziś. W słoneczną pogodę nie zapowiadającą żadnego załamania rozbiliśmy namioty na wznoszącym się niedaleko brzegu jeziora wzgórzu, na którym rosły dorodne sosny. Na wzgórzu było sucho i przyjemnie. Pod wieczór jednak pojawiły się na niebie chmury, z oddali zagrzmiało i niebawem spadły pierwsze krople deszczu. Nasz nauczyciel bez chwili wahania i pomimo niechęci uczestników, którzy woleliby przeczekać deszcz w namiotach zarządził natychmiastową ewakuacje ze wzgórza z drzewami. Wszyscy musieliśmy włożyć peleryny i przeczekać burzę, która dość prędko minęła i nastąpił po niej piękny pogodny wieczór. Przy wieczornym ognisku nauczyciel wyjaśnił wszystkim, że lepiej było zmoknąć niż w minimalnym nawet stopniu zaryzykować niebezpieczeństwo złamania konaru przez wiatr lub uderzenia pioruna. To było około 60 lat temu. Tamtą lekcję pamiętam do dziś i zawsze brałem ją pod uwagę jako najpierw uczestnik a potem także wielokrotnie organizator wypraw. Takich zasad jest oczywiście o wiele więcej a ich znajomość powinna zaliczać się do podstawowej i obowiązkowej wiedzy szczególnie tych, którzy organizują wycieczki, obozy itp. i występują jako osoby kompetentne i odpowiedzialne za uczestników. Instruktorzy, przewodnicy, organizatorzy, którzy takiej wiedzy nie mają lub się do niej z zelazną konsekwencją nie stosują powinni co najmniej stracić odpowiednie uprawnienia a instruktorów harcerskich dotyczy to szczególnie. Te próby rozmycia własnej winy i odwoływania się do boga brzmią tchórzliwie i żałośnie i są wyłacznie próbą uniknięcia odpowiedzialności za głupotę i zaniedbanie w skutkach straszne. Koszmar śmierci tych dwóch dziewczynek przygniecionych w namiocie przez padające dzrewo pozostał dla mnie traumą nie do zapomnienia. Nie chcę nawet myśleć o tragedii ich Rodziców i o tym jak dwa życia dopiero co zaczęte tak strasznie i tak niepotrzebnie zostały przerwane. Oby ta tragedia stała się sygnałem do bardziej szczegółówej i rygorystycznej weryfikacji kwalifikacji oraz etyki zawodowej osób biorących na siebie obowiązki opieki nad tymi, którzy ufają im jako doświadczonym i odpowiedzialnym.

  42. Byłam tam na miejscu. Wiem co się działo wiec nie próbujcie mi wmówić ze instruktorzy nie zrobili wszystkiego. Gdyby przed każda burza mielibyśmy uciekać to obóz trwał by 2 dni. A ewakuacja potrwała by przynajmniej 2h do Lotynia. Wiec sorry ale doinformowujcie się z wiarygodnych źródeł bo coś co brzmi logicznie nie zawsze jest prawdziwe

  43. Właśnie po to sobie człowiek wymyśla Bogów. Po to, aby było na kogo zrzucać odpowiedzialność. „Widocznie dobry Bóg tak chciał” i sprawa załatwiona. Odpust zupełny. Czuwaj!

  44. Adasiu Wojtasiewiczu ! Człowiek nie jest wszechmocny, i nie podkopuj wiary w Boga u Polaków, bo to próżny trud ! Mamy w swej historii kilkaset przykładów Bożej Opatrzności nad nami, choćby 14-15 sierpnia 1920 pod Radzyminem. lub Bitwa pod Hodowem.

  45. Adasiu – pozwalasz sobie na stanowczo za dużo – twoje mądrzenie się i ton wszechwiedzącej wyroczni budzi we mnie obrzydzenie. Zarzucasz komuś brak wyobraźni, oceń siebie – człeku bez wyobraźni, nawałnice i huragany mają to do siebie że potrafią nieść dachy, samochody i żadne polany tutaj nie pomogą. Kto dał ci prawo do takiego tonu i arogancji – żałosne. Pochyl się nad bólem rodziców a nie pisz artykułów które w twoim odczuciu przyniosą ci popularność – otóż nie, poziom brukowca.

  46. Drodzy Państwo,
    widzę, że mamy tutaj wielu ekspertów od organizowania wypoczynku w lesie. Opinie, że wystarczyło „nie rozbijać się pod zapałkami” i tym podobne wzbudzają nawet nie śmiech, lecz wyłącznie politowanie, tak samo jak wiele innych opinii zamieszczonych w komentarzach. A poniżej moja krótka odpowiedź do autora tekstu:
    Pisze Pan, że wystarczyło obserwować prognozy i komunikaty „pozarządowych organizacji meteo-amatorów”. Dla mnie osobiście jedynymi rzetelnymi instytucjami, którym należy ufać w sytuacjach kryzysowych są organy państwowe, a nie zgromadzenie pasjonatów. Uważam tak z jednego prostego powodu: organy państwowe ponoszą odpowiedzialność za zarządzanie w kryzysowych sytuacjach, a amatorzy robią to hobbystycznie i jeśli się pomylą w jakikolwiek sposób nic im nie grozi za wprowadzanie ludzi w błąd. Tak więc moim zdaniem organizator takich obozów powinien na bieżąco i bezwzględnie obserwować komunikaty wydawane przez MSWiA, czy inny kompetentny organ, a komunikaty Łowców Burz, czy mapę burz traktować wyłącznie jako uzupełnienie informacji. Sam byłem w tym roku współorganizatorem obozu ZHR i na bieżąco kontrolowałem sytuację pogodową, tak aby zapobiec niebezpiecznym sytuacjom. W ciągu trzech tygodni pojawiło się ok. 5 komunikatów od MSWiA o zagrożeniu burzami z gradem. Za każdym razem byliśmy jako organizatorzy przygotowani do natychmiastowej ewakuacji, lecz mimo to, przez cały obóz słychać było zaledwie parę grzmotów, co świadczy o tym, że takie komunikaty wydawane są ze sporym marginesem błędu. Drogi autorze, czy w związku z tym za każdym takim komunikatem powinniśmy ewakuować obóz i udawać się do najbliższej miejscowości? Wydaje mi się, że nie, ewakuacja przeznaczona jest dla sytuacji poważnych i takich, gdzie zdrowiu i życiu uczestników zagraża niebezpieczeństwo.
    Po drugie wszystkim, którzy najchętniej na miejscu osądziliby organizatorów, polecam zapoznać się ze zdjęciami z Suszka oraz nagraniem z drona. Na tych filmach wyraźnie widać, że tam stała się tragedia. To nie była burza – to była nawałnica z trąbą powietrzną, porównywalna jedynie z tą z roku 2012 (http://tvnmeteo.tvn24.pl/informacje-pogoda/polska,28/traba-powietrzna-na-kujawach-naprawa-potrwa-kilka-miesiecy,51831,1,0.html). Z ziemią zostało zrównanych wiele hektarów lasu, gdyby taki kataklizm nawiedził wieś, również mówilibyśmy o wielu ofiarach śmiertelnych i wielotysięcznych stratach. NIKT nie przewidywał aż takiego kataklizmu. Dlaczego mówię, że nikt? Z prostej przyczyny – gdyby straż pożarna, centrum zarządzania kryzysowego, czy inny organ wiedział, że te tereny są zagrożone tak gwałtowną nawałnicą natychmiast odgórnie zarządzono by ewakuację wszystkich ludzi znajdujących się na tych terenach, szczególnie, że odpowiednie instytucje muszą zezwolić na organizację wypoczynku w lesie, więc zdawano sobie sprawę z obecności obozu harcerskiego. Tymczasem nic takiego nie nastąpiło, co świadczy o tym, że żaden lokalny organ państwowy nie przewidywał tego co się stało. Skoro zatem nawet państwowe instytucje nie zdawały sobie sprawy z zagrożenia, to jak harcerze mieli je przewidzieć?
    Cytatu: „Tu jest rola dla Pana Boga: trzeba Go prosić, żeby chronił nas przed takimi harcerzami…” nie będę komentował. Jest niesprawiedliwy, przykry i, wydaje się, pisany pod wpływem emocji. Proszę o trochę empatii dla ludzi, którzy ucierpieli w tej nawałnicy.
    Proszę o modlitwę za ofiary kataklizmu i ich rodziny, niech Bóg ma wszystkich w swojej opiece.
    Pozdrawiam

  47. Adam Wojtasiewicz, czy byłeś kiedykolwiek na obozie harcerskim? Bo albo nie byłeś i nie masz pojęcia co debilnego opisałem w swoim artykule, albo byłeś i robisz z siebie idiotę… Jeśli podczas zatwierdzania obozu ZHR otrzymał zgodę na jego przeprowadzenie przez straż pożarną, sanepid, służby leśne i kuratorium to znaczy, że zostały spełnione wszystkie i tak ostre wymagania. Zmierzam do tego, że czytam o błędach logistycznych… Obozy harcerskie mają to do siebie, że są organizowane metodyką harcerską, czyli wychowanie harcerzy przez obcowanie z przyrodą. Tablety, telewizory, internet i inne media zostają w domu – mogli zatem nie wiedzieć o zbliżającym się zagrożeniu. Czy naprawde wierzysz Pan w to, że rodzice tych wszystkich dzieci słysząc l, że zbliża się nawałnica nie zadzwoniliby do swoich dzieci lub kadry obozu, aby ich nie ostrzec?

    Oczywiście zamiast zapoznać się z tak.podstawowymi rzeczami i pomyśleć trochę to lepiej budzić sensacje… Dziwne, że za bezmyślne tworzenie gównoburzy dostaje Pan wypłatę… Jest to naprawde nie na miejscu…

  48. Autor artykułu to idiota siedzący za biurkiem skoro wszyscy dookoła wiedzieli o prowadzę zagrożenia dlaczego nie wysłano do nich patrolu policji bądź straży leśnej by uświadamiać ich o niebezpieczeństwie. Teraz po fakcie wszyscy mądrzy i najlepiej szukać łosia który za to beknie. Na ratunek też można było wysłać wojsko na coś przydaliby się nieroby ,a nie od 7 do 15 i do domku.

  49. Jaki debilny artykuł. To był zwykły wypadek i tyle… głupie jest jedynie dla mnie mieszanie w to Boga – jak siedzisz w domu i nic nie robisz gapiąc się w komputer to może i orientujesz się z tego jaka będzie pogoda i jak sobie chmurki burzowe wędrują, a z drugiej strony to w tym roku chyba z kilkanaście razy już wydawane były ostrzeżenia drugiego stopnia, a tylko raz było aż tak tragicznie. Po prostu stało się i nie ma co szukać winnych bo to był zwykły wypadek spowodowany nawałnicą której siły nikt się nie spodziewał.

      • Każdy kto coś organizuje powoduje zagrożenie życia dla uczestników i równie dobrze mogę spodziewać się że mi samolot na głowę spadnie niż tego że będzie wiało z taką siłą.

  50. Na obozach harcerskich namioty stawialiśmy na polanie w sporej odległości od drzew, a jeśli już były między drzewami i prognoza pokazywała burze i ulewy, to wszyscy spali na świetlicy.

    Strasznie przykre zdarzenie dla rodzin tych dziewczynek, ale też dla instruktorów z obozu. Oni też się poświęcają, jadą z dziećmi za darmo, poświęcają swój czas. Szkoda, że tak nie dopilnowali, ale czasu się nie cofnie.

  51. Większość z Was nie wie jak wygląda obóz harcerski, gdyby rozbili namioty na polanie i trzydziestero dzieci doznaloby udaru słonecznego przy tych 35 st.upałach to pisalibyście że trzeba było rozbić namioty wśród drzew dających trochę cienia. To nie była zwykla burza, widzieliscie teren po tej nawałnicy? Niewiele dałyby jakiekolwiek działania ze strony kadry.

  52. Większość z Was nie wie jak wygląda obóz harcerski, gdyby rozbili namioty na polanie i trzydziestero dzieci doznaloby udaru słonecznego przy tych 35 st.upałach to pisalibyście że trzeba było rozbić namioty wśród drzew dających trochę cienia. To nie była zwykla burza, widzieliscie teren po tej nawałnicy? Niewiele dałyby jakiekolwiek działania ze strony kadry.

  53. Panu wszechwiedzącemu autorowi sugeruję obejrzenie sobie „Dekalogu l” Kieślowskiego. Tam jest o takuch o skutkach racjonalnej nieomylności w kwestiach pogodowych. Pielgrzymka lubelska do Czestochowy w tym samym czasie szła przez tereny, gdzie zgosnie z prognozą IMGW miało być silne zachmurzenie i przelotne opady. Zamiast tego były burze i ulewy od 9 rano do 15 popołudniu. I tyle w kwestii przewidywania pogody. Oczywiście można się było zabezpieczyć przed tragedią na obozie ZHR – wywożąc dzieci dzień wcześniej ze wszystkich obozów w kraju, w przewidywanej strefie zagrożenia. Czyli pewnie kilkaset lub więcej osób do ewakuacji.

  54. Gdyby organizatorem tego był ZHP to PiS juz by ich ukrzyżował, a sąd by już wiedział że są winni. Nie w przypadku katolickiego ZHR o nie!

  55. To nie był jeden obóz jak wszyscy puszą ale kilka mniejszych podobozów oddalonych od siebie. W większości z nich opiekunowie ewakuowali dzieci do pobliskiego młodego lasu z niskimi drzewami. Ewakuacja na polanę w czasie takiej burzy to była by pewna śmierć skoro to była taka siła że łamały sie drzewa. Gdyby nie szybka reakcja opiekunów zapewne skutki były by duzo bardziej tragiczne. Ewidentne w jednym z tych obozów coś się wydarzyło niedobrego skoro w nim nie zarządzono ewakuacji albo odbyła sue ona zbyt późno.

  56. Co ma postęp nauki wspólnego z tym co się wydarzyło? Setki badań i testów nowych i coraz nowocześniejszych samochodów, samolotów a także budynków również nie gwarantuje 100% bezpieczeństwa. WYPADEK jak sama nazwa wskazuje na charakter nieprzewidziany i gwałtowny. Ale ktoś nieopatrznie użył słowa Bóg w treści komunikatu i TO BYŁA PŁACHTA NA BYKA. Pieprzony lewak wysmażył tekst i kaska leci co? Żadnego marszu kodu nie było i nie było o czym pisać?

  57. „Mądry Polak po szkodzie” takich mądrych zwykle jest dużo. Jak człowiek mieszka w domu i w czasie nawałnicy dom znika, to też wina leży po jego stronie, że nie opuścił w porę domu?? Dla mnie jedynym błędem była lokalizacja obozu w miejscu gdzie nawet w dobie Internetu nie dochodzi żaden sygnał. Wydaje się zgodę nie analizując miejsca, chęć sprawienia radości dzieciom to nie wszystko. Wiele lat prowadziłam kolonie i obozy. Współczuję Wszystkim poszkodowanym.

  58. …KTO WYBŹDZIŁ TAKI ARTYKUŁ musiał mieć mocne zatwardzenie mózgu i zaraz po tym wypił maślanki pogryzając chwacko kiszeniaka ….buc ,który jest dyletantem w sprawach meteorologii ….ja mogę powiedzieć ,że jej liznąłem i smiem nieskromnie zabrać głos ….jeszcze nikt na Świecie i jeszcze długo nie będzie pewien ZJAWISK POGODOWYCH ,całą meteorologia co najwyżej oparta jest na obserwacjach,które obecnie po wieloletnich obserwacjach można W WIELKIM PRZYBLIŻENIU ROZPOZNAĆ …JECHAŁEM sobie z GDYNI i od GDAŃSKA NA dalekim horyzoncie obserwowałem niezwykle piękne i bardzo rzadko spotykane zjawisko wyłądowań między chmurami czemu towarzyszy brak odgłosu grzmotów.Ten piekny spektakl natury obserwowałem aż do ELBLĄGA.Tylko niedouczony debil może szukać odpowiedzialności w sytuacji gdzie umęczona dziatwa bieganiną w ciągu dnia na pewno zasneła głębokim snem a ci ,którzy jeszcze nie spali widząc bezgłośne błyski nie mogli przewidzieć ,że za chwile ta najwyższa GÓRA urządzi morderczy spektakl wobec niczemu winnych dzieci.Wnni są ci ,którzy nie doprowadzili do tego miejsca autostrady by mogła dojechać pomoc,winni są ci ,którzy zamiast namiotów nie wykopali korytarzy podziemnych i ziemianek .winni są ci ,którzy nie kupili KARAKALI I ŻE nie postawili ich by można było dzieci bezpiecznie wytransportowac i gdyby była jeszcze cisza a wogóle to ci ,którzy itd

  59. …..TEMU KTO URODZIŁ w bólach ten ,radzę by poczytał chociaż minimalnie podstawy meteorologii i przede wszystkim napisał pean ,o ludziach z pobliskiej okolicy o ich wspaniałej wręcz rewelacyjnej postawie,ktorzy nie patrząc na na własne zdrowie i na lęk i strach ,który przezwyciężali myslami, niosąc pomoc dzieciom i to im należą się wiwaty za chwałę a ci najwyżsi zamiast defilady i paradnego wypinania pustych piersi do pustych zasług winni wypoczęte wojsko skierować do usuwania skutków ,których nie przewidziały najdokładniejsze meteorologiczne radary wojskowe

  60. Jeżeli kroś ponosi winę za tą tragedię, to tylko miejscowe służby porządkowe, które w takiej sytuacji powinny uprzedzić harcerzy. Ta burza to była anomalia, wiatr z taką siłą wieje tylko w górach i to też bardzo żadko.
    Sam byłem harcerzem i organizowałem obozy, przeżyliśmy dziesiątki burz, potrafiło zerwać nam namioty, ale nigdy nie położyło całego lasu. Ta burza to był armagedon.

  61. Jasne w każdym namiocie jest telewizor, komputer i LTE… Na obozach nie używa się elektroniki to jest czas odpoczynku od cywilizacji. W Polsce nie działa system ostrzegania, co kilka tygodni jest ogłaszany 3 stopień zagrożenia i nawet burzy czasem niema, bo to zjawisko występuje lokalnie. Dlatego 3ci stopień nie wiele znaczy. System ostrzegania powinien wysyłać sms dla każdego w zagrożonej strefie nawet jak nie jest zarejestrowany w systemie ostrzegania. Nawet jak by był taki system i udało się na czas przeprowadzić ewakuację to nikt nie zagwarantuje, że budynek wytrzyma takie coś.

  62. Ja dowiedziałam się o zbliżającej się nawalnicy w piątek rano i przełożylam z tego powodu planowany wyjazd z dzieckiem na kemping do lasu na sobotę. Warto sprawdzać prognozy pogody

  63. nie masz zielonego pojęcia o pogodzie i zjawiskach nagłych ,a udajesz eksperta jak wiekszość twoich prawicowych koleżków począłwszy od rządu ,a skończywszy na takich szmatławcach na łamach , którego piszesz.

  64. Siedze se w fotelu popijam kawke i wymyslam artykuł na ZHR. A że oni te zethaerowcy wierzą w Boga, to jest zadanie dla mnie – trzeba im dupę odpowiednio obsmarować. I tak se popijam tą kawke i myślę. jaki komunikat IMiGW oni dostali? No i wymysliłem na pewno dostali taki komunikat, że bedzie ogromna wichura która bedzie łamać wszystko na swojej drodze ale oni postanowili mimo wszystko zostać bo – wierzą w Boga. Wiedzieli że będzie łamać wszystkie dżewa ale mimo komunikatu postanowili zostać. A co tam niech wyjdzie z tego artykułu że ci co wierzo w Boga so idioty. No i napisałem. Ha niech mają. A to że nie sprawdziłem podstawowych faktów i nie byłem na miejscu, nie rozmawiałem ze świadkami, nie sprawdziłem jaki system alarmowy mieli, jakie komunikaty dostali, to juz mnie nie obchodzi. Moje zadanie jest inne. Udupić wierzących.

  65. Jeżeli obóz był zgłoszony do kuratorium (raczej tak) to miejsce miało pozytywną opinię Powiatowej straży Pożarnej (!!!!) . Kuratorium ma dane kadry i kontakt z kierownictwem i organizatorem. Od 10 lat organizuje obozy survivalowe pod namiotami – legalnie oczywiście – i widząc w TV gdzie rozbito namioty nie mogłem w to uwierzyć, ze ktoś się na to zgodził. wielokrotnie ewakuowałem dzieci podczas burzy, mimo ich niechęci i oporu niektórych wychowawców. To o czym pisze to elementarz bezpieczeństwa. T.P

  66. Jak możecie takie bzdury opowiadać, kto jest winien, druhowie, harcerze, kto kiedyś opiekował się większą liczbą dzieci, wie, że żaden opiekun nie ma czasu,żeby śledzić prognozę pogody. Wasze dzieci są pod ich opieką. ale Oni nie są bogami, nie ogarną wszystkiego. W Polsce nie ma stałych takich sytuacji, w nawale obowiązków nawet nie wpadli na to ,żeby sprawdzać pogodę np. u poszukiwaczy burz. Cieszmy się ,że udało się uratować pozostałe dzieci

  67. Całkowicie się zgadzam z autorem, dało się sprawdzić wcześniej że nad Pomorze nadciąga naprawdę konkretny front z burzami i że wcześniej w Wielkopolsce narobił sporo szkód. Na radarach burzowych wszystko jak na dłoni było.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here